Fantastyczna 4 obadana no i nie łatwo o ocenę tego "dzieła".
Na plus:
+ tendencja zwyżkowa w Marvelu już od Thunderbolts. Szału jeszcze nie ma, Endgame to to nie jest ale i tak widać poprawę
+ przyjemna stylistyka lat 60 w USA
+ efekty specjalne nie powodują chęci wydłubania sobie gałek ocznych (w większości, bo jednak dziecko wyszło im kurwa strasznie)
+ całkiem niezłe wprowadzenie fantastyczniej 4 już jako bohaterów a nie przedstawiania kolejny raz całej genezy oraz niezły dobór aktorów
+ całkiem nieźle poradziła sobie Silver Surfer (jako aktorka bo sama postać jest dramatyczna)
+ mamy wprowadzonego Franklina Richardsa, ciekawe co zrobią dalej z jego mocami
Na minus:
- logika momentami leży, jest bita i płacze. Niektóre pomysły bohaterów są tak idiotyczne że aż ciężko w to uwierzyć
- absolutnie nierealne zachowanie ludzkości względem nadchodzącej zagłady a tym jak łato mogli jej uniknąć
- co oni zrobili z Galactusem

postać z wręcz mityczną potęgą, pożeracz planet, zdolny walczyć z najpotężniejszymi bytami w uniwersum nie pokazał absolutnie nic prócz idiotycznej mimiki oraz został tak absurdalnie unieszkodliwiony że aż mi się go szkoda zrobiło (ja wiem że w komiksach tłumaczyli jego wahania siły głodem ale bez przesady T_ T )
- raz Silver Surfer posiada ultra szybkość a raz ma problemy by dogonić statek, raz Galactus przemierza całe galaktyki w moment a raz przez miesiąc mija kilka planet... wszystko zależy od widzimisię i potrzeby scenarzystów. Strasznie leniwe podejście
- nie ma chemii między fantastyczną 4, strasznie sztucznie zbudowane relacje, sztywno i bez polotu
- Thing mógłby na dobrą sprawę nie występować i nic by się nie zmieniło
- słabe aspekty komediowe, żarty nie chwytały
- strong feminy dalej mocno eksponowane
Podsumowując film do obejrzenia i zapomnienia. Miał wprowadzić fantastyczną 4, zrobił to poprawnie i nic ponad to. Na ten moment jeżeli Robert Downey Jr. nie wykreuje postaci Dr. Dooma w sposób wybitny albo wśród X-Men nie będzie konkretów to nie widzę nikogo kto mógłby pociągnąć Avengers: Doomsday. Może Lewis Pullman jako Sentry ale zapewne jakoś go osłabią, zablokują, wyślą w cholerę bo inaczej to mamy mismatch.