Ciekawe rzeczy.


Są miejsca na świecie gdzie gaz wycieka od kilkudziesięciu lat ale są szury które i tak powiedzą, że ruskim gaz się kończy :śmiech:
 
Habsburgowie też byli Żydami jak Hitler?

:frankapprove:
images
 
WCN :: Archiwum :: 308276


W 1933 roku krótko po dojściu Hitlera do władzy, Leopold von Mildenstein wybrał się w podróż do Palestyny. Nie pojechał tam sam – towarzyszył mu Kurt Tuchler, działacz Niemieckiej Federacji Syjonistycznej. Spędzili tam wspólnie (wraz z żonami) około miesiąca (niektóre źródła mówią nawet o 6 miesiącach pobytu w regionie). Mildenstein odwiedzał kibuce, żydowskie osiedla i miasta. Jego celem było sprawdzenie, czy Palestyna nadaje się na miejsce masowej emigracji niemieckich Żydów.

Seria artykułów: "Nazista jedzie do Palestyny"

Po powrocie Mildenstein opublikował w nazistowskiej gazecie "Der Angriff" (organie Goebbelsa) serię 12 reportaży pod tytułem "Ein Nazi fährt nach Palästina". Co ciekawe, artykuły były zaskakująco przychylne. Mildenstein opisywał żydowskich osadników jako ludzi "nowego typu" – pracowitych, silnych, uprawiających ziemię (w przeciwieństwie do nazistowskiego stereotypu Żyda-bankiera czy handlarza). Był pod wrażeniem tego, jak syjoniści "leczą swój naród" poprzez pracę fizyczną i budowę państwa.

To Mildenstein ściągnął Eichmanna do sekcji żydowskiej SD (Sicherheitsdienst) i kazał mu czytać klasykę syjonizmu (m.in. książki Theodora Herzla). Uważał, że SS powinno wspierać syjonistów, bo mają ten sam cel: wyjazd Żydów z Niemiec.

Z okazji tej serii wybito nawet pamiątkowy medal. Na jednej stronie była swastyka, a na drugiej gwiazda Dawida.
 
Last edited:
Back
Top