Filmy - co obejrzeć a co omijać szerokim łukiem.



Zrobienie z Predatora ugrzecznionego, uczłowieczonego bohatera z problemami osobistymi w bezpiecznym, generycznym sci-fi. Co może pójść nie tak?

Tylko oryginał, resztę jebać
1000026509.gif
 
Oglądał już ktoś Frankensteina od Del Toro? Podobno wyszedł bardzo dobrze.

Być może wyszedł bardzo dobrze. Wytrzymałem do połowy, czyli mniej wiecej do momentu, gdy kończą się flaki i retro-naukowy horror a zaczynają się ckliwe rozkminy nad naturą człowieczeństwa. CGI na 3+, widać teatralność, makietowość niektórych scenografii (np. sceny podbiegunowe). Jest zarówno brud, błoto i syf ale też lekki klimat baśniowy, widoczny np. w kolorystyce czasami fantazyjnej i nieadekwatnej do połowy XIX w. mody damskiej. Nie wiem po co te nowe adaptacje Drakuli i Frankenstaina, wszyscy wiedzą jak się fabuła potoczy i emocje przy ich oglądaniu są takie same jak przy przeglądaniu starego klasera ze znaczkami.
 
Trudno przebić horrory typu Drakula z 1992 r. i Frankenstein z 1994 r. Nowy film G. Del Toro jest za bardzo rozwleczony i trochę taki naiwny(czyli idealnie skrojony pod obecnego widzą). Nawet postacie są napisane na kolanie, trudno je polubić czy zrozumieć ich motywy zachowania.
 

Kolejna ckliwa opowieść o potworze, który chciał tylko kochać, dodatkowo w chuj długa i nudna. Największa zaletą tego filmu było to, że można było go przewijać. 3/10
Totalne gowno ten film !!!
 
Ładnie wyglądał ten Franek na 65" w dobrej jakości.
Piękne obrazy, kolory, kostiumy, scenografia przepiękna.

Taki trochę "gumowaty" na potrzeby dzisiejszego widza, jak koledzy wyżej piszą ale mi się podobało, mimo, że mogło być dużo mocniej, fajne gore, ale za mało.

Tego z De Niro i tak już będzie ciężko przebić jeśli chodzi o klimat oraz historię.
 
Trudno przebić horrory typu Drakula z 1992 r. i Frankenstein z 1994 r. Nowy film G. Del Toro jest za bardzo rozwleczony i trochę taki naiwny(czyli idealnie skrojony pod obecnego widzą). Nawet postacie są napisane na kolanie, trudno je polubić czy zrozumieć ich motywy zachowania.
Oba filmy bardzo lubię, ale Draculę moim zdaniem przebił Nosferatu Eggersa. Nie mogę się doczekać jego Werwulfa. Poleci ktoś jakiś dobry film o dr jekyll/mr Hyde? Dawno temu oglądałem Mary Reilly i był całkiem ok, ale nie znam żadnej innej dobrej adaptacji tej książki.
 
Last edited:
Trudno przebić horrory typu Drakula z 1992 r. i Frankenstein z 1994 r. Nowy film G. Del Toro jest za bardzo rozwleczony i trochę taki naiwny(czyli idealnie skrojony pod obecnego widzą). Nawet postacie są napisane na kolanie, trudno je polubić czy zrozumieć ich motywy zachowania.

W przypadku postaci kobiecych ciężko zrozumieć ich motywy działania nawet w normalnym życiu, więc nie oczekuję że zrozumiem je w filmie, ale główny bohater jest dobrze wytłumaczony, podobnie jak jego sponsor grany przez Waltza. Natomiast jak najbardziej zgodzę się, że film jest skrojony pod współczesnego widza (czyli debila), który nie obejrzy wcześniejszych ekranizacji bo np. są za mało kolorowe albo nie pasują do formatu obrazu współczesnie produkowanych telewizorów.
 
Back
Top