Denis Labryga zwycięzcą turnieju o milion złotych! „Don Diego” nie był w stanie kontynuować walki

MMARocks.pl

Cohones4Life
MMARocks
KubiszynLabryga2.jpg


Denis Labryga zwyciężył w turnieju o milion złotych, który odbył się na gali FAME 26, która 12 lipca odbyła się w Warszawie. 29-latek pokonał Mateusza Kubiszyna po dziesięciu minutach, a o werdykcie zadecydowali sędziowie, którzy podliczyli wszystkie nokdauny w starciu.

Denis Labryga zaczął starcie od dobrych kopnięć, które powstrzymały na chwilę ofensywę Mateusza Kubiszyna. Bardzo dobrze radził sobie „Don Diego” w akcjach bokserskich, którymi punktował przeciwnika. Potężne wysokie kopnięcie ze strony Labrygi po niecałych pięciu minutach, po którym Mateusz Kubiszyn upadł na matę i był liczony po raz pierwszy. „Don Diego” zdołał wstać i po chwili on trafił rywala szybkim ciosem, po którym to Labryga upadł i był liczony.

Widać było coraz większe zmęczenie u Denisa Labrygi, który atakował coraz rzadziej. Dobrze trafiał wciąż jednak Labryga w tempo wysokimi kopnięciami, ale Kubiszyn cały czas szedł do przodu. Co chwilę „Don Diego” również klinczował. Po ośmiu minutach znów świetne kopnięcie Labrygi, po czym kilka ciosów. Chwilę później „Don Diego” był liczony, a po kolejnej minucie i następnym uderzeniu na korpus znów Kubiszyn był liczony.

Po dziesiątej minucie Denis Labryga mocnym kopnięciem trafił w krocze Mateusza Kubiszyna, który upadł na matę i zwijał się z bólu wydając przy tym okrzyki. Pojedynek nie został wznowiony, a sędzia podjął decyzję o podliczeniu punktów sędziów po pierwszych dziesięciu minutach.

Mateusz Kubiszyn przed FAME 26 obronił pas GROMDA, wygrywając w piątej rundzie z Jakubem Słomką. Wcześniej pod szyldem GROMDA wygrywał między innymi z Bartłomiejem Domalikiem, Vasylem Halychem czy Krystianem Kuźmą. „Don Diego” na galach FAME oraz wcześniej HIGH League wygrywał między innymi z Denisem Załęckim i Dawidem Załęckim, przegrywał natomiast z Damianem Janikowskim i Michałem Pasternakiem.

Denis Labryga przed FAME 26 pokonał jednogłośną decyzją sędziów Jay’a Silvę, wracając po jedynej przegranej w karierze, którą poniósł w starciu z Michałem Pasternakiem przez dyskwalifikację w pierwszej rundzie. Wcześniej Labryga stoczył walkę na gali Babilon MMA 50, gdzie rozbił ciosami w pierwszej rundzie Karola Frąckowiaka. W poprzednich latach zwyciężał on między innymi z Kamilem Mindą, Dawidem Załęckim czy Konradem Karwatem.

Gala FAME 26: Gold odbyła się 12 lipca w ATM Studio w Warszawie. Podczas tego wydarzenia widzowie zobaczyli siedem walk turniejowych, w których główną nagrodą był milion złotych w sztabkach złota, jedno starcie rezerwowe oraz trzy pojedynki dodatkowe. W karcie walk znaleźli się między innymi Marcin Sianos, Mateusz Kubiszyn, Kamil Minda, Norman Parke, Denis Labryga, Tomasz Sarara czy Michał Pasternak.

 
Jebać kurwy co ustawiają walki( nie scenariusz, sędziowie są przychylni temu i tamtemu) niczym fryzjer dawno temu w piłce nożnej, jebać również każdego bukmachera który na to gówno wystawia kursy.

Najpierw wydymali Tomka, później wydymali Kubiszyna, dlaczego? Dlatego że ten pompowany bum labrygas od początku miał ten turniej wygrać, żeście kurwa idioci poprostu przesolili, za dużo przypraw najebaliscie.

Najpierw wałujecie Sarare, później Alberto oddaje walkę koledze z wca, następnie Josef (też wca) wychodzi do walki bez ochraniacza żeby labryga miał kilka minut więcej( no kurwa przypadek) a na koniec zamiast zdyskwalifikować labryge za dwa kolana w K1 w tym jedno w parterze, co z automatu dyskwalifikuje zawodnika, wy dajecie mu zwycięstwo?

Jebać was marni kucharze.


Aha i jeszcze jedno, jebać "sędziego" kalosza jarosza, jego ekipę sędziowską też jebać, bo to zwykle sprzedajne kurwy z motylem na czele na punktach.
 
Tak jak @Siedem napisał, że to gówno niech już pada. Fan transitów co pijany potrącił dziewczynę (Labryg) nieźle się pompuje od tych środków w walce. Szkoda, bo Mati zasłużył na złoto jak nikt inny.. czyli prawdziwy finał Sarara vs Kubiszyn? Dobrze piszę czy się mylę? Plus, że Tomek ich pojechał na pełnej.
 
Kurwa to bumisko to jest nawet za słabe na cyrk w KSW a ten łeb będzie o UFC pierdolił... dobrze go Tomek wyjaśnił, że jedyne co to KFC może przynieść i tyle. Jak można "wygrać" cały turniej gdzie po pierwszej walce już powinno się odpaść... gratuluję tym co kupują to ścierwo.
 
Nie licząc tego (najprawdopodobniej) udawanej „Agonii" Kubiszyna, to serio Labryga wygrywał walkę
Ale nie ma czegoś takiego jak techniczna decyzja w walce która jest bez limitu czasowego bo żeby taka sytuacja miała prawo zaistnieć, powinna się odbyć połowa walki, a skąd wiemy że połowa walki to by nie była 45 minuta?

Jarosz się będzie tak tłumaczył ale nie miał prawa zastosować decyzji technicznej bo wyżej wymienione warunki nie zostały spełnione, nie da się określić czy to już była połowa walki czy jeszcze nie.
Jarosza tylko ratuje to że w większości oglądają to debile co nie mają pojęcia o sędziowaniu więc nie ważne jaki farmazon nawinie, A NAWINIE bo będzie się tłumaczył, po chwili ludzie zapomną o tej kompromitacji sędziowskiej, zawsze tak jest że 100 Baranów przekrzyczy jednego mądrego i na tym akurat kalosz skorzysta, broniąc się w tej sytuacji z błędnej decyzji, ładnie opowiadając o zasadach do których się nie stosuje.

Jebać.
 
Super, że tacy pajace jak ten półgłówek wygrywają przez ko na kroczę


No topka wagi ciężkiej KFC jak nic...

Dwa denisy, jeden głupszy, drugi bardziej pijany.
 
Za kopniecie w jaja nigdy nie daja dyskwalfikacji chyba ze kilka razy by sie to powtorzylo.. To bylo nieintencjonalne w ferworze walki... Trzeba jednak oddac loczkowi ze byl minimalnie lepszy w tej walce, props za kopniecie na glowe, tam musi byc sila ze nawet przyjety na garde zrobil robote i don diego byl przycmiony mocno. No ale dodam tylko ze Sarara wygral z labryga bezprzecznie i juz po tej walce labrygasa nie powinno byc w turnieju
 
Jak się bierze udział w cyrku to trzeba liczyć się z tym, że zasady też są cyrkowe. Labrygas to może co najwyżej w jakimś FENie obskoczyć wpierdol od jakiegoś normalnego ciężkiego, który nie jest starszy o 20 lat i tyle będzie z marzeń o UFC
 
Jeden wygrywa po palurach w oczy, a drugi po kopie w jajca... To FAME to jakaś konkurencja dla WWE? Bo robią wszystko żeby nikt nie myślał, że mają cokolwiek wspólnego ze sportem :matt:
Zastanawiam się, czy ta wygrana Lubrykanta to nie jakaś transakcja wiązana. Wygrana w turnieju chłopaka Pudziana, żeby Sperminator raczył finalnie podpisać kontakt z FAME...:pudzianfap:
 
Syf jak chuj. Przekręcili Diego a mogli dać im po pół miliona i zrobić kolejna walkę w przyszłości. Jarosz co się też z niego się zrobił fajfus, jak mówił do Diego, że liczenie nie będzie miało znaczenia bo i tak no limit po czym liczą nokdauny kurwa a labrygas 0 minusowych pkt. Kurwa przekręcenie Sarary to już inny poziom
 
Jeden wygrywa po palurach w oczy, a drugi po kopie w jajca... To FAME to jakaś konkurencja dla WWE? Bo robią wszystko żeby nikt nie myślał, że mają cokolwiek wspólnego ze sportem :matt:
Zastanawiam się, czy ta wygrana Lubrykanta to nie jakaś transakcja wiązana. Wygrana w turnieju chłopaka Pudziana, żeby Sperminator raczył finalnie podpisać kontakt z FAME...:pudzianfap:
Haha i zapis w kontrakcie , że Labryga musi zejść do kazamatów ( regularnie )
 
wyjatkowej klasy gowno, jak cale te friki.
Oni mają nasrane w bani, że musi byc kontrowersja. Będą co rusz odpierdzielac taki syf. Labryga w wieku 40 lat stwierdzi ze pierdoli to ufc bo tu wiecej zarobi, chyba że dostanie walke z lesnarem bez kontroli dopingowej, to tam pójdzie.
 
Ale nie ma czegoś takiego jak techniczna decyzja w walce która jest bez limitu czasowego bo żeby taka sytuacja miała prawo zaistnieć, powinna się odbyć połowa walki, a skąd wiemy że połowa walki to by nie była 45 minuta?

Jarosz się będzie tak tłumaczył ale nie miał prawa zastosować decyzji technicznej bo wyżej wymienione warunki nie zostały spełnione, nie da się określić czy to już była połowa walki czy jeszcze nie.
Jarosza tylko ratuje to że w większości oglądają to debile co nie mają pojęcia o sędziowaniu więc nie ważne jaki farmazon nawinie, A NAWINIE bo będzie się tłumaczył, po chwili ludzie zapomną o tej kompromitacji sędziowskiej, zawsze tak jest że 100 Baranów przekrzyczy jednego mądrego i na tym akurat kalosz skorzysta, broniąc się w tej sytuacji z błędnej decyzji, ładnie opowiadając o zasadach do których się nie stosuje.

Jebać.
Jarosz trzeba przyznać, że kompletnie się kompromitujących biorąc udział w tych freakach.
Przecież ten cały turniej śmierdzi: przegrana Sarary, Parke przegrywa przez faul przeciwnika i jeszcze ten finał.
Gówno jak z boksu...
 
Jarosz trzeba przyznać, że kompletnie się kompromitujących biorąc udział w tych freakach.
Przecież ten cały turniej śmierdzi: przegrana Sarary, Parke przegrywa przez faul przeciwnika i jeszcze ten finał.
Gówno jak z boksu...
I jebany gleba co wstał na nogi zaczął drzeć morde i sapać się do Sianosa po czym się kładzie i mówi że jest zamroczony :juanlaugh:
Lamus dekady. Chciał przywalić w chuja i przejść na cwaniaka dalej a i tak go nie dopuścili :juanlaugh:
 
Back
Top