Elden Ring

Jednak nie zepsuli. Drogą przez zalaną dzielnicę świątynną wjeżdżasz na samą górę i zamiast windą do Gajusza nie wychodzisz na zewnątrz. Dwa nieoczywiste skoki i stoisz przed drzwiami do wielbiciela zapałek.
Czyli jednak FS klasa, zapomniałem o tamtej ścieżce. Trzeba chyba eldena raz jeszcze pyknąć.
 
160h i skończone. Cały ER+DLC. Zjebahn padł po jakiś 7h męki. Nie obyło się bez respeca. Dałem po 70 w życie i wytrzymałość, dzisiaj z YT zdobyłem na 2 talizmany z podstawki: zwiększający maksymalnie udźwig i zwiększający maksymalnie negację obrażeń fizycznych. Potem założyłem najlepszą zbroję jaką mogłem by nie przekroczyć lekkiego udźwigu. Mając to zrobione dopiero mogłem wytrzymać w 2 fazie dłużej niż 30 sekund. Zdobyłem jeszcze rapier ze zgnilizną i dałem popiół w krwawienie. Bardzo przydatny zestaw, robi robotę.
Co do walki to pierwsza faza jest fajna i dobrze zrobiona. Wymaga nauczenia się jego kombinacjii jest w miarę fair. Druga jest przechujowa. Walczy się bardziej z otoczeniem niż z samym bossem. Chuja widać przez cały czas przez te błyski i nadmiar efektów, które niestety w tej walce i jeszcze z Baylem są mocno nadużyte. Odnosze wrażenie, że w tej walce choćbym nie wiem ile trenował nie jestem w stanie jej zrobić hitless. Tutaj obrażenia dostaje się od tak, często z dupy, dlatego jedynym sposobem jest maksymalna negacja obrażeń, by nie ginąć od 2 hitów. Ocena 9/10 za pierwszą fazę, 3/10 za drugą. Średnio: 6/10 :usunto:
 
160h i skończone. Cały ER+DLC. Zjebahn padł po jakiś 7h męki. Nie obyło się bez respeca. Dałem po 70 w życie i wytrzymałość, dzisiaj z YT zdobyłem na 2 talizmany z podstawki: zwiększający maksymalnie udźwig i zwiększający maksymalnie negację obrażeń fizycznych. Potem założyłem najlepszą zbroję jaką mogłem by nie przekroczyć lekkiego udźwigu. Mając to zrobione dopiero mogłem wytrzymać w 2 fazie dłużej niż 30 sekund. Zdobyłem jeszcze rapier ze zgnilizną i dałem popiół w krwawienie. Bardzo przydatny zestaw, robi robotę.
Co do walki to pierwsza faza jest fajna i dobrze zrobiona. Wymaga nauczenia się jego kombinacjii jest w miarę fair. Druga jest przechujowa. Walczy się bardziej z otoczeniem niż z samym bossem. Chuja widać przez cały czas przez te błyski i nadmiar efektów, które niestety w tej walce i jeszcze z Baylem są mocno nadużyte. Odnosze wrażenie, że w tej walce choćbym nie wiem ile trenował nie jestem w stanie jej zrobić hitless. Tutaj obrażenia dostaje się od tak, często z dupy, dlatego jedynym sposobem jest maksymalna negacja obrażeń, by nie ginąć od 2 hitów. Ocena 9/10 za pierwszą fazę, 3/10 za drugą. Średnio: 6/10 :usunto:
W drugiej fazie ataki mieczami ma z grubsza takie same ale przez te gówniane promienie nic nie widać. I tak grałeś już po patchu 1.014 gdzie to "promieniowanie" zostało znacznie zmniejszone. Wcześniej trzeba było robić uniki na pamięć.
 
Masochiści :boystop:
Jak wbijesz lvl na patencie do 150 w pierwszych kilku godzinach grania to jest spoko ale levelowanie od początku to katorga. Drugie podejście robiłem już wiedząc jak grać i było przyjemnie. Niemniej po pierwszym tygodniu chciałem odinstalować to gówno. Teraz mam lvl 437 i miecz zadajacy 143 pkt krwawienia. Oprócz Radhana na którego potrzeba innej broni to gra jest łatwa.
 
W drugiej fazie ataki mieczami ma z grubsza takie same ale przez te gówniane promienie nic nie widać. I tak grałeś już po patchu 1.014 gdzie to "promieniowanie" zostało znacznie zmniejszone. Wcześniej trzeba było robić uniki na pamięć.

Wiem. Te promienie nawet po nerfie to straszne gówno. Przerollujesz ćwierć sekundy za wcześnie/późno = dostajesz hita, a ten hit często wibija cię z rytmu i następny roll nie wchodzi i to działa jak domino, efekt - RIP. I tak w kółko. Elden to pierwsza gra FS, gdzie częstym przypadkiem było, że klikałem rolla a mi on nie wchodził. Na Radahnie to wręcz notorycznie.
 
Wiem. Te promienie nawet po nerfie to straszne gówno. Przerollujesz ćwierć sekundy za wcześnie/późno = dostajesz hita, a ten hit często wibija cię z rytmu i następny roll nie wchodzi i to działa jak domino, efekt - RIP. I tak w kółko. Elden to pierwsza gra FS, gdzie częstym przypadkiem było, że klikałem rolla a mi on nie wchodził. Na Radahnie to wręcz notorycznie.
Ten Boss jest zepsuty. Wcześniej on walił Cię drugi raz zanim skończyłeś pierwszy unik. Wtedy zrobił go mój syn na patencie z ciężkim młotem i eliksirem na zwiększenie udzwigu. Zwykłym mieczem zdołałem go zabić dopiero po nerfie. Przy odpowiednim buildzie i użyciu młota można wytrącać radhana z równowagi za pomocą umiejętności z popiołu ryk lwa i zadawać krytyczne ciosy.
 
Ten Boss jest zepsuty. Wcześniej on walił Cię drugi raz zanim skończyłeś pierwszy unik. Wtedy zrobił go mój syn na patencie z ciężkim młotem i eliksirem na zwiększenie udzwigu. Zwykłym mieczem zdołałem go zabić dopiero po nerfie. Przy odpowiednim buildzie i użyciu młota można wytrącać radhana z równowagi za pomocą umiejętności z popiołu ryk lwa i zadawać krytyczne ciosy.

Widziałem na YT jak jeden gość go robił młotem, ale ja bym nie mógł, bo on całą widoczność zasłaniał :lol:
No ten atak lewy, prawy szybki i krzyżowy trochę naprawili, ale ja dalej w większości przypadków obrażenia dostawałem. Ten boss jest do naprawy. Jak dla mnie Messmer mógłby być finałowym bossem. Trudny, ale sprawiedliwy
 
Widziałem na YT jak jeden gość go robił młotem, ale ja bym nie mógł, bo on całą widoczność zasłaniał :lol:
No ten atak lewy, prawy szybki i krzyżowy trochę naprawili, ale ja dalej w większości przypadków obrażenia dostawałem. Ten boss jest do naprawy. Jak dla mnie Messmer mógłby być finałowym bossem. Trudny, ale sprawiedliwy
Młotem to w sumie łatwizna. Unik do prawej nóżki Radhana, L2, L2, cios krytyczny i od nowa. Druga runda uciekasz przed atakiem obszarowym z 3x unik i kontynuujesz atak L2. Talizmany kawałek Aleksandra wzmacniający atak L2 i z malenii wzmacniający kolejne ataki plus na broń dwuręczną. Mój syn rozpykał go tak w pół godziny przed nerfem. Ty grałeś w inne soulsy wcześniej więc lekko dałbyś radę. P
 
Można pięknie wbijać lvl na nowej grze +. W lokacji mogha można zabijać tych siedzących albinaurykow jednym ciosem umiejętności mieczem z eldenskiej bestii. Miecz reliktu czy jakoś tak. Z złotym skarabeuszem i łapką jest 120.000 runów za jednym ciosem. Na godzinę można wyfarmić 25.000.000 runów. :usunto:
 
Można pięknie wbijać lvl na nowej grze +. W lokacji mogha można zabijać tych siedzących albinaurykow jednym ciosem umiejętności mieczem z eldenskiej bestii. Miecz reliktu czy jakoś tak. Z złotym skarabeuszem i łapką jest 120.000 runów za jednym ciosem. Na godzinę można wyfarmić 25.000.000 runów. :usunto:

Ile ty masz już godzin wbite?
 
Na tej postaci 390. Ostatnio słucham podcastów nałogowo więc wbijam lvl i jednocześnie słucham.

Nieźle. Mi przejście ER + DLC zajęło tyle co splatynowanie DS3 (najgorsza platyna ze wszystkich gier FS) i już miałem trochę przesyt, ale minął miesiąc i korci mnie do powrotu. :lol:
Teraz chętnie zrobiłbym z poradnikiem all quests + all bosses, podstawka + DLC
 
Nieźle. Mi przejście ER + DLC zajęło tyle co splatynowanie DS3 (najgorsza platyna ze wszystkich gier FS) i już miałem trochę przesyt, ale minął miesiąc i korci mnie do powrotu. :lol:
Teraz chętnie zrobiłbym z poradnikiem all quests + all bosses, podstawka + DLC
Bez poradnika ciężko ogarnąć wszystkich bossów. W zeszłym tygodniu znalazłem jeszcze dwóch bardzo dobrze ukrytych. Jednego golema gdzie do niego trzeba skakać po pozornie niedostępnej ścianie oraz łowcę dzwonków kulistych który przychodzi tylko w nocy w ściśle określonych miejscach łaski. Pewnie jeszcze coś się kryje bo nawet w niektórych katakumbach jest po dwóch bossów z tego jeden dobrze ukryty.
 
@Ludwiczek @ninja spotkaliście opcjonalnego bossa Łowca dzwonków kulistych? Jest ich czterech do spotkania w punktach łaski obok kupców. Trzeba się tam przenieśc w nocy. Kupiec znika i pojawia się Boss. Czwarta najmocniejsza postać jest naprawdę przejebana. Jest w caelid w górze mapy. Duzo napsuł mi krwi. Mimo 630lvl byłem na dwa strzały. Co prawda to piąta gra+ więc może za pierwszym przejściem jest słabszy. Pozostałe postacie w kościele z żółwiem kapłanem, w szopie mistrza w pogrobnie i na przedpolach miasta. Ta gra wciąż zaskakuje.
 
@Ludwiczek @ninja spotkaliście opcjonalnego bossa Łowca dzwonków kulistych? Jest ich czterech do spotkania w punktach łaski obok kupców. Trzeba się tam przenieśc w nocy. Kupiec znika i pojawia się Boss. Czwarta najmocniejsza postać jest naprawdę przejebana. Jest w caelid w górze mapy. Duzo napsuł mi krwi. Mimo 630lvl byłem na dwa strzały. Co prawda to piąta gra+ więc może za pierwszym przejściem jest słabszy. Pozostałe postacie w kościele z żółwiem kapłanem, w szopie mistrza w pogrobnie i na przedpolach miasta. Ta gra wciąż zaskakuje.

Raczej nie. Jeżeli Boss pojawia się tylko nocą w określonych okolicznościach to jest duża szansa, że go pominąłem.
 
@Ludwiczek @ninja spotkaliście opcjonalnego bossa Łowca dzwonków kulistych? Jest ich czterech do spotkania w punktach łaski obok kupców. Trzeba się tam przenieśc w nocy. Kupiec znika i pojawia się Boss. Czwarta najmocniejsza postać jest naprawdę przejebana. Jest w caelid w górze mapy. Duzo napsuł mi krwi. Mimo 630lvl byłem na dwa strzały. Co prawda to piąta gra+ więc może za pierwszym przejściem jest słabszy. Pozostałe postacie w kościele z żółwiem kapłanem, w szopie mistrza w pogrobnie i na przedpolach miasta. Ta gra wciąż zaskakuje.
Załatwiłem wszystkich.

Tak samo są 4ry czy 5 ptaki nocy. Oraz czarna kawaleria, również w nocy. znalazłem wszystkich.
Najgorsi ci od dzwonka.
 
Last edited:
Załatwiłem wszystkich.

Tak samo są 4ry czy 5 ptaki nocy. Oraz czarna kawaleria, również w nocy. znalazłem wszystkich.
Najgorsi ci od dzwonka.
Kawalerię i ptaszyska znalazłem wcześniej a tych z dzwonkami przez przypadek bo nigdy wcześniej nie trafiłem na wzmiankę o nich.
 
Kawalerię i ptaszyska znalazłem wcześniej a tych z dzwonkami przez przypadek bo nigdy wcześniej nie trafiłem na wzmiankę o nich.
Chyba jakiś przedmiot czy postać o nich zdawkowo mówi, nie pamiętam już, ja znalazłem dwóch zupełnie z przypadku, potem zacząłem sprawdzać wszytskie ogniska.
 
Hej, mam pytanie. Jaki jest najlepszy moment w podstawce żeby zacząć dodatek i robić go równocześnie z główną fabułą?
 
najlepiej raz przejść podstawkę i dopiero w drugim podejściu robić
W drugim podejściu dlc jest trudniejsze a w dodatku rozwój jest zahamowany po pierwszym przejściu. Co jest dość dziwne bo w podstawce możesz rozwinąć lvl do oporu a w dlc ulepszenia osiągają max i koniec. Najłatwiej jest mieć lvl +200, zebrać ulepszenia w dlc i zaatakować końcowego bosa. Za drugim podejściem był już trudniejszy do pokonania.
 
Hej, mam pytanie. Jaki jest najlepszy moment w podstawce żeby zacząć dodatek i robić go równocześnie z główną fabułą?
Po za tym i tak musisz pokonać dwóch bosów radhana i mogha żeby mieć dostęp do dlc. Tego drugiego można sposobem. Kajdany mogha i łza niwelująca efekt klątwy.
 

Multiplayer :usunto:
Jestem rozczarowany. Zobaczę po premierze jak to wygląda, ale jak nie będzie żadnego trybu dla 1 gracza to raczej odpuszczam
podobno ma być też single player
 
Jeśli tak to zajebiście. Jedyną rzeczą, której nie znoszę w grach FS to multiplayer
Why, ja uwielbiałem w DS 3 trolować wielkim łukiem na moście tym co można go było rozpieprzyć innych graczy coś wspaniałego, Great Bow i wybuchające strzały...
:redford:

W ER skopali tego multi na początku strasznie bo zdarzały się starcia 3 na 1 itd.
 
Back
Top