Eddie Hall próbował, ale Tommy Fury był dla niego za szybki. Pogromca „Pudziana” przegrał na punkty

Jakub Madej

Moderator
Cohones
FuryHall.jpg


Tommy Fury wygrał większościową decyzją sędziów z Eddiem Hallem podczas gali bokserskiej zorganizowanej przez Misfits Boxing, która odbyła się 13 czerwca w Manchesterze w Anglii. Sędziowie punktowali starcie 59-56, 58-56, 57-57.

Eddie Hall zajął środek ringu i zaczął spychać rywala pod liny. Nie było tu jednak zbyt wielu ciosów. Dopiero na pół minuty przed końcem rundy doszło do pierwszej wymiany, w której trafił zarówno jeden, jak i drugi. Pod koniec odsłony Hall znów ruszył na Fury’ego, ale nic z tego nie wynikło.

W drugiej rundzie starcie zaczęło się nieco rozkręcać. Tommy Fury zaczął raz na jakiś czas atakować krótkimi prostymi, ale w dalszym ciągu skupiał się na poruszaniu się wzdłuż lin. Hall był zmuszony podążać za rywalem, ale z każdą kolejną minutą widać było u niego już coraz większe zmęczenie.

Kolejne minuty wyglądały podobnie. Hall na środku ringu starał się raz na jakiś czas atakować Fury’ego, ale ten był cały czas bardzo aktywny na nogach i bez przerwy uciekał od bezpośrednich wymian z przeciwnikiem. Eddie Hall cały czas starał się jednak narzucać presję na rywala, skracając dystans i atakując kolejnymi ciosami.

Hall był już mocno zmęczony w piątej rundzie. Cały czas szedł jednak do przodu. Co chwilę skracał dystans, ale z kolejnymi sekundami miał z tym coraz większe problemy. Fury celnie punktował Halla, wykorzystując szybkość i zmęczenie przeciwnika.

Klincz rozpoczął szóstą rundę. Sędzia miał problem z rozdzieleniem zawodników. Hall miał coraz mniejszą ochotę na wymiany z rywalem i wolał pozostawać w klinczu. Co kilkanaście sekund Hall próbował się jeszcze zrywać z kolejnymi seriami ciosów, ale Fury wykorzystywał swoją szybkość i od wszystkiego uciekał.

Eddie Hall stoczył pierwszy pojedynek od kwietnia 2025 roku, kiedy to na KSW 105 wygrał w 30 sekund z Mariuszem Pudzianowskim. Było to starcie na zasadach MMA. Wcześniej, w marcu 2022 roku, Hall stoczył walkę w boksie, w której przegrał jednogłośną decyzją sędziów z Thorem Bjornssonem. „The Beast” w czerwcu 2024 roku stoczył jeszcze jedną walkę na zasadach MMA – w starciu dwóch na jednego pokonał braci Neffati.

Tommy Fury jest niepokonany w zawodowym boksie, gdzie stoczył jedenaście pojedynków, z których cztery zakończył przed czasem. 26-latek wygrywał między innymi z takimi rywalami, jak Jake Paul, Olajide Olatunji czy Daniel Bocianski.

 
Nie wiem jak to interpretować... Czy to Hall jest tu moralnym zwycięzcą, bo wytrzymał bez respiratora do końca walki i nie dał się skończyć zawodowemu bokserowi? Czy to może jednak młodszy Fury to taka pizda, że nie potrafił w swoim sporcie, skończyć strongmana, z cardio na 2 rundy? Tak wiele pytań, tam mało odpowiedzi.... :mjsmile:
 
No właśnie to jest chyba najbardziej zaskakujące w tej walce. Hall przy swojej masie i stylu nie wyglądał jak ktoś, kto powinien dotrwać do końca z zawodowym bokserem, a jednak wytrzymał pełny dystans. Z drugiej strony Fury niby wygrał, ale trudno mówić o jakimś imponującym występie. Punktował, był szybszy i mądrze się poruszał, ale momentami wyglądało to bardziej na sparing z dużym gościem niż walkę, w której powinien zaznaczyć różnicę klas. Eddie zrobił swoje, bo każdy wiedział czego się po nim spodziewać. Natomiast Tommy chyba nie odpowiedział na pytania krytyków, którzy od dawna twierdzą, że jest bardziej medialnym nazwiskiem niż kimś, kto może namieszać na poważnym poziomie.
 
Back
Top