Filmy - co obejrzeć a co omijać szerokim łukiem.

Jak dla mnie to Craig najlepszy Bond, tak ogólnie z tych wszystkich aktorów grających agenta 007. Wybrali wtedy idealnie.



Nawet nie widziałem tego castingu. Wow Starr i Civil byli blisko Bonda.

PS- niestety filmy Bonda/ Craiga to niesamowite gówna.

Chyba tylko 1 lub 2 filmy były dobre.

Najsłabsza filmowa era Bonda.

PS 2 - ten Rupert Friend wygląda jak starsza wersja Gofreya z GOTA :lol:
 
Zastanawiałem się skąd kojarzę tego Ruperta Frienda. Grał w najnowszej części Parku Jurajskiego i chyba wtedy też miałem w głowie, że wygląda jak Orlando Bloom.
 
Jak dla mnie to Craig najlepszy Bond, tak ogólnie z tych wszystkich aktorów grających agenta 007. Wybrali wtedy idealnie.



tank-goldeneye.gif



bd57089ea312233918b884bc38c810dad303d69e.gif
 
Najlepsze filmy i najlepszy Bond. Podobno na świecie najczęściej powtarzana seria Bonda co mnie nie zaskakuje.

 
Last edited:
Brosnan podobno miał grać też w Casino Royale, ale za dużo chciał za kolejny film i się nie dogadali.
On jeszcze spoko, lubiłem te filmy, ale Connery czy Dalton to już tak średnio bym powiedział, tak średnio.

Natomiast tragedia to dopiero będzie, jak czytam te doniesienia o nowym Bondzie i jakiś 20-latek faworytem.

Nowy agent 007 będzie ciepły jak nic :jjsmile:


1373663_louispartridge_online_creditpetersearlescreeninternational_710195.jpg
 
Russel Crowe który od kilku lat jest grubaskiem przechodzi metamorfozę na rzecz roli w nowym Nieśmiertelnym.



1776793262114.jpeg
 

Dobrze się to oglądało
Język irlandzki w tym filmie (bo rapują po irlandzku) brzmi trochę jak chiński :werdum:
 
Caught Stealing

Ogarnąłem na dwa hapsy, bo pierwsze kilkanascie minut wydało mi sie przygłupie, ale okazało się, że to fajna rozrywka skręcająca nieco w stronę Snatch, dzięki.

Nawet w skórze i z irokezem Matt Smith wygląda jak Książę Smoczej Skały, Protektor Królestwa, Mąż Królowej, Książe Deamon Targaryan, tyle, że jest w skórze i z irokezem. :)
 
Widzę, że przechodziłeś tą samą ścieżką :lol:

U mnie następne w kolejce jest to (to też już musiałeś widzieć):


Może się uda dzisiaj albo jutro.


Btw.

Oglądam z żoną ten amerykański The Office i ona już zaczyna pomału przysypiać na kanapie. No to ja mówię, że wyłączę a ona niech sobie śpi to NIE! One nie śpi!

No i tak jak praktycznie za każdym razem jest
:beczka:


No i ona próbuje oglądać ale widzę, że oczy jej się zamykają. No to wyczekałem moment, w którym odpływała ale jeszcze nie zasnęła (bo wtedy to już jej nie dobudzi) i włączyłem The Burrowers.

Po chwili oczy już miała jak piątki, w połowie się zakrywała kocem i kazała wyłączać, obejrzała do końca i jeszcze parę odcinków The Office :redford:


To samo planuję z tym filmem w weekend :lol:
Kurde, to też było dobre. I ta muzyka, zajebiste :lol:

To już pewnie ostatni taki, jeszcze tylko rewatch Bone Tomahawk i powrót do "zwykłych" westernów.
 
Back
Top