Co mnie wku*wia

Mam nadzieje, że to tylko lekkie zapalenie po wczorajszej imprezie plenerowej nad Wisłą a nie przesunięcie. Operacja jest bardzo nieinwazyjna-wkładają ci między wyrostki kręgosłupa kawałek silikonu jaki stabilizację. I możesz grać w rugby

A. to elegancko. Mnie przy ostatniej wizycie - jakieś 3 lata temu - straszyli, że hurr durr blokady przed trzydziestką i ludzki robot, ale póki co mogę robić wszystko poza parterem, toteż zakładam, że mi naściemniali.
 
Jest czerwiec, a ja dalej czekam na zwrot podatku.
Nie ma za co pić? ;D
Mam nadzieje, że to tylko lekkie zapalenie po wczorajszej imprezie plenerowej nad Wisłą a nie przesunięcie. Operacja jest bardzo nieinwazyjna-wkładają ci między wyrostki kręgosłupa kawałek silikonu jaki stabilizację. I możesz grać w rugby
To dlaczego tak odkładasz? Zdrowia.
 
A. to elegancko. Mnie przy ostatniej wizycie - jakieś 3 lata temu - straszyli, że hurr durr blokady przed trzydziestką i ludzki robot, ale póki co mogę robić wszystko poza parterem, toteż zakładam, że mi naściemniali.
Nie znają się-mnie czterech wkładało na wózek a kolejny kazał ćwiczyć i stwierdził, że będzie git. I jest.

@Shocker bo lekarz mówi ze może nie będzie trzeba
 
Nie bedzie, ale musisz jesc gluten z Lubicza. Ostatnio wczesniej wyszedles i o, masz babo placek, boli.
Gluten zjadłem za późno. Czlowiek stracił technikę picia w małżeństwie i w dzień zlotu zjadł lekkie śniadanie i chinola chwile przed piciem. Tak sie nie robi.


Tak samo zrobilem na swoim weselu:DC:
 
Zawodnicy sa wazeni wczesniej, a ta ceremonia to juz najedzeni i napici.

Serio tak jest? Oglądałem po %%% i myślałem,że mam jakieś zawiech, że tak szybko Rogan podawał wynik.
Z jednej trony chujowa sprawa.
Ale z drugiej - mogę nadala pić :mamed::bleed:
 
Wkurwiają mnie tacy bajkopisarze co wciskają taki farmazon, że chyba tylko ludzie ich pokroju by w to uwierzyli. Gamoń mówi mi taką historię - cytat oryginalny: "Mojemu bratu doktorka powiedziała, że jak ma astmę to nie ma sensu męczyć się jakimiś inhalatorami, tylko kazała mu co jakiś czas zapalić papierosa i mu się płuca rozszerzą". No po takiej historii to jakbym dostał czymś ciężkim w łeb.
 
Coś mnie bierze, od paru dni boli mnie gardło i mam zatkany nos (zwłaszcza rano), wziąłem sobie łyche syropu na katar i kaszel, gdyż ten tez się pojawia. Czuje się jak kapeć, a nawet gorzej.
 
Weź mnie kurwa nie strasz, chujku
Mnie kiedyś jak angina dopierdoliła to wylądowałem w szpitalu. 40 stopni gorączki, ból gardła którego nie da się opisać plus opuchlizna dziąseł. 5 dni pod kroplówką bo nie mogłem niczego pogryźć hahaha. Testament napisałeś?
 
Ja miałem kiedyś taką anginę, że musiałem w domu zostać i nie poszedłem do szkoły. A miała być kartkówka.
I skończyłeś na cohones :kaczy: Pomyśl jakby Twoje życie się potoczyło gdybyś napisał tamtą kartkówkę. Ech to życie kurewskie...
 
Coś mnie bierze, od paru dni boli mnie gardło i mam zatkany nos (zwłaszcza rano), wziąłem sobie łyche syropu na katar i kaszel, gdyż ten tez się pojawia. Czuje się jak kapeć, a nawet gorzej.
Kumpel też tak miał. A teraz nie mam kumpla:(
 
Back
Top