Ciekawe rzeczy.

W sumie banalny eksperyment myślowy z owalną "ziemią" nieuchronnie prowadzącą do pomysłu ze śmigłem.
Bojlery potrafią chyba ślizgać się do 6x szybciej od prędkości wiatru (choć nie zgodnie z kierunkiem wiatru, wtedy max prędkości to "tylko" prędkość wiatru), nowoczesne katamarany czy jachty nawet 2-3x (ale też oczywiście nie w kierunku wiatru).
Natomiast pomyśł żeby pobić prędkość wiatru w kierunku w którym on wieje (będąc tylko nim napędzany) zrył mi beret hahaha kolunio niby 2x wykręcił...


PS.
Dla nieżeglarzy to w ogole koncept żeglowania pod wiatr może być zaskakujący.
 
W sumie banalny eksperyment myślowy z owalną "ziemią" nieuchronnie prowadzącą do pomysłu ze śmigłem.
Bojlery potrafią chyba ślizgać się do 6x szybciej od prędkości wiatru (choć nie zgodnie z kierunkiem wiatru, wtedy max prędkości to "tylko" prędkość wiatru), nowoczesne katamarany czy jachty nawet 2-3x (ale też oczywiście nie w kierunku wiatru).
Natomiast pomyśł żeby pobić prędkość wiatru w kierunku w którym on wieje (będąc tylko nim napędzany) zrył mi beret hahaha kolunio niby 2x wykręcił...


PS.
Dla nieżeglarzy to w ogole koncept żeglowania pod wiatr może być zaskakujący.

Żeglowanie pod wiatr :korwinwhat:
Skoro podmuchy wiatru są jedyną siłą, która napędza jacht, czy można zatem żeglować pod wiatr?



Może wydać się to dziwne, ale najważniejszą siłą, która prowadzi łódź pod wiatr jest podciśnienie. Efekt podciśnienia powstaje zgodnie z prawami aerodynamiki. Strumień powietrza opływający żagiel zmienia swój kierunek, co powoduje jego zwężenie na stronie zawietrznej żagla. Kiedy strumień poruszającego się powietrza ulega zwężeniu, zwiększa się jego prędkość – z tego powodu przeciąg w szparze pod drzwiami może być zadziwiająco silny – kiedy zaś zwiększa się prędkość strumienia, ciśnienie obniża się. Im szybszy jest bowiem przepływ, tym mniejsza ilość cząsteczek powietrza znajduje się w danej chwili w konkretnym miejscu.

Wypadkowa siła aerodynamiczna działająca na żagiel powoduje ruch boczny łodzi. Opór wytwarzany przez kil przeciwdziała przesunięciu bocznemu. Siłą wiatru jest wtedy zamieniona na ruch do przodu oraz na przechył na zawietrzną, który sternik stara się zrównoważyć wychylając się za przeciwległą burtę. Łódź, płynąc ostro pod wiatr, skazana jest na silny przechył boczny powodując schodzenie z kursu, efekt ten nazywa się dryfem. Planując kurs, kapitan jachtu musi wprowadzić poprawkę, która uwzględnia występowanie tego zjawiska.

obraz5312972429_m.jpg


Żadna jednak łódź nie zdoła żeglować prosto pod wiatr, ale jacht może popłynąć kursem odchylonym od kierunku wiatru jedynie 12-150. Aby posuwać się zgodnie z kursem, z którego wieje wiatr, łódź musi halsować, czyli płynąć zygzakiem. Im bardziej kurs zbliża się do kierunku wiatru, tym mniejsza jest prędkość łodzi. Prędkość oczywiście można zwiększyć, halsując pod większym katem w stosunku do kierunku wiatru, wtedy jednak droga do przepłynięcia znacznie się wydłuży.
 
Żeglowanie pod wiatr :korwinwhat:
Skoro podmuchy wiatru są jedyną siłą, która napędza jacht, czy można zatem żeglować pod wiatr?



Może wydać się to dziwne, ale najważniejszą siłą, która prowadzi łódź pod wiatr jest podciśnienie. Efekt podciśnienia powstaje zgodnie z prawami aerodynamiki. Strumień powietrza opływający żagiel zmienia swój kierunek, co powoduje jego zwężenie na stronie zawietrznej żagla. Kiedy strumień poruszającego się powietrza ulega zwężeniu, zwiększa się jego prędkość – z tego powodu przeciąg w szparze pod drzwiami może być zadziwiająco silny – kiedy zaś zwiększa się prędkość strumienia, ciśnienie obniża się. Im szybszy jest bowiem przepływ, tym mniejsza ilość cząsteczek powietrza znajduje się w danej chwili w konkretnym miejscu.

Wypadkowa siła aerodynamiczna działająca na żagiel powoduje ruch boczny łodzi. Opór wytwarzany przez kil przeciwdziała przesunięciu bocznemu. Siłą wiatru jest wtedy zamieniona na ruch do przodu oraz na przechył na zawietrzną, który sternik stara się zrównoważyć wychylając się za przeciwległą burtę. Łódź, płynąc ostro pod wiatr, skazana jest na silny przechył boczny powodując schodzenie z kursu, efekt ten nazywa się dryfem. Planując kurs, kapitan jachtu musi wprowadzić poprawkę, która uwzględnia występowanie tego zjawiska.

obraz5312972429_m.jpg


Żadna jednak łódź nie zdoła żeglować prosto pod wiatr, ale jacht może popłynąć kursem odchylonym od kierunku wiatru jedynie 12-150. Aby posuwać się zgodnie z kursem, z którego wieje wiatr, łódź musi halsować, czyli płynąć zygzakiem. Im bardziej kurs zbliża się do kierunku wiatru, tym mniejsza jest prędkość łodzi. Prędkość oczywiście można zwiększyć, halsując pod większym katem w stosunku do kierunku wiatru, wtedy jednak droga do przepłynięcia znacznie się wydłuży.
No to teraz jeszcze wieksza rozkmina niz zeglowanie pod wiatr - wroc do tego co pisalem wyzej, mimo ze jest sie napedzanym wiatrem, mozna zeglowac szybciej niz on :)

Jak sie dzis dowiedzialem takze z wiatrem...
 
No to teraz jeszcze wieksza rozkmina niz zeglowanie pod wiatr - wroc do tego co pisalem wyzej, mimo ze jest sie napedzanym wiatrem, mozna zeglowac szybciej niz on :)

Jak sie dzis dowiedzialem takze z wiatrem...

Tak mi zryło głowę z tym żeglowaniem pod wiatr że na końcu zapomniałem o czym był post.
Fizyka jest pojebana :brainoverload:
 
Pewnie ginie ich mniej niż ludzi, którzy uważają, że jeżdżą szybko ale bezpiecznie po drogach publicznych :roberteyeblinking:
Szczególnie jeśli przeliczyć to na wartości procentowe w obu grupach. Z tych sławnych zdobywców to w ogóle ktoś dożywa do emerytury?
 
Szczególnie jeśli przeliczyć to na wartości procentowe w obu grupach. Z tych sławnych zdobywców to w ogóle ktoś dożywa do emerytury?
Pół żartem oczywiście mówię. Są tacy co przeżywają. Generalnie odnośnie zdobywania szczytów gór wysokich mówi się, że ludzi dzieli się na tych, którym nie trzeba tego tłumaczyć i tych, którzy tego i tak nie zrozumieją.
Inna sprawa, że wraz z rozwojem sprzętu mocno to wszystko się skomercjalizowało jednocześnie bezpieczeństwo też wzrosło.
 
Piękna to była historia miłosna :antonio:



Wejść w twita tam jest jeszcze kontekst dodany. Jego zdjęcie też było... dindu
 

 
Last edited:
Back
Top