Co mnie wku*wia

Wkurwia mnie, że te trzy lata tak szybko zleciały. Ledwo co zapoznałem zajebistych ludzi, a już trzeba się z nimi żegnać.
 
O liceum mówiłem :DC:
no, niestety chocbysci mowili, ze sie dalej bedziecie trzymac razem, to i tak chuj z tego bedzie.. ja tez mialem mega klase w licbazie, najlepsza jaka moglem miec, tyle inb i spotkan zajebistych, ale po koncu szkoly wszystko sie rozsypalo
 
no, niestety chocbysci mowili, ze sie dalej bedziecie trzymac razem, to i tak chuj z tego bedzie.. ja tez mialem mega klase w licbazie, najlepsza jaka moglem miec, tyle inb i spotkan zajebistych, ale po koncu szkoly wszystko sie rozsypalo
Ziomki na cale zycie z liceum to lipa. Ze studiow mam ekipe ktora trzyma sie razem do dzis.
 
A ja z paroma ziomkami ze szkoły średniej mam dobry kontakt po dziś dzień mimo, ze myślałem, ze chuj z tego będzie. Ostatnie dobre spotkanie to jak sie z ziomkiem spotkaliśmy w kryminale na widzeniach - ja do ziomka, on do ojca i ziomek ze szkoły myślał, że ja odsiaduje wyrok :) Po wszystkim ustawiliśmy sie na piwerka i powspominaliśmy :)
 
Oglądam sobie jakieś wiadomości i pierdolą, że pracodawcom ciężko znaleźć pracowników - kurwa jakby płacili jak należy to by nie było problemu z pracownikami.
Hehe, u mnie taki przemiał jest teraz, że dali podwyżki starym pracownikom. Nowi startują na początku zupełnie z innego, niższego pułapu, ale po miesiącu już mają takie wymagania finansowe jak pracownik z 5 letnim stażem, który kurwa musi tracić czas na jego naukę i poprawę błędów.
 
Mój szef był zły gdy połowę działu firmy odeszło do konkurencji bo w ich zawodzie dawali 200zł więcej na miesiąc jaki zły że nikt nie chciał przyjść do pracy. Podobnie coś słyszałem jak pod poznaniem się otworzyły jakieś magazyny i dawali 300zł więcej to awantury że zaburzaja konkurencję itp.
 
O Amazon chodziło. Magazyny się srały, że Amazon dając większy hajs, dowóz do pracy i posiłki pracownicze za 1zł niszczy konkurencję. Jeszcze większymi Januszami są ci co porobili od razu jakieś związki zawodowe i zaczęli narzekać. Najlepsze były takie oczekiwania jak:
"naprawcie to zjebane radio"
multisport
"zabrakło dla mnie wyboru obiadu (schabowy)
"muzyka jest za cicha"
"co z tymi biletami na mecz śląska"

comment_qr8JGjVqjW3IdQkUKC7XkzQztaak3BRe.jpg

z17158443V.jpg
 
Mój szef był zły gdy połowę działu firmy odeszło do konkurencji bo w ich zawodzie dawali 200zł więcej na miesiąc jaki zły że nikt nie chciał przyjść do pracy. Podobnie coś słyszałem jak pod poznaniem się otworzyły jakieś magazyny i dawali 300zł więcej to awantury że zaburzaja konkurencję itp.

Ja kiedyś słyszałem tyradę bo jeden debil nie mógł znaleźć pracowników do hotelu w Wiśle za 5 zł/h A w Wiśle w tej branży za tyle to można co najwyżej żula spod żabki zatrudnić. To jest urocze jak ktoś robi biznes plan myśląc że chłopi pańszczyźniani powinni się cieszyć, że za miskę ryżu pracują.

Swoją drogą przeraża mnie rozwarstwienie wynagrodzeń: w Krakowie są deweloperzy, którzy pracownikom(handlowcy) płacą na rękę 2500 zł, bez premii. W Warszawie znajomy deweloper właśnie szuka pracowników a płaci 11-12K Zgadnijcie, który narzeka, że trudno znaleźć dobrego pracownika?
 
O Amazon chodziło. Magazyny się srały, że Amazon dając większy hajs, dowóz do pracy i posiłki pracownicze za 1zł niszczy konkurencję. Jeszcze większymi Januszami są ci co porobili od razu jakieś związki zawodowe i zaczęli narzekać. Najlepsze były takie oczekiwania jak:
"naprawcie to zjebane radio"
multisport
"zabrakło dla mnie wyboru obiadu (schabowy)
"muzyka jest za cicha"
"co z tymi biletami na mecz śląska"

comment_qr8JGjVqjW3IdQkUKC7XkzQztaak3BRe.jpg

z17158443V.jpg
Z amazonem to dobrze znam sprawę bo to u mnie właśnie budowali te bazy logistyczne. Mam znajomą która tam pracuje w hr i opowiadała świetne historie o tym jak ludzie tam przychodzili do pracy mając jedne z lepszych warunków jeżeli chodzi o ten typ pracy i jeszcze kradli z tej bazy. Wynosili np mała elektronikę w odbytach. :OK:
 
@Masu czytałem kiedyś idealny komentarz do akcji podwyższenia płacy minimalnej w Polsce - że jeżeli te + parę stówek więcej ma posypać komuś firmę to taka firma nie powinna nigdy powstać bo i tak nie ma żadnej wartości dodatniej dla gospodarki.

@cRe w magazynach pracuje dużo ludzi o mentalności pijawki - postawa roszczeniowa i wiecznie im za mało. Pracując kiedyś na magazynie stwierdziłem, że ludzie dzielą się na tych, którzy traktują to jako pracę tymczasową, na tych którzy wykonują swoją robotę prawilnie jak powinni i największa grupa to właśnie pijawy. Wiecznie im źle, i choćby im płacili kokosy to będą chcieli kurwa paczki na święta.
 
jak już w temacie ... proponowane przez urząd pracy, pół roku staż za 1k brutto potem pewna praca przez pół roku 1900 brutto ... panu się nie podoba ?!?!
 
@Masu czytałem kiedyś idealny komentarz do akcji podwyższenia płacy minimalnej w Polsce - że jeżeli te + parę stówek więcej ma posypać komuś firmę to taka firma nie powinna nigdy powstać bo i tak nie ma żadnej wartości dodatniej dla gospodarki.
.


To zdaje się Hodor z Razem mówił, ale tu się trudno nie zgodzić.
 
Generalnie u nas jest jeszcze mentalność PRL i to po obu stronach barykady. Pracownicy, jak pracownicy - a przynajmniej spora część - uważają, że im się należy i już. Takich od razu bym zwalniał. W ogóle prawo powinno być cywilizowane i pracodawca powinien mieć możliwość wyjebania takiego szkodnika nie z dnia na dzień a z godziny na godzinę. Niech sam założy firmę i płaci sobie ile chce.

Z drugiej strony wielu pracodawców to cebularze i o ile prawdą jest, że obciążenia pracy są bardzo duże, to problem niskich płac (oprócz wcześniejszego) wynika z małej kapitalizacji stanowisk. Bo przecież taki janusz-cebularz nie kupi lepszej maszyny, żeby móc działać efektywniej, tylko kupi sobie drugi dom i nowy samochód - jemu się zgadza. I wiecie, nie miałbym nic przeciwko temu, żeby sobie taki cebulak żył i zatrudniał ludzi za 1,50 netto, tylko że rząd powinien otworzyć granice na oścież, i kiedy taka cebula nie wytrzyma konkurencji z zagranicznymi firmami (a z technologią - czy to w maszynach czy systemach zarządzania - sprzed 20 lat długo nie wytrzyma) to nie powinno być płaczu.
 
@Masu ja czytałem felieton na money.pl bodajże.

@Jakub Bijan przede wszystkim jak to mówią - z niewolnika nie ma pracownika, jeżeli jedna i druga strona stanie w okopach i się będą przerzucać to to nie ma sensu. Podstawą jest współpraca - kumaty pracodawca powinien zapewnić dobre warunki swojemu pracownikowi, atmosferę itd. Ta ostatnia często potrafi zatrzymać pracownika mimo ciut słabszych zarobków niż u konkurencji. A pracownik powinien uszanować to i wykonywać swoją pracę najlepiej jak potrafi.
 
Mi się wydaje, że wręcz przeciwnie i te słowa mówił Kaźmierczak albo Gwiazdowski. Kto by to nie był to i tak racja.
Gwiazdowski i używał go w kontekście podatku obrotowego. Firma której nie stać na 1 procent podatku obrotowego nie ma racji bytu.
 
  • Like
Reactions: mat
Back
Top