DT-Shogun HI-TEC Nutrition

T1gwnNF.png

Dzień 231 -Przygotowania do MP Muay Thai (22-24.04.2016) Dzień Treningowy !

post-237140-0-60596300-1456262745.jpg


Siemka, dzisiaj kolejny mega dzień pobudka o 4:50 ale o 4:30 już się przebudziłem magia ZMA ale bardzo cenię ten suplement bo mimo snu po 5-6 godzin dziennie jestem wypoczęty i nie mam efektu przyjebki przez którą ciężko mi się wygramolić z łóżka, rano zaraz na czczo wpadła mi skakanka tak jak mówiłem rezygnuję z biegania do czasu MP nie chcę osłabiać mięśni i czuć mega pompy na nogach nie tędy droga przy skakance czuję się dużo lepiej, nie mam ochoty wypić 5 litrów wody i nie muszę obawiać się o to, że jakiś głupi kierowca mnie potrąci
460889637.gif
. Co do humoru to jak przy cięciu wagi zaczynam mieć swoje humorki i musi być tak jak chce zaczynam być ciut nie przyjemny a to źle wróży bo jeszcze 2 tygodnie na zbicie wagi. Nie chcę żeby ludzi w moim otoczeniu musieli znosić moich humorków a niestety będą przez chwilę do tego zmuszeni bo ja się uśmiechać ostatnio nie potrafię cały czas jestem zmierzły. Dzisiaj po szkole wizyta na saunie ale takiej saunie, że to był kosmos jak w saunie do której chodzę regularnie siedzę sobie na samej górze 4x15 minut to tutaj musiałem wejścia rozbić po 7 i pół minuty bo sauna niezwykle mała a temperatura bliska 120 stopni powodowała to że siedzenie tam dłużej było katorgą a nie przyjemnością, z sauny wychodziłem z zawrotami głowy co jeszcze mi się nigdy nie zdarzało chyba muszę sobie dawkować tą saunę i wybierać inną. Po powrocie do domu półtora godzinki spania, potem skakanka i kolacja dzisiaj sobie naukę darowałem nie umiałem patrzeć na książki mam serdecznie dość ! Jeszcze drobne info co do BCAA zamówiłem sobie smak mango-melon i gdybym wiedział, że będzie taki dobry to bym go nie zamawiał bo idzie mi go więcej niż zazwyczaj popijam go sobie jako soczek
460889637.gif


Komentarz :
Waga wreszcie ruszyła wieczorem po zjedzeniu całej szamy i wypiciu sporej ilosci wody jestem 600g chudszy niż rano na czczo
morda.gif





Trening :




skakanka :
1h 0 min

Sauna :
1h

skakanka :
1h 5 min
















Dieta :


1-3 jaja + szczypiorek
2 - 3 jaja + szczypiorek
3 - 50g ryżu + 100g kurczaka
4 - 250g ziemniaków + 75g kurczaka


index.php


post-237140-0-74868600-1460060749.jpg


post-237140-0-51096600-1460060740.jpg


Cheat w ciągu dnia :




Suplementacja :
Vitamin A-Z do 3 tab do śniadania + 3 do kolacji
Magnesium Citrate 10g po skakance + 10g do spania
Potas 320mg do kolacji
BCAA 10g po skakance + 10g do spania
Carbo Plus 50g po skakance + 50g do spania
ZMA 3 tab do spania
Thermo Fusion 2 tab przed skakanką + 2 tab przed skakanką + 1tab w czasie szkoły






















Kq9UaH8.jpg
 
T1gwnNF.png

Dzień 242 -Przygotowania do MP Muay Thai (22-24.04.2016) Dzień Treningowy + Dzień ładowania !

post-237140-0-60596300-1456262745.jpg



Siemka, dzisiaj mega dobry dzień jeśli chodzi o limity wagowe, spadły bardzo mocno jeden limit już przekroczyłem i mogę walczyć ale niestety jak już powiedziałem będę walczyć z 60 najwyżej jak będę widział że się nie da to zrobię mocne ładowanie do 63,5kg i tam powalczę ale wolę jednak 60, mniej obstawiona kategoria. Co do dnia to rano wpadło skakanie na czczo co było bardzo fajne bo waga leci wody jeszcze dużo u mnie siedzi więc pozostałe kg będą lecieć z wody biorę oczywiście pod uwagę spadek mocy po czymś takim ale mam w głowie już zaplanowane solidne ładowanie bo czasu na to będę mieć oko 18-20 godzin więc glikogen wróci na swoje miejsce. Co do dalszej części dnia to jedna już z ostatnich wizyt w szkole bo mija się to z celem jedyne lekcje na jakich będę się pojawiać to Polski i Matematyka reszta mija się z celem nie ma się co oszukiwać, nie robimy nic po za oglądaniem filmów i sprawdzaniem fb. Po powrocie do domu ze szkoły zacząłem już drobne ładowanie niestety każde ładowanie jakie mam zaplanowane jest w formie płynnej i tak niestety pozostanie do 24 kwietnia do godzin wieczornych. Po wypiciu szejka półtora godzinna drzemka potem 3 posiłek już bardzo lichy jak na mnie i kolejny szejk węglowodanowy, potem trening na treningu niestety pomyliłem pudełeczka i zamiast spalacza zabrałem ze sobą Power Guaranę przez co wody zleciało mniej niż miało... taka drobna wpadka. Na treningu już odpuszczam ciężkie ćwiczenia teraz już dbam o szczegóły, szybkość, treningi w kasku, symulacje walki i dopracowywanie pracy nóg, oraz wywalenie z głowy zagrywek bokserskich bo ostatnio za dużo boksu a niestety łatwo idzie się nadziać w moim sporcie.

Komentarz :
Waga ruszyła dzisiaj po treningu porannym pokazała 62,9kg przed 64kg czyli leci w dół jak szalona, dzisiaj z racji tego że pękło 63,5kg wpadło ładowanie stąd jutro waga może być nieco wyższa niż dzisiaj.



Trening :




skakanka :
1h 0 min


Muaythai :
-rozgrzewka
-rozciąganie
-tarcze 6x3min
-worek 6x3min
-szybkość 3x3min
















Dieta :


1-3 jaja + szczypiorek
2 - 3 jaja + szczypiorek
Szejk z 75g Carbo Plus
3 - 200g ziemniaków + 75g kurczaka + 50g Carbo Plus
4 - szejk 100g Carbo Plus + 100g Carbo Pur + 15g BCAA + 15g Magnesium Citrate

index.php


post-237140-0-76572400-1460147965.jpg




Cheat w ciągu dnia :
60g czekolady, sok bananowy 300ml



Suplementacja :
Vitamin A-Z do 3 tab do śniadania + 3 do kolacji
Magnesium Citrate 10g po skakance + 15g do spania
Potas 320mg do kolacji
BCAA 10g po skakance + 15g do spania
Carbo Plus 75g przed drzemką+ 50g do obiadu + 100g do szejka wieczornego
Carbo Pur 100g do szejka wieczornego
ZMA 2 ab do spania
Thermo Fusion 2 tab przed skakanką 1tab w czasie szkoły
Power Guarana 2tab przed MT






















Kq9UaH8.jpg
 
T1gwnNF.png

Dzień 243 -Przygotowania do MP Muay Thai (22-24.04.2016) Dzień Treningowy + Dzień ładowania !

post-237140-0-60596300-1456262745.jpg


Siemka, dzisiaj kolejne drobne ładowanie sił coraz mniej i z utęsknieniem czekam na środę bo w ten dzień zaczynam już ładować się na zawody chyba że będzie sporo wagi brakować ale nie powinno, plan jest taki że ucinam większość białek i tłuszczy i zastępuje je węglami teraz nie będzie to spora ilość na 100% niższa niż taka jak po wadze. Co do dzisiaj to rano waga na czczo pokazała 63,7kg czyli się ciut pomyliłem 400g mniej niż wczoraj. aktualnie 64,1kg jeszcze ciut wody wpadnie i ZMA żeby iść spać dzisiaj spania ciut więcej bo niestety ilość odpoczynku jest nieadekwatna do wysiłku jaki teraz wykonuję zawsze mi brakuje chwili odpoczynku. Co do humoru to już zaczyna być paskudny, jestem bardzo zmierzły nie da się ze mną dogadać, zaczynam być nieznośny wręcz cięci wagi już daje o sobie znać, ostatnie kg będą wyzwaniem dla mojego otoczenia. Co do treningów dzisiaj to tylko skakanka niestety nie było okazji żeby wyjść na dwór dzisiaj bardzo mocno pada więc nie było sensu ryzykować chorobom wolałem pomęczyć się na skakance której ostatnio coraz więcej.

Komentarz :
Waga dalej w dół raczej subtelnie o jakieś 300-400g ale dla mnie ważne jeszcze 2 tygodnie.



Trening :




skakanka :
1h 5 min


Skakanka
1h 5min + 5min przerwy + 15min
















Dieta :


1-3 jaja + szczypiorek + 40g boczku
2 - 100g karczku + 80g cebuli
3 - 50g ryżu+ 30g Befit na wodzie.
4 - szejk 75g Carbo Pur + 10g Bcaa + 10g Magnesium Citrate

index.php


index.php


index.php


index.php




Cheat w ciągu dnia :
300ml coli Light



Suplementacja :
Vitamin A-Z do 3 tab do śniadania + 3 do kolacji
Magnesium Citrate 10g po skakance + 10g do spania
Potas 320mg do kolacji
BCAA 10g po skakance + 10g do spania
Carbo Pur 75g do szejka wieczornego
ZMA 2 ab do spania
Thermo Fusion 2 tab przed skakanką 2 tab przed 2 skakanką




















Kq9UaH8.jpg
 
T1gwnNF.png

Dzień 244 -Przygotowania do MP Muay Thai (22-24.04.2016) Dzień Treningowy + cheat day (żeby głowa była spokojna) !

post-237140-0-60596300-1456262745.jpg



Siemka, dzisiaj dzień walki z sobą rano zacząłem od skakanki a później robiłem wszystko żeby nie robić nic bo byłem najzwyczajniej w świecie zmęczony, czuję się fatalnie jakby mnie jakaś choroba łapała więc do supli wleciało 2g wit c, co do humoru to ostatnio wstaję tylko lewą nogą więc nie ma się co przejmować będzie już tylko gorzej dzisiaj w sumie był mały cheat przez to że rodzice robili spotkanie z rodziną i znajomymi wieczorem wpadło troszkę sałatek i troszkę soku nic więcej nie szarżowałem bo dzisiaj miałem za zadanie utrzymać wagę jutro będą dalej z nią leciał w dół dzisiaj nie było siły żeby to ogarniać. Jutro wolne od szkoły wpadnie bo jestem nie swój przez to przeziębienie.

Komentarz :
Waga dalej w dół raczej subtelnie o jakieś 300-400g ale dla mnie ważne jeszcze 2 tygodnie.



Trening :


Skakanka
1h 5min + 5min przerwy + 15min












Dieta :


1-3 jaja + szczypiorek + 40g boczku
2 - 100g karczku + 150g warzyw na patelnię
3 - ------
4 - sałatki + sok



Cheat w ciągu dnia :
1l coli light



Suplementacja :
Vitamin A-Z do 3 tab do śniadania
Magnesium Citrate 10g po skakance + 10g na saunie
Potas 320mg do kolacji
BCAA 10g po skakance
ZMA 3t ab do spania
Thermo Fusion 2 tab przed skakanką 1 w czasie dnia
Wit C 2g w czasie dnia



















Kq9UaH8.jpg
 
T1gwnNF.png

Dzień 244,245 -Przygotowania do MP Muay Thai (22-24.04.2016) Dzień Treningowy + ładowanie

post-237140-0-60596300-1456262745.jpg



Siemka, poniedziałek mega nie fajny dzień wstałem wcześniej i dla odmiany poszedłem biegać nie była to najlepsza decyzja, cały dzień miałem potem obolałe nogi więc narobiłem sobie tym tylko problemów woda podeszła i nie było fajnie miałem skakać na skakance uznałem że pójdę biegać żeby się nie nudzić i mam, efekt przeciwny do zamierzonego a już ostatnie dni robienia wagi, wiec muszę mocno spiąć poślady po zostało mniej niż 3 kg i mniej niż 2 tygodnie no i zaczyna się nerwówka bo waga znów robi mi na złość i stoi i skacze w górę ale pewnie zaraz ruszy do góry. Wtorek dzień jeszcze mocniej koszmarny byłem mega nie wyspany rano nie byłem wstanie nic zjeść w głowie strasznie mi huczało więc na start wleciała kuloodporna kawa żeby nie jechać na zerze kalorycznym później w szkole 2 posiłki b+t po powrocie odżywka i drzemka potem wypad na saunę i godzinę po saunie trening sama szybkość więc nie ma się już czym przejmować dałem rade lekko popykać, jutro dalej pewnie szybkość a ja będę ubrany jak na zimowaniu.. Metoda kulturystyczna w moim przypadku odpada.

Komentarz :
waga 12 kwietnia na czczo 63,2 waga wieczorem po treningu i jedzeniu 62,9 doszło troszkę odżywek czyli raczej plus 63 będzie od jutra ostro w dół.



Trening :

Pon :

Bieganie 16km :
czas 1h 24min
tempo 140-145
średnie : 139
maks : 159
kcal 678

Muaythai :
rozgrzewka
rozciąganie
shadow box
zadaniówka 3x3min
tarcze 3x2min
worek 3x2min

Wtorek

Sauna 1h 5min

Muaythai :
rozgrzewka
worek 5x5min własne kombinacje
tarcze 5x2min szybkość











Dieta :

Pon
1-3 jaja + szczypiorek +
2 - 100g karczku + 150g warzyw na patelnię
3 - ------
4 - 100g carbo

Wtorek :
Pon
1-3 jaja + szczypiorek +
2 - 100g karczku + 150g warzyw na patelnię
3 - szejk carbo + bcaa
4 - 50g ryży + 200g dżemu

index.php


index.php


index.php


index.php




Cheat w ciągu dnia :
---



Suplementacja :
Vitamin A-Z do 3 tab do śniadania i 3 do kolacji
Potas 320mg do kolacji
BCAA 10g po bieganiu i każdym MT
ZMA 3 tab do spania
Thermo Fusion 2 tab przed bieganiem, 1 w czasie dnia i 2 przed MT w pon 1 w czasie dnia wt i 1 przed MT
Wit C 2g w czasie dnia



















Kq9UaH8.jpg
 
T1gwnNF.png

Dzień 246 -Przygotowania do MP Muay Thai (22-24.04.2016) Dzień Treningowy

post-237140-0-60596300-1456262745.jpg


Siemka, dzisiaj już dzień na totalnej rezerwie nie ma siły na nic przez to że musiałem pociągnąć dodatkowo trening we wtorek, no i z mojej regeneracji nici, dzisiaj miałem obowiązkowy trening, więc nie mogłem sobie darować, dlatego jutro tylko sauna bo na wagę za tydzień to mnie trzeba będzie wnieść..., ale wracając do opisu dnia to rano samopoczucie fatalne, czułem się źle w głowie huczało, nie wyspałem się, ogólnie jakiś nie do życia i nie do społeczeństwa jestem, humor fatalny jestem cały czas zmierzły, z większością nie chcę zamieniać ani słowa, bo jestem strasznie drażliwy, naprawdę podziwiam garstkę osób która jest ze mną i mnie cały czas wspiera bo tera jestem nieznośny chyba po MP będzie dla nich jakaś nagroda albo zrobię specjalnie dla nich jakąś imprezkę w domu grill i te sprawy. Co do treningu to rano 45minut skakanki był to dla mnie totalny zajazd nie miałem na to ani siły ani ochoty zmusiłem się i żałuję bo nic dobrego z tego nie wynikło po za tym, że w szkole zasnąłem. Co do treningu muaythai to byłem dzisiaj na ubierany na cebulkę, termo, dres i ortalion żeby się wypocić w sumie zastanawiałem się czym ja się mam pocić skoro wyglądam jak szkielet.

Komentarz :




Trening :




skakanka :
45min + 5 min przerwy


Muaythai
rozgrzewka
rozciąganie
tarcze szybkość 6x2min
tarcze PAO szybkość 3x2min
worek 3x2min
rozciąganie
















Dieta :


1- kawa kuloodporna 30g oleju kokosowego.
2 - 3 jaja
3 - 50g ryżu+ 120g dżemu truskawkowego
4 - szejk 75g Carbo Pur


Cheat w ciągu dnia :




Suplementacja :
Vitamin A-Z do 2 tab do śniadania + 2 do kolacji
Magnesium Citrate 20g po MT (celowe przedawkowanie żeby wywołać biegunkę, cisnęło na jelitach)
Potas 320mg do kolacji
BCAA 10g po skakance + 10g po MT
Carbo Pur 75g do szejka wieczornego
ZMA 2 ab do spania
Thermo Fusion 2 tab przed skakanką 1 tab w czasie dnia + 3 tab do MT
Wit C 2g w czasie dnia,




















Kq9UaH8.jpg
 
T1gwnNF.png

Dzień 247 -Przygotowania do MP Muaythai (22-24.04.2016) Dzień Nie Treningowy

post-237140-0-60596300-1456262745.jpg


Siemka, dzisiaj troszkę luźniej niestety mocno dostałem po tyłku przy tej redukcji i nie miałem na nic bardzo siły dlatego dzisiaj dużo luźniej cały dzień nic nie robiłem, jedynie wpadłem na saunę i odpocząłem w międzyczasie. Został ostatni tydzień przygotowań do zbicia dalej pozostaje 2kg zastanawiam się mocno jak to zbić bo nie mam już pomysłów woda prawie nie leci a od poniedziałku chciałem zacząć ładowanie i odpoczywanie, nie wiem czy plan mi wyjdzie. Dzisiaj humor raczej do bani, nie czuję się dobrze redukcja wbija mi szpony w tyłek nie mogę się doczekać już przyszłej niedzieli kiedy wreszcie będę mógł zjeść coś normalnego. Dzisiaj w szkole miałem targi pracy które były jednym wielkim nie porozumieniem moim zdaniem, jeszcze większym nieporozumieniem był wybór tej szkoły ale na 2 tygodnie przed końcem szkoły nic nie zrobię.

Komentarz :
waga rano na czczo 61,7kg doszło ładowanie i jutro ostatecznie waga skoczy na +.



Trening :

Sauna 1h 10min
















Dieta :


1- kawa kuloodporna 30g oleju kokosowego.
2 - 3 jaja + 10g masła
3 - 50g kurczka + 200g warzyw
4- kiałbaska + cebula + chleb żytni (jadłem jakbym nigdy czegoś tak pysznego nie jadł
morda.gif
)
5- 50g ryżu + 50g dżemu + 30g Hi-Anabol Protein

index.php


index.php


Cheat w ciągu dnia :
trufle 3 sztuki
4 posiłek


Suplementacja :
Vitamin A-Z do 2 tab do śniadania + 2 do kolacji
Magnesium Citrate 20g przed spaniem (celowe przedawkowanie żeby wywołać biegunkę, cisnęło na jelitach)
Potas 320mg do kolacji
ZMA 3 tab do spania
Thermo Fusion 2 tab w czasi dnia
Wit C 2g w czasie dnia
Hi-Anabol Protein 30g do kolacji




















Kq9UaH8.jpg
 
T1gwnNF.png

Dzień 248 - Przygotowania do MP Muaythai (22-24.04.2016) Dzień Treningowy

post-237140-0-60596300-1456262745.jpg


Siemka,wczoraj dość konkretny dzień mimo, że siedziałem w domu, rano wpadła mocna skakanka na którą przyznam się ostatnio nie mam nawet ochoty szczególnie jak przez tyle czasu się ją robiło skacząc i gapiąc się w jeden punkt z czasem stało się to mega nudne ale no cóż zaciskam zęby i jadę dalej, samopoczucie do południa było mega potem wpadła drzemka i samopoczucie poszło siną dal, wczoraj cały dzień to w większości było lekkie ładowanie, od poniedziałku zaczynam na poważnie się ładować. Kolejna sprawa to waga niestety nie wiem czy wyrobię na 60, jeśli nie wyrobię to powalczę w 63,5kg klasie B, czemu klasie B ? Jestem ogólnie nastawiony do rywalizacji z najlepszymi, ale nie podoba mi się to, że na AMATORSKIE mistrzostwa Polski przyjeżdża zawodowiec który ma już więcej niż te 2-3 walki i ma zamiar poprawić sobie swój rekord amatorski na chłopaczkach, którzy ledwo co marzą o zawodowej walce, gdyby nie taka sytuacja wystartowałbym normalnie w klasie A, a tak to szkoda mi zdrowia bo ambicji mam aż nadto. co do drugiego treningu to wpadło trenowanie na salce, już typowo luźno robienie szybkości i poprawianie ewentualnych błędów, doszedłem do wniosku, że muszę kupić wreszcie swój kask, no i zacząć robić w nim uniki bo wczoraj pierwszy raz w kasku robiłem uniki i 90% z nich lądowało na kasku czyli nie tędy droga do MP raczej tego nie poprawię ale jest to dobra nauka na przyszłość.

Komentarz :
waga na czczo w piątek 62,7 waga na czczo sobota 61,9



Trening :


skakanka :
1h 5min

Muaythai :
rozgrzewka
rozciąganie
technika 6x2min
zadaniówki 3x2min
tarcze 3x2min
















Dieta :


1- 25g siemie lniane + 25g płatki owsiane + kako + befit 20g + 20g jogurtu + 2 jaja
2 - 25g siemie lniane + 25g płatki owsiane+ 2 jaja + 50g kurczka + sos czosnkowo/chrzanowy
3 -25g siemie lniane + 25g płatki owsiane+ 2 jaja + 2 pomidory
4- 50g ryżu + 50g dżemu


index.php


index.php




Cheat w ciągu dnia :



Suplementacja :
Vitamin A-Z do 2 tab do śniadania + 2 do kolacji
Magnesium Citrate 5g
Potas 320mg do kolacji
ZMA 3 tab do spania
Thermo Fusion 4 tab przed skakanką + 4tab przed MT
Wit C 2g w czasie dnia
BeFit 20 g do omletu
BCAA 10g na treningu MT
Carbo Pur 50g na treningu MT



















Kq9UaH8.jpg
 
T1gwnNF.png

Dzień 249 -Przygotowania do MP Muaythai (22-24.04.2016) Dzień Treningowy

post-237140-0-60596300-1456262745.jpg


Siemka, dzisiaj kolejny mocny dzień przed ostatni jaki mnie czeka na robieniu wagi, jutro w planach dobić wagę lub pozostać w bliskiej okolicy 60 i dobić w poniedziałek. Wszystko już w sumie gotowe, forma jest teraz tylko odpowiednio odpocząć i się załadować i można jechać, czuję się coraz pewniej więc mogę zaskoczyć przeciwników, 2 miesiące ciężkich przygotowań za mną więc na miejsce medalowe liczę. Co do nastroju dzisiaj to znów nie ciekawy, strasznie zmierzły jestem ale to już końcówka tego złego, jeszcze tydzień i spokój. Co do treningów w sumie to zbijania wagi to poranne skakanie fatalnie nie było wcale na nie siły ale jakoś się zmobilizowałem i wyskakałem to co miałem wyskakać, drugie już lepiej bo sporo sobie pojadłem i była siła i moc a nie tak jak skakanie na czczo kiedy nie ma się ochoty na nic dosłownie. dzisiaj w planach też porządnie się wyspać bo ostatnio nie ma tego snu zbyt wiele. Czekam do środy bo wpadnie jeszcze wizyta na hydromasażach. :D

Komentarz :
waga na czczo 61,9 aktualnie 61,5kg. Jutro dobijam do 60 i będzie okej.



Trening :


skakanka :
1h 5min

Sauna :
1h 30min

skakanka :
1h 20min + 10min przerwy
















Dieta :


1- 25g siemie lniane + 25g płatki owsiane + kako + befit 20g + 20g jogurtu + 2 jaja
2 - 25g siemie lniane + 25g płatki owsiane+ 2 jaja + kurczak
3 -25g siemie lniane + 25g płatki owsiane+ 2 jaja + 2 pomidory
4- szejk 25g Carbo Pur + 50g Carbo Plus + BCAA 15g + 5g magnezu

index.php


Cheat w ciągu dnia :

---

Suplementacja :
Vitamin A-Z do 4 tab do kolacji
Magnesium Citrate 5g
ZMA 3 tab do spania
Thermo Fusion 4 tab przed skakanką + 4tab przed przed 2 skakanką
Wit C 2g w czasie dnia
BeFit 20 g do omletu
BCAA 15g do szejka
Carbo Pur 25g do szejka
Carbo Plus 50g do szejka



















Kq9UaH8.jpg
 
T1gwnNF.png

Dzień 250 -Przygotowania do MP Muaythai (22-24.04.2016) Dzień Treningowy

post-237140-0-60596300-1456262745.jpg


Siemka, dzisiaj od rana w miarę dobry brak już tej złości na wszystko siły niestety nadal brak, spowodowane jest to brakiem odpowiedniego odpoczynku i ładowania ale już jestem na ostatniej prostej więc odpoczynku będzie dużo więcej od jutra zaczynam też lepiej jeść, chyba że postanowię dobić wagę zaraz na początku ale wątpię w to. Co do treningu to rano zaraz po kontroli wagi kiedy wiedziałem że mogę sobie delikatnie odpocząć dzisiaj bez zbędnego szarżowania ucieszyłem się, niestety w przypływie szczęścia wpadło też troszkę nadprogramowych rzeczy ale przy tej gotowej wadze pewnie będzie mi wybaczone.

Komentarz :
waga poranna 60,6 po skakance
wieczorem 61,1kg
oświadczam że waga gotowa. jutro delikatne ładowanie.



Trening :


skakanka :
1h 5min

Sauna :
1h 30min


















Dieta :


1- 2 jaja + 20g masła
2 - 2 jaja + 30g płatków owsianych
3 -kurczak + olej kokosy 10g
4- szejk Carbo Plus 50g + Hi-Anabol Protein 25g + bcaa



Cheat w ciągu dnia :
500ml koktajlu owocowego + 5kostek czekolady

Suplementacja :
Vitamin A-Z do 4 tab do kolacji
Magnesium Citrate 40g (ostatnie czyszczenie zawartości jelit)
ZMA 3 tab do spania
Thermo Fusion 3 tab przed skakanką + 2 tab w czasie dnia
Wit C 2g w czasie dnia
Hi-Anabol Protein 25 g do szejka
BCAA 15g do szejka
Carbo Plus 50g do szejka



















Kq9UaH8.jpg
 
T1gwnNF.png

Dzień 251 -Przygotowania do MP Muaythai (22-24.04.2016) Dzień Treningowy

post-237140-0-60596300-1456262745.jpg


Siemka, wczoraj już mega luźno nie robię nic żeby się męczyć w czasie dnia jak i na treningu raczej zjawiam się po to żeby się poruszać bo więcej niestety nic nie poprawię co do zawodów 60kg już jest jedynie będę musiał wyrobić limit na zawody, czyli zbić minimalnie poniżej 60kg żeby jakiś delikatny zapas był. Moja kategoria wagowa to jedna z najliczniejszych dzisiaj jest już pełna lista jest w niej 11 zawodników czyli jeden szczęśliwiec będzie mieć walkę mniej, ja się na to nie nastawiam ja tam jadę walczyć jak najwięcej i sprawdzić się w nowej kategorii wagowej. Zapomniałem dodać, że jest tam kilku bardzo dobrych zawodników więc rywalizacja będzie na wysokim poziomie. Na zawody zawodników przyjechało ogólnie bardzo dużo bo łącznie 137 zawodników więc walk będzie naprawdę sporo. Ci do dotrwają do niedzielnych finałów mogą być bardzo poobijani. Co tyczy się jeszcze mojej osoby w środę dam ostatni wpis a później dam znać dopiero jak będzie wyglądała moja drabinka czyli piątek wieczorem, teraz już maksymalnie się skupiam i robię swoje. Internet będzie mi tylko przeszkadzał.



Komentarz :
Waga jest, powolne ładowanie i odpoczynek do piątku




Trening :


Muaythai :
rozgrzewka
rozciąganie
tarcze




















Dieta :


1- 1 jajo + 30g ryżu
2 - + 30g ryżu + jabłko + masło + cynamon
3 - + 30g ryżu jabłko + masło + cynamon
4- 1 jajo + 30g ryżu

w czasie dnia koktajl z truskawek i banana + bcaa + carbo Plus


Cheat w ciągu dnia :


Suplementacja :
Vitamin A-Z do 4 tab do kolacji
ZMA 3 tab do spania
Thermo Fusion w czsaie dnia dla zabicia apetytu
Wit C 2g w czasie dnia
BCAA 15g do szejka owocowego
Carbo Plus 50g do szejka owocowego



















Kq9UaH8.jpg
 
T1gwnNF.png

Dzień 252 -Przygotowania do MP Muaythai (22-24.04.2016) Dzień Treningowy

post-237140-0-60596300-1456262745.jpg


Siemka, dzisiaj średni dzień czuję się dość słabo jakiś osłabiony jestem mam nadzieję że to nie żadna choroba ani nic byłoby to dla mnie katastrofą na 3 dni przed MP za dużo czasu poświęciłem na przygotowania żeby na sam koniec upaść, no i się nie podnieść, w ramach zapobiegania dzisiaj weszła jedna saszetka vicksa przed snem żeby mieć 120% pewności że nie będzie nic, co do treningów to raczej one są poświęcone zbijaniu wagi nic mega męczącego więc wszystko jest okej, jutro dzień w 100% wolny nie ruszam się z łóżka oglądam filmy i śpię, czwartek wpadnie sauna żeby wypocić resztę wody a piątek rano jakoś dobiję wagę bo więc że będzie ciut za dużo jak znam swój organizm.




Komentarz :
Waga jest, powolne ładowanie i odpoczynek do piątku




Trening :


skakanka
1h 5min
1h 0 min


Sauna :
50min




















Dieta :


1- 1 jajo + 30g ryżu
2 - 30g ryżu + jabłko + masło + cynamon
3 - ----
4- 30g Hi Anabol Protein + 100g Carbo Plus


index.php


index.php


index.php


Cheat w ciągu dnia :


Suplementacja :
Vitamin A-Z do 4 tab do kolacji + 2 tab do śniadania
ZMA 3 tab do spania
Thermo Fusion 3 tab przed każdą skakanką
Wit C 4g w czasie dnia
BCAA 15g do szejka wieczorem
Carbo Plus 100g do szejka wieczorem




















Kq9UaH8.jpg
 
T1gwnNF.png

Dzień 253 -Przygotowania do MP Muaythai (22-24.04.2016) Wolne.

post-237140-0-60596300-1456262745.jpg


Siemka, dzisiaj totalne luzy pobudka o 9 i zobaczyłem sobie film, no i posiedziałem chwilę na internecie żeby się nieco do maturki przygotować o oko 13 położyłem się znów spać miała być tylko godzinka a wyszło to że o 16 dopiero swoje leniwe gnaty podniosłem z wyrka, regeneracja 120%. Humor niestety średni bo ładowanie niestety nie idzie tak jak miałem w planie, nie udało się zejść z wagą tak jak chciałem więc muszę uważać jutro dobijam wagę niestety co wpadło też nie planowanie, metabolizm jednak nie rozpędził się tak jak miałem ochotę a woda podeszła minimalnie co akurat na plus bo łatwiej się jej będzie jutro pozbyć, w planach mam zrobić 59,5 kg bo moja waga lubi czasem kłamać, jest to chyba najdłuższy okres przy którym utrzymuję taką wagę..




Komentarz :
waga na czczo 60,1kg aktualnie 61,1 kg
Jutro dobijam wagę na saunie u skakance, piątek ładowanie od oko 17:30.




Trening :

wolne !







Dieta :


1- 250g truskawek + 40g Whey C6 Jogurt + 50ml mleka
2 - 30g ryżu + jabłko + masło + cynamon
3 - ----
4- 150g ziemniaków + 50g kurczaka

index.php


Cheat w ciągu dnia :


Suplementacja :
Vitamin A-Z do 4 tab do śniadania
ZMA 3 tab do spania
Wit C 4g w czasie dnia





















Kq9UaH8.jpg

Ogień mordko! ;)

Ogień będzie w sobotę jak mi ładowanie z piątku na sobotę siądzie tak jak to planuję ! :D
 
T1gwnNF.png

Dzień 257 - Podsumowanie Mistrzostw Polski Muaythai

index.php


Siemka, kilka słów o mistrzostwach Polski. Weryfikacja w piątek przebiegła zgodnie z planem, na wagę wniosłem 59,9kg, było to w ostatnim czasie moja rekordowa niska waga, w czasie kilku ostatnich lat. Po wadze a była to to godzina, oko 17:30 zacząłem ładowanie, niestety nie tak jak miałem to w planie. Nie udało mi się niestety zakupić wody kokosowej, zastąpiłem to izotonikiem, po wypiciu oko 2 butelek napoju zrobiłem sobie oko 30 minut przerwy, bo już nie miałem miejsca. Kolejny etap ładowania był to Carbo Plus + 3 banany, po kolejnej drobnej przerwie wleciało 100g ryżu + 200g dżemu, na sam koniec ładowania już o oko 21 czekało mnie 300g ziemniaków + 150g kurczaka. Ładowanie na ten dzień zakończyłem waga pokazała już sporo bo 63,8kg. Do godziny 23 czekałem na drabinkę co niestety wiązało się z tym, że będę lekko niewyspany, po poznaniu przeciwnika którym był Kamil Szczepaniak z Quest Bogdanki. Lekko się zdenerwowałem, był to jeden z lepszych zawodników, całe szczęście wyrzuciłem złe myśli z głowy. Rano o oko 8 byłem już na hali, walki miały zaczynać się o godzinie 8. Wystartowały godzinę później, w tym czasie załadowałem 300g ziemniaków + 100g kurczaka + 2 banany moja walka była o godzinie 11, walka była bardzo wyrównana, 1 runda trudna do oceny ale ze wskazaniem na mojego przeciwnika, 2 runda była moja, a w 3 nie wiem co się stało być może za bardzo się rozluźniłem, skończyło się to przegraną przez KO po 2 liczeniu, Kamil bardzo dobrze wymierzył mi kolano w wątrobę, całe szczęście udało się mi się przyjąć na łokieć ale uderzenie było na tyle silne, że mnie przydusiło, ale udało się wstać. Drugie liczenie to niestety już była tylko i wyłącznie moja wina, przy próbie wciągnięcia przeciwnika w momencie mojego ataku dostałem "tipa" na splot atak wszedł idealnie w tempo, pierwsze 3 sekundy aż mnie zamroczyło i miałem ciemno przed oczami, przy 7 sekundzie liczenia próbowałem się podnieść ale zgięło mnie dalej w pół potrzebowałem jeszcze chwili żeby dojść do siebie. Dzisiaj dzień po walce dalej odczuwam dość nieprzyjemny ból w okolicach splotu, prawy bark też mi mocno dokucza, ogólnie po takiej wyniszczającej walce w której zostawiłem całe serducho. Jestem dość zadowolony ze swojego występu, wiadomo porażka mnie boli, chciałem wygrać bo ogrom pracy jaki włożyłem zasługiwał na medal, niestety nie udało się zacząłem dość późno więc muszę się jeszcze sporo nauczyć. Jestem bogatszy o sporo doświadczenia i mogę już wyciągnąć wnioski z walki, wiem nad czym pracować i co poprawić. Walka nie wyszła po mojej myśli ale to nie powód żeby się załamać muszę dalej lecieć po swoje. W tym miejscu bardzo chciałbym podziękować moim trenerom za ten ogrom pracy jaki włożyli w przygotowanie mnie do tej walki, Adrianowi za pilnowanie mojej diety, no i pomoc w zbijaniu prawie 12kg wagi w dość krótkim okresie, odpowiednio zabezpieczył moje mięśnie, pomógł pozbyć się tłuszczu no i na dzień przed wagą miałem 500g zapasu, Największe podziękowania dla Kamila oraz całego Hi-Tec Nutrition wsparcie z ich strony okazało się nie zastąpione, mam nadzieję, że dalsza współpraca będzie jeszcze lepsza, bo jestem niesamowicie zadowolony z suplementów oraz podejścia do mojej osoby !

Walkę postaram się wrzucić dzisiaj lub jutro nie wiem o której wrócę więc nie jestem wstanie ocenić, planowany wyjazd z Kielc jest dzisiaj na godzinę 21-22

index.php


index.php











Kq9UaH8.jpg
 
Tutaj walka o której wspomniałem
Ja jestem w niebieskim narożniku, wieczorem kilka słów i przemyśleń :

 
Tutaj walka o której wspomniałem
Ja jestem w niebieskim narożniku, wieczorem kilka słów i przemyśleń :


1 runda bardzo wyrównana. Dałbym remis. W drugiej Twoja dominacja, prawie wszystkie ciosy wchodziły. Po tym lewym prostym przeciwnik powinien być liczony. Co to za różnica, czy nie zachował równowagi, nie było to popchnięcie, przewrócił się po ciosie. W 3 rundzie może zabrakło koncentracji i dosięgnął Cie tym kolanem, a potem jeszcze poprawił kopnięciem. Walka była w Twoim zasięgu moim zdaniem.
 
Wszystko co mówisz pokrywało się na kartach punktowych, wiem bo jeden z trenerów był sędzią, 1 runda część sędziów dała na mnie część na przeciwnika ogólnie był remis, drugą wygrałem u każdego wszystko zależało od 3 rundy. Czego mi tam zabrakło ? Po kolanie na wątrobę na pewno tlenu, kilka razy też mnie dobrze trafił, cały plan na walkę jakoś mi wyleciał z głowy, nie wiedziałem co się dzieje.. po pierwszym liczeniu ciężko mi się oddychało, krótka wymiana chciałem cofnąć i uderzyć tipem żeby odepchnąć przeciwnika i jakoś przetrwać te ostatnie 20-30 sekund, ale kiedy cofnąłem nogę to dostałem idealnie na splot, boli mnie do teraz, a pierwszej nocy jeszcze kilka razy się obudziłem przez to, nic muszę wyciągnąć wnioski no i co lecieć dalej ale i tak widzę niesamowity progres z walki na walkę. :D
 
T1gwnNF.png

Dzień 258 - Odpoczynek po sezonie do oko 9-10 maja.

Siemka, dzisiaj zacząłem odpoczynek, nic wielkiego teraz w moich planach nie jest chcę konkretnie wypocząć i przygotować się do matury która jest za oko półtora tygodnia więc czasu mam mało, wyniki wysokie mnie nie interesują ale zbliżone do 50-60% bardzo by mnie zadowoliły. Powiem tak do domu wróciłem dopiero dzisiaj o 4:30 a nie jak pierwotnie było planowane żeby wrócić o oko 1 więc dzisiaj dzień leciał mi bardzo szybko nie było na nic czasu, a nad książkami siedziałem dobre 3 godziny w sumie nad samą matematyką, w międzyczasie wpadło wybieganie. Czułem, że muszę się przewietrzyć bo strasznie ciężko mi się siedziało w domu mimo, że wstałem po 11:30, co do diety to dzisiaj jeszcze nie wracam do niej na 100% tylko do południa trzymam założenia diety Samuraja czyli same białka w drugiej części dnia wpadają też węgle ale tym razem nie ograniczam się tylko to bezglutenowych bo mam spore parcie na makarony. Waga od dnia ważenia skoczyła o 5-6kg zależy od czasu w dniu ale jest to dużo bo na bardzo dużo sobie pozwalam większość tego to jest woda którą wytracę wybieganiami i sauną. Wnioski i postanowienia jakie mam po ostatniej walce wstawię w weekend jak będę mieć więcej czasu jak oficjalnie zakończę szkołę i się do wszystkiego przygotuję. Teraz nie mam czasu a jutro jeszcze jadę do Krakowa więc znów wyleci cały dzień..



Trening :

Wybieganie :
12km
czas : 52min 49sek
tętno : 140-155
średnie 148
maks 178
kcal : 507




Dieta :
1 - 4 jaja + 40g boczku + 2 cebule małe
2 - sałatka z jaj i brokułów + 100g chleba żytniego
3 - kawa + 2 ciastka
4. ----------

index.php


index.php


index.php


index.php


index.php


index.php


index.php


index.php



Suplementacja :
-Vitamin A-Z 2 tab do śniadania
-Vit C 2g w czasie dnia
-BCAA 10g po bieganiu









Kq9UaH8.jpg
 
T1gwnNF.png

Dzień 258 - Odpoczynek po sezonie do oko 9-10 maja.

index.php


Siemka, dzisiaj zacząłem odpoczynek, nic wielkiego teraz w moich planach nie jest chcę konkretnie wypocząć i przygotować się do matury która jest za oko półtora tygodnia więc czasu mam mało, wyniki wysokie mnie nie interesują ale zbliżone do 50-60% bardzo by mnie zadowoliły. Powiem tak do domu wróciłem dopiero dzisiaj o 4:30 a nie jak pierwotnie było planowane żeby wrócić o oko 1 więc dzisiaj dzień leciał mi bardzo szybko nie było na nic czasu, a nad książkami siedziałem dobre 3 godziny w sumie nad samą matematyką, w międzyczasie wpadło wybieganie. Czułem, że muszę się przewietrzyć bo strasznie ciężko mi się siedziało w domu mimo, że wstałem po 11:30, co do diety to dzisiaj jeszcze nie wracam do niej na 100% tylko do południa trzymam założenia diety Samuraja czyli same białka w drugiej części dnia wpadają też węgle ale tym razem nie ograniczam się tylko to bezglutenowych bo mam spore parcie na makarony. Waga od dnia ważenia skoczyła o 5-6kg zależy od czasu w dniu ale jest to dużo bo na bardzo dużo sobie pozwalam większość tego to jest woda którą wytracę wybieganiami i sauną. Wnioski i postanowienia jakie mam po ostatniej walce wstawię w weekend jak będę mieć więcej czasu jak oficjalnie zakończę szkołę i się do wszystkiego przygotuję.



Trening :

Wolne !




Dieta :
1 - 3 jaja + 100g chleba żytniego + ser + szynka
2 - kanapki
3 - pizza
4 - hamburger, ciasto, mleko 500ml

index.php




Suplementacja :
-Vitamin A-Z 2 tab do śniadania
-Vit C 2g w czasie dnia










Kq9UaH8.jpg
 
T1gwnNF.png

Dzień 259 - Odpoczynek po sezonie do oko 9-10 maja.

index.php


Siemka, dzisiaj kolejny mega nudny dzień dla mnie strasznie ciężko mi siedzieć w domu nad książkami i nic nie robić większego wręcz musiałem wyskoczyć dzisiaj pobiegać bo by mnie rozerwało, całe szczęście po zawodach już prawie nie ma śladu jedyne co mi zostało to strup na wardze ale jest coraz lepiej na dniach powinien znikać, bark już nie boli i co najważniejsze splot już też nie boli. Co do humoru to różnie dzisiaj było raz spoko śmieszki a potem zdenerwowanie bo nie rozumiem banalnych zadań więc taka sinusoida, co do zajęć w czasie dnia to dobre 6 godzin siedzenia nad matematyką i wkuwanie czegoś co dawno powinienem umieć dalej brak mi szybkości w rozwiązywaniu zadań więc mam jeszcze kilka dni żeby to poprawić.



Trening :

Wybieganie :
14km
czas : 1h 04min 48sek
tętno 150-155
średni 153
maks 187
kcal 735





Dieta :
1 - 3 jaja + 50g boczku + 2cebule
2 - 100g kurczaka + 250g warzyw na patelnię
3 - 250g truskawek + 50g Whey C6 + 100ml mleka
4 - 100g płatków owsianych + 6 jaj + 200g kurczaka + 500g pieczarek + sos czosnkowy

index.php


index.php


index.php


index.php


index.php



Suplementacja :
-Vitamin A-Z 2 tab do śniadania
-Vit C 2g w czasie dnia
-BCAA 10g w czasie dnia
-ZMA 3 tab do spania









Kq9UaH8.jpg
 
T1gwnNF.png

Dzień 260 - Odpoczynek po sezonie do oko 9-10 maja.

index.php


Siemka, dzisiaj niestety kolejny mega nudny dzień. Dieta znów nie jest idealna, jak się zamknąłem w pokoju z książkami to nawet nie miałem ochoty z niego wychodzić więc poprosiłem mamę żeby mi zrobiła coś do zjedzenia bo nie miałem siły na to, dzisiaj do południa musiałem iść do szkoły odebrać stare dokumenty, jak zobaczyłem jak kiedyś wyglądałem aż się za głowę złapałem, całe szczęście jest lepiej, mój tyłek już się mieści w kadr. Jutro planowany off od książek nie ma co już mam ich dość jutro zrobię ciężkie treningi rano jakieś bieganie a potem trening tajskiego więc będzie ogień, aż się nie mogę doczekać bo tęsknię za salką.


Trening :

Sauna 50min





Dieta :
1 - 3 jaja + 100g chleba żytniego
2 - 50g ryżu + 100g kurczaka + warzywa
3,4- 300g chleba + szynka/pomidory/jaja/dżemy
5- Lody białkowe, 225g truskawek + 50g Whey C6 + 150ml mleka

index.php


index.php


index.php


Cheat :
3,4 posiłek





Suplementacja :
-Vitamin A-Z 2 tab do śniadania
-Vit C 2g w czasie dnia
-ZMA 3 tab do spania









Kq9UaH8.jpg
 
T1gwnNF.png

Dzień 261 wpis piątek - Odpoczynek po sezonie do oko 9-10 maja.

index.php



Siemka, wczoraj miałem mega zajazd rano bieganie na które wstałem o 7. Nie chciałem jeszcze lecieć na czczo 16km nie czułem tego dystansu a nie chciałem się zajechać. Wolałem mniej a konkretniej plan się udał w 300% później po powrocie szybkie śniadanie ilość go konkretna bo wiedziałem że jak zjem o 9 to później nie wcześniej niż o 16. Czemu ? Pożegnanie klas maturalnych, od wczoraj jestem absolwentem więc oficjalnie jestem bezrobotnym
morda.gif
. Po powrocie musiałem zjeść coś na szybko bo wróciłem dopiero po 16 nie było czasu robić nic konkretnego a do teatru michy zabrać nie mogłem..., przed 17 wyjechałem na trening żeby o 18:15 wrócić na stare śmieci, powiem szczerze że nie czułem się za dobrze, formy brak, nic nie wchodziło jak ma wchodzić za to było sporo luzu, muszę znów wrócić w rytm treningowy i pozbyć się sadełka jakie mam. Co do humoru to całkiem niezły raczej się śmiałem cały dzień jedynie na pożegnaniu ciut im się wzruszyło, miło się też zaskoczyłem kiedy odbierałem nagrodę specjalną za wyniki sportowe oraz tytuł "PRIMUS INTER PARES" również za wysokie wyniki sportowe i wzorowe zachowanie
gon.gif



Trening :



Bieganie 12km :
czas :49,51
tętno : 150-155
średnie : 150
maks : 192
kcal :561

Muaythai :
-rozgrzewka
-rozciąganie
-sparingi 3x3min komplet 2x3min klincz
technika 3x3min
obrona 1x3min + 1x 1,5min
technika





Dieta :
1 - 5 jaj + 90g boczku + szczypiorek
2 - ---
3 - 4 naleśniki z dżemem/czkoladą + 200g chleba ciemnego z serem szynką
5- podgrzane 250ml mleka + 60g be-fit

index.php


index.php


Cheat :
Milka Oreo po MT





Suplementacja :
-Vitamin A-Z 2 tab do śniadania
-Vit C 2g w czasie dnia
-BCAA 15g po bieganiu
-ZMA 3 tab do spania









Kq9UaH8.jpg
 
T1gwnNF.png

Dzień 262 - Przygotowania do .... 21 maja.

index.php


Siemka, dzisiaj doszła mnie fajna informacja i niestety musiałem zakończyć moje odpoczywanie, muszę zacząć robić wagę i zejść oko 4-5kg ale mam na to 3 tygodnie więc spokojnie wszystko jest pod kontrolą, do diety już wrócone na 100% więc nie będzie żadnego problemu wreszcie się lepiej czuję bo ostatnie dni nie należały do najlepszych, brak organizacji przy jedzeniu przez dłuższy czas źle się na mnie odbija.Co do dnia dzisiejszego to zacząłem cięcie wagi, bieganie wyszło całkiem nieźle ale muszę ogarnąć michę bo nie ma aż tyle paliwa. Wracam do założeń diety samuraja czuję się na tej diecie najlepiej do południa na tłuszczach kręcę najlepsze wyniki. Duża część dnia spędzona również przy książkach, mam już dość miałem popołudniu jeszcze siadać ale olałem. Dzisiaj jeszcze wpadła drobna parapetówka kilka kieliszków alko, chipsy, soki wiadomo jak na imprezce ale bez żadnych odjazdów nie ma co szaleć na 21 maja muszę doszlifować formę a nie mam dużo czasu, skupienie musi być na 100% od przyszłego tygodnia zacznę się nakręcać, więcej informacji na temat tego "projektu" dam na dniach, bo nic jeszcze nie jest pewne, wolę powiedzieć później że jednak nie walczę.


Trening :



Bieganie 14km :
czas :59,41 min
tętno : 150-155
średnie : 151
maks : 166
kcal :664



Dieta :
1 - 3 jaja + 50g boczku + szczypior
2 - 150g karczku + warzywa oko 225g
3 - 50g ryżu jaśminowego + 120g kurczaka
5- 250g malin + 50g Whey C6 + mleko (lody)

index.php

index.php

index.php

index.php

index.php




Cheat :
między 3 a 4 posiłkiem wpadła imprezka kilka kieliszków alko, chipsy, słodkie i soki





Suplementacja :
-Vitamin A-Z 2 tab do śniadania, kolacji i obiadu
-Vit C 2g w czasie dnia
-BCAA 15g po bieganiu
-ZMA 3 tab do spania
-Thermo Fusion 3tab przed bieganiem








Kq9UaH8.jpg
 
T1gwnNF.png

Dzień 263 - Przygotowania do .... 21 maja. Ładowanie

index.php


Siemka, dzisiaj niedziela początek majówki dla mnie ostatni dzień większego luzu, mimo że trenowane to jednak w diecie pozwoliłem sobie na więcej niż miałem w planach wpadł też cheat i jedzenie którego podczas przygotowań unikam, przyznam się też miałem dzisiaj w chuj parcie na słodkie, dlatego pankakes z dżemem i miodem powiem szczerze miód w buzi mega dobre jedzonko tylko do ciasta dałem cit za dużo słodzika ale i tak było mega pyszne polecam każdemu. Co do całego dnia to niestety też rutynka rano pobudka wyjście biegać, prysznic śniadanie i dzisiaj dla odmiany "uczyłem" się na Polski w sumie nie mam pojęcia jak się zabrać za naukę do tego uznałem że przeczytam streszczenia książek z gwiazdką, krótkie charakterystyki epok i jakieś motywy i matura na te 60-70% pyknie.. Co do humoru to dzisiaj raczej wszystko na spokojnie, ale mega znudzony jestem nauką więc raczej taki bez życia za jakiś czas się to zmieni już mam nadzieję. Jutro ruszam na konkretnie z robieniem wagi. Na dniach powiem na temat mojej następnej walki bo czekam na szczegóły więc wolę nie wybiegać za daleko :D


Trening :



Bieganie 12km :
czas :48,51 min
tętno : 150-155
średnie : 151
maks : 197
kcal :542



Dieta :
1 - 3 jaja + 50g boczku + szczypior
2 - 150g karczku + warzywa oko 225g
3 - 112g mąki pszennej + 50g whey c6 + jaja + mleko (pancakes)
5- 3 jaja + 100g chleba żytniego + ser + szynka + piwko

index.php


index.php


index.php

index.php


index.php



Cheat :
piwko wieczorem.





Suplementacja :
-Vitamin A-Z 2 tab do śniadania, kolacji i obiadu
-Vit C 2g w czasie dnia
-BCAA 15g po bieganiu + 5g do obiadu
-ZMA 3 tab do spania
-Thermo Fusion 3tab przed bieganiem
-Whey C6 50g do pancakes








Kq9UaH8.jpg
 
T1gwnNF.png

Dzień 264 - Przygotowania do .... 21 maja. Ładowanie

index.php


Siemka, wpis z wczoraj ponieważ nie miałem za dużo czasu i siły bo padałem na pysk... wczoraj już byłem dość mocno skupiony na tym żeby powtórzyć jak najwięcej do matury wpadły 3 streszczenia bardzo nieprzyjemnych dla mnie dzieł ale musiałem. Więc cały dzień raczej spędzony w nudzi przy kubku kawy i przed laptopem strasznie mnie oczy bolały, muszę też wreszcie kupić okulary niestety bo sam czuję, że wzrok mi zaczyna siadać coraz bardziej. Pierwsza część dnia to było bieganie poranne potem nauka, w południe jeszcze musiałem lecieć na zakupy bo zapomniałem na śmierć o czarnych długopisach
morda.gif
, no i taka kolejna nauka ale tym razem już samemu jazdy po drodze nie jest to nawet w połowie to czego uczyli mnie na jazdach więc szkoda gadać. Po powrocie do domu jedzenie i pakowanie się na trening, dzisiaj już ciut mocniej i na treningu przyznam się że mocno się zmęczyłem, po samej nocy zeszło ze mnie 2kg widać, że przy ostatniej redukcji spaliłem sporo mięsa bo sylwetka bardzo na tym ucierpiała a to źle bo idą wakacje.. od 23 maja ruszamy coś z siłownią bo szykuje się konkretny okres budowania siły, w tym celu będę szukać jakiegoś trenera, który odpowiednio zadba o moje siłowe przygotowanie do walki, jeśli ktoś może jakiegoś polecić będę wdzięczny !
Wczoraj też dotarła do mnie paczka ze wsparciem za co jestem bardzo wdzięczny ! Kamil mocno dba o to żebym nie opadł z sił podczas przygotowań ! Bardzo mu za to dziękuję, bez niego było by dużo ciężej !


Trening :



Bieganie 16km :
czas :48,51 min
tętno : 150-155
średnie : 151
maks : 197
kcal :542

Muaythai :
rozgrzewka
technika 6x2min
sparingi 3x3min



Dieta :
1 - 3 jaja + 50g boczku + szczypior
2 - 150g karczku + warzywa oko 225g
3 - 50g ryżu + 120g kurczaka
5- 50g ryżu + 50g Whey C6 + 300ml mleka

index.php


index.php


index.php


index.php


index.php


Paczka :

index.php


wszystko co mam do tej pory spora część na wykończeniu :

post-237140-0-36360400-1462183805.jpg





Cheat :






Suplementacja :
-Vitamin A-Z 2 tab do śniadania, kolacji
-Vit C 2g w czasie dnia
-BCAA 15g po bieganiu + 10g na treningu
-ZMA 3 tab do spania
-Thermo Fusion 3tab przed bieganiem
-Whey C6 50g do ryżu wieczorem
-Carbo PUR 50g na treningu MT








Kq9UaH8.jpg
 
T1gwnNF.png

Dzień 265 - Przygotowania do .... 21 maja. Ładowanie

index.php


Siemka, dzisiaj znów mega nudny dzień większość czasu to nauka musaiłem aż wyjść zrobić interwał bo nie umiałem wysiedzieć tak mnie nosiło już dzisiaj całe szczęście kończy się moja przygoda z Polskim jutro napisać egzamin i będzie święty spokój mam nadzieję że mi wyjdzie i nie będę musiał zjawiać się w sierpniu, co do całego dnia to wpada sporo kawy przez te książki, zazwyczaj nie pijam dużo a teraz wpada po 4 szklanki dziennie, całe szczęście kawka karmelowa jest pyszna następnym razem sprawdzam nowy smak, co do treningu to wyjście za 1 podejściem się nie udało bo zaczęło walić burzą z piorunami całe szczęscie po 40minnutach przeszło i spokojnie mogłem wyjść biegać interwał po powrocie szybki prysznic i dalej do nauki więc za ciekawych dni ostatnio nie mam.


Trening :


Interwał
10x50m





Dieta :
1 - pancakes oko 600-700kcal
2 - 3 jaja + cebula + 50g boczku
3 - chleb + ser + szynka
4- chleb + ser + szynka


index.php


index.php


index.php


Cheat :
kubek coli, kilka kawałków ciasta





Suplementacja :
-Vitamin A-Z 2 tab do śniadania, kolacji
-Vit C 2g w czasie dnia
-BCAA 15g po interwale
-ZMA 3 tab do spania
-Thermo Fusion 3tab przed bieganiem









Kq9UaH8.jpg
 
T1gwnNF.png

Dzień 266 - Koniec przygotowań... Wracam na regenerację.

post-237140-0-74044200-1462391444.jpg


Siemka, wczoraj wieczorem otrzymałem wiadomość niestety dla mnie złą bo wypadła mi walka na gali o której pisałem wcześniej, walka miała się odbyć na gali zawodowej w Częstochowie moja walka w undercard na zasadach PRO AM, ze względu na to, że za walkę zawodową zaoferowano nam odżywki.. niestety jak się później okazało przeciwnik nie chciał przystać na to, że walka nie odbędzie się w 60, nie byłbym ponownie wstanie zejść do tej kategorii, organizm dalej nie działa jak ma działać w przyszłym tygodniu idę zrobić badania bo martwi mnie te osłabienie jest już 2 tygodnie po zawodach a ja dalej mam mega nakręcony metabolizm i jestem mocno osłabiony. Dla mnie odwołanie walki to szczęście w nieszczęściu na 100% muszę bardziej odpocząć bo nie wiem co się aktualnie dzieje z moim ciałem. Pora najwyższa zadbać o siebie, dzisiaj humor bardzo dobry, rano pozytywnie nastawiony szedłem na maturę z Polskiego, no i udało się myślę że 50-70% udało mi się tam zdobyć więc będzie idealnie ! Co do reszty dnia to powrót do domu szybka powtórka na matematykę wyłapanie swoich błędów i dalej ruszyłem na trening jest to ostatni w tym tygodniu bo dzisiaj organizm powiedział, 3xNIE ! Dziękujemy... więc pora zacząć go słuchać bardziej.. Aktywność dalej mizerna jutro więcej czasu więc postaram się coś podziałać !

post-237140-0-77617100-1462391448.jpg



Trening :

Muaythai :
rozgrzewka
rozciąganie
shadow-box
sparing 3x2min - boks
sparing 3x2min komplet
worek 3x2min
tarcze 3x2min
obwód 10x1min






Dieta :
1 -3 jaja + cebula + 50g boczku
2 - 150g karczku + 200g warzyw na patelnię
3 - chleb + ser + szynka
4- chleb + ser + szynka





Cheat :
ciasta, cola, sam syf,...





Suplementacja :
-Vitamin A-Z 2 tab do śniadania, kolacji
-Vit C 2g w czasie dnia
-BCAA 15g w czasie MT
-ZMA 3 tab do spania
-Thermo Fusion 3tab przed MT
-Hi-Anabol Protein 100g w czasie dnia









Kq9UaH8.jpg
 
T1gwnNF.png

Dzień 267 - Regeneracja..

post-237140-0-74044200-1462391444.jpg


Siemka, dzisiaj kolejny dzień matur, dla mnie jeden z najtrudniejszych dni, czemu ? Matematyka nie jest jednym z moich ulubionych przedmiotów, sporo nauki jak na mnie jednak nie poszło w las, udało się zrobić w moim przeświadczeniu całkiem niezły wynik wstępnie szacuje że będę mieć wynik w granicy 40-60% więc nie jest źle dla kogoś dla kogo nauki ścisłe nie są najlepsze. Postanowiłem dzisiaj również, że całkowity off robię do poniedziałku, znów zacząłem odczuwać kontuzję, której nabawiłem się na MP, bark znów zaczyna doskwierać, nie wiem co się z nim dzieje. We wtorek planuję odwiedzić lekarza i zrobić podstawowe badania, krew, mocz, ekg nie wiem może jeszcze dam sobie zbadać nerki i wątrobę bo po ostatniej redukcji mogły zostać nieźle uszkodzone. Zresztą czuję, że coś nie gra przez wieczne osłabienie. Dzisiaj doszedł ból głowy po prawie 3 godzinach siedzenia na matmie i próbie napisania czegokolwiek...
na bardziej kolorowe wpisy trzeba będzie poczekać aktualnie nie mam siły i czasu..


Trening :


off








Dieta :
1 -3 jaja + 50g boczku
2 - 150g karczku + 200g warzyw na patelnię
3 - syf
4- syf





Cheat :
masa syfu w ciągu dnia...





Suplementacja :
-Vitamin A-Z 2 tab do śniadania, kolacji
-Vit C 2g w czasie dnia
-BCAA 10g wieczorem
-ZMA 3 tab do spania
Magnesium Citrate 5g wieczorem










Kq9UaH8.jpg
 
T1gwnNF.png

Dzień 268 - Regeneracja..

post-237140-0-74044200-1462391444.jpg


Siemka, dzisiaj ostatni dzień matur podstawowych cieszę się niesamowicie że wreszcie koniec tej męczarni głowa mi wreszcie odpocznie bo z głowy mi się nieźle dymiło, dzisiaj jeszcze luźniejszy dzień niż ostatnio ale to jest w związku z maturami i tym wszystkim co na mnie spadło, ale od jutra już mi się luzuje plan, co prawda jedyny wysiłek jak będę mógł zrobić to wybieganie jakieś 5-6km bo naprawdę nie czuję się na siłach ale raczej to odpuszczę i ograniczę się do spaceru. Dzisiaj jedynie wizyta na saunie, sporo luzu, ogólnie do czasu aż bark mnie nie przestanie boleć do końca to nie robię nic po za bieganiem bo chcę zaleczyć to do końca. Wcześniej pisałem o współpracy z Sebą. Tak jestem po wstępnych ustaleniach z nim, wiem już co i jak, teraz kończę sprawy z nauką, zaczynam ze studiami i pracą i będę działać myślę że do miesiąca będzie już wszystko jasne.


Trening :


off








Dieta :
1 -3 jaja + 10g masła + tosty
2 - hamurger
3 - pierogi z mięsem + boczek
4- pancakes

index.php


index.php


index.php



Cheat :
hamburger i pierogi, piwko wieczorem





Suplementacja :
-Vitamin A-Z 2 tab do śniadania
-Vit C 2g w czasie dnia
-ZMA 3 tab do spania
-Magnesium Citrate 5g do śniadania
-Whey C6 50g do pancakes











Kq9UaH8.jpg
 
Back
Top