By żyło się lepiej: kariera/studia/przekręty;)

Gdzie trzymacie oszczędności? Zwykły rachunek z %? Lokaty? Skarpeta? Parę groszy mi się odłożyło i gdzieś bym je wsadził. Od zawsze mam konta w mBanku, ale jakoś nie widzę tam nic ciekawego dla oszczędzających...
Co jest dla ciebie najważniejsze w inwestycji ? Jaki horyzont, jaki zwrot, jakie ryzyko, dodatkowe funkcjonalności i pi razy drzwi wielkość inwestycji
 
Gdzie trzymacie oszczędności? Zwykły rachunek z %? Lokaty? Skarpeta? Parę groszy mi się odłożyło i gdzieś bym je wsadził. Od zawsze mam konta w mBanku, ale jakoś nie widzę tam nic ciekawego dla oszczędzających...
Ja na zwykłym ror. Kiedyś miałem lokaty w kilku bankach PKO, BPH, KBS, ale od momentu kiedy oprocentowanie jest żałosne stwierdziłem, że nie będę mroził kasy dla kilkuset złotych w skali roku. Przez chwilę miałem pomysł, aby kupic kilka hektarów gruntu rolnego w związku z wejściem w życie nowych przepisów dotyczących sprzedaży gruntów cudzoziemcom, ale teraz jak PiS doszedł do władzy to dałem sobie spokój. Jak będę miał kilkaset tysięcy wtedy będę inwestował w nieruchomości.
 
Co jest dla ciebie najważniejsze w inwestycji ? Jaki horyzont, jaki zwrot, jakie ryzyko, dodatkowe funkcjonalności i pi razy drzwi wielkość inwestycji
Im mniej ryzyka tym lepiej, aczkolwiek... Powiedzmy, że mam w tej chwili na początek wolnych kilkadziesiąt tysięcy PLN. Mieszkam za granicą, więc i tak bym z tego nie korzystał. Tym samym mogę to zamrażać na jakieś 6 miesięcy (wolałbym nie dłużej) i ewentualnie "coś" dorzucać co kilka miesięcy...

To było luźne pytanie. Po prostu chce się dowiedzieć jak wygląda świat poza mBankiem... Zapowiada się na to, że zostanę na emigracji znacznie dłużej niż się spodziewałem, ale w związku z tym moja sytuacja finansowa też się "trochę" poprawi. Tym samym chciałbym gdzieś magazynować te środki, bo mimo wszystko kiedyś zamierzam wrócić do Polski, a na pewno to tutaj chciałbym inwestować swoje pieniądze...
Jak będę miał kilkaset tysięcy wtedy będę inwestował w nieruchomości.
O tak, to jest plan długofalowy :).
 
O tak, to jest plan długofalowy :).
Nie wiem jak mi to wyjdzie, raczej później niż prędzej, bo zauważyłem, że stałem się rozrzutny, w dodatku mam małe dziecko a żona jeszcze przez rok będzie na wychowawczym. Kiedyś kisiłem hajs, patrzyłem na ceny robiąc każde zakupy, teraz wydaję, bo nie mam zamiaru oszczędzać całe życie, a potem po 60 nagle zacząć myśleć co zrobić z odłożonymi pieniędzmi.
 
Daj znać żebyś nie wpakował kasy w mieszkanie które będzie się zwracać jak kupony totolotka.
Jeśli myślisz o mieszkaniu na wynajem to jestem daleki od tego pomysłu, przede wszystkim dlatego bo nie mam kilkuset tysięcy, a na pewno nie wezmę kredytu po to, aby go spłacać świadczeniem z tytułu najmu, w sytuacji gdy podaż na rynku jest większa niż popyt. Bardziej skłaniam się ku gruntom rolnym i potem ich odsprzedaży z zyskiem. Tylko teraz znowu wchodzi w życie ustawa utrudniająca możliwość zakupu ziemi przez nierolników.
 
Daj znać żebyś nie wpakował kasy w mieszkanie które będzie się zwracać jak kupony totolotka.
@Masu co myślisz o okolicach celarowskiej w Krk? Bardzo fajne kameralne bloki, wynajem tam idzie jak złoto, bo bliko rolnicza , pk i ue. Przymierzam sie tam coś kupic, bo jestem pewien, że zawsze mi zejdzie. Co myślisz?
 
@Masu co myślisz o okolicach celarowskiej w Krk? Bardzo fajne kameralne bloki, wynajem tam idzie jak złoto, bo bliko rolnicza , pk i ue. Przymierzam sie tam coś kupic, bo jestem pewien, że zawsze mi zejdzie. Co myślisz?
6 lat temu sprzedałem tam mieszkanie w 30s. Przy jakiejś okazji pogadamy o lokalach.
 
W 30s bo kupowali pod wynajem a mieszkanie było tanie-git.
Chciałem tam kiedyś wynająć, to niestety mnie ktoś przebił I dał kobiecie więcej, niż chciała. Do tego wynajmowało tam sporo kumpli ode mnie, stąd zainteresowałem się tematem. Jak jest wporzo mieszkanie, to wynajem idzie na pniu, a właśnie o coś takiego mi chodzi.
 
Chciałem tam kiedyś wynająć, to niestety mnie ktoś przebił I dał kobiecie więcej, niż chciała. Do tego wynajmowało tam sporo kumpli ode mnie, stąd zainteresowałem się tematem. Jak jest wporzo mieszkanie, to wynajem idzie na pniu, a właśnie o coś takiego mi chodzi.
Będzie trochę łatwiej-Mota Engil od Fajnego Domu, kupił tam działkę z pozwoleniem na kilkanaście tys mkw mieszkań.
 
Będzie trochę łatwiej-Mota Engil od Fajnego Domu, kupił tam działkę z pozwoleniem na kilkanaście tys mkw mieszkań.
Pewnie dokurwią ceny 100000000000000000zł /m^2 :( nie lubię przez to nowego budownictwa
 
Mnie banki i ich lokaty długoterminowe wkurwiają, zwłaszcza gdy ostatnio , jakaś grubsza lokata na kilkadziesiąt tysi dała nam nadwyżkę 32 zł . Czaicie??!!

Popierdolony system.
 
W każdej firmie jest przynajmniej jeden frajer.


Jeżeli uważacie, że w Waszej nie ma ani jednego, to mam dla Was złą wiadomość…
Ja powiem na przekór, jest tylko jeden ziomek w robocie któremu ufam.

Co do banku, to najchętniej zlikwidowałbym konto w nim, ale nie widzę alternatywy.

Dzwoni ostatnio do mnie babka, mówi, że niedawno pytałem o kredyt, ja nie przypominam sobie, nie wiem z jakiego banku dzwoni więc ją pytam, a ona, że ze SKOKu Stefczyka. Chwila rozkminy i mówie, że zgadza się, jakieś 4 lata temu się pytałem o kredyt u nich i od tamtego czasu już dawno mnie to nie interesuje. Stąd wniosek, że niedługo to oni będą błagać, aby być klientami w ich banku.
 
Panowie, jak interesują was inwestycje w działki to przy najbliższym spotkaniu opowiem wam jak zarabiać inwestując grosze. Mam nadzieję że na wiosnę w ruszę z tematem. Z resztą @Orest chyba już ci opowiadałem jak to działa.
 
Panowie, jak interesują was inwestycje w działki to przy najbliższym spotkaniu opowiem wam jak zarabiać inwestując grosze. Mam nadzieję że na wiosnę w ruszę z tematem. Z resztą @Orest chyba już ci opowiadałem jak to działa.
Tak, ale chętnie dowiem się więcej. :)
 
Tak, ale chętnie dowiem się więcej. :)
W gruncie rzeczy nie trzeba wiele wiedzieć-wystarczą dobre zdolności negocjacyjne i sprawdzenie działki. Potem to już tylko pierdolenie się z WZ, w najgorszym razie z pozoleniem, i cesja praw na nowego właściciela. Wkurwiałem się za każdym razem kiedy robił to ktoś inny:D
 
Im mniej ryzyka tym lepiej, aczkolwiek... Powiedzmy, że mam w tej chwili na początek wolnych kilkadziesiąt tysięcy PLN. Mieszkam za granicą, więc i tak bym z tego nie korzystał. Tym samym mogę to zamrażać na jakieś 6 miesięcy (wolałbym nie dłużej) i ewentualnie "coś" dorzucać co kilka miesięcy...

To było luźne pytanie. Po prostu chce się dowiedzieć jak wygląda świat poza mBankiem... Zapowiada się na to, że zostanę na emigracji znacznie dłużej niż się spodziewałem, ale w związku z tym moja sytuacja finansowa też się "trochę" poprawi. Tym samym chciałbym gdzieś magazynować te środki, bo mimo wszystko kiedyś zamierzam wrócić do Polski, a na pewno to tutaj chciałbym inwestować swoje pieniądze...

O tak, to jest plan długofalowy :).
Kop obligacje korporacyjne z terminem wykupu za 6 miesięcy. celowałbym w coś koło 5 procent w ciągu roku. Mógłbyś kupić na dłuższy okres i z większą opłacalnością, ale rynek jest mało płynny i możesz mieć potem problemy z szybką sprzedażą.
http://www.gpwcatalyst.pl/notowania_obligacji_korporacyjnych
 
Panowie, jak interesują was inwestycje w działki to przy najbliższym spotkaniu opowiem wam jak zarabiać inwestując grosze. Mam nadzieję że na wiosnę w ruszę z tematem. Z resztą @Orest chyba już ci opowiadałem jak to działa.

Masu, a masz moze pomysl co zrobic obecnie z dzialkami rolnymi o powierzchni 2,5-3 hektara, jedna pusta, druga las. Z tego co wiem obecnie ciezko cokolwiek zrobic z takimi "nieuzytkami".
 
Panowie, jak interesują was inwestycje w działki to przy najbliższym spotkaniu opowiem wam jak zarabiać inwestując grosze. Mam nadzieję że na wiosnę w ruszę z tematem. Z resztą @Orest chyba już ci opowiadałem jak to działa.
Jest afera gruntowa Noble Banku, będzie afera gruntowa Masu
 
@MuraS @cRe @MMAkłowicz
a co myslisz o tym "gieldowym" produkcie 3 letnim alioru? Koszt wejscia: 2%.
Dodatkowo jest mozliwosc wlozenia 2 krotnosci tego co sie wlozy w lokate, najkrotsza pol roku, warunki negocjowalne, do 5%.

Skoro zachecaja, to znaczy, ze czas wychodzic z takich produktow, dobrze kumam? :)

No i dodatkowo problem w tym ze to PLN :)

BTW, jak prognozujecie zlotowke do innych walut w nastepnm kwartale/polroczu?
 
Masu, a masz moze pomysl co zrobic obecnie z dzialkami rolnymi o powierzchni 2,5-3 hektara, jedna pusta, druga las. Z tego co wiem obecnie ciezko cokolwiek zrobic z takimi "nieuzytkami".
Nie, ja tylko pod handel i deweloperkę.

Muras chodzi tylko o zwiększanie wartości dzialem poprzez robienie WZ, załatwianie mediów, dojazdu, scalanie itd. Po wyczyszczeniu tematu odsprzedajesz deweloperowi umowę przedwstępną na taka działkę w formie cesji praw. Czasami jedyną twoją inwestycją jest czas(dużo czasu bo nawet dwa trzy lata) i kasa na akt notarialny umowy przedwstępnej. W pełni legalne działanie ale bardzo bardzo trudne jeśli chodzi choćby o podpisanie umowy. Ostatnio moj inwestor chcial kupic działkę gdzie goście zobili pozwolenie na budowę i zarobili by na czysto 450K.
 
@MuraS @cRe @MMAkłowicz
a co myslisz o tym "gieldowym" produkcie 3 letnim alioru? Koszt wejscia: 2%.
Dodatkowo jest mozliwosc wlozenia 2 krotnosci tego co sie wlozy w lokate, najkrotsza pol roku, warunki negocjowalne, do 5%.

Skoro zachecaja, to znaczy, ze czas wychodzic z takich produktow, dobrze kumam? :)

No i dodatkowo problem w tym ze to PLN :)

BTW, jak prognozujecie zlotowke do innych walut w nastepnm kwartale/polroczu?
Sorry, że tak długo. Święta. Jeśli chciałbyś zobaczyć ilustracje graficzną tego produktu to na wpisz na xvideos "interracial gangbang". Chyba nie muszę tłumaczyć kim byłbyś w tej scenie. Z kolei murzyni w tej scenie to Alior, wraper czyli Ergo Hestia TU, podmiot który robi indeks i podmioty zarządzające funduszami. Produkt nazywał się bodajże "Inwestycja w fundusze 2". Jest oparty na indeksie NXS TARS który składa się z 5 funduszy (czyli już masz 5 różnych opłat za zarządzanie). Żaden z funduszy nie inwestuje w GPW(cześć może np. Franklin Templeton). Indeks powstał rok temu, ale oczywiście w wynikach pokazują historyczne dane za 6 lat. Trik stary jak świat. Żeby produkt był tańszy, zamiast wartości końcowej masz 6 dat indeksacji (cena za 6 opcji dużo niższa niż za jedną - nie chce mi się tłumaczyć dlaczego). Do tego masz GNB wymysł - negocjowalną lokatę. Z zysku z produktu negocjują ci lokatę - im wyższy stosunek lokaty do produktu tym gorsze oprocentowanie i analogicznie im dłuższy okres tym gorsze warunki. Także te 5 procent to sobie w dupę mogą wsadzić, bo GNB potrafiło zrobić półroczną lokatę na 30 procent. W dodatku nie msza gwarancji kapitału, bo na początek zapierdalają ci 2% i to dopiero jest kapitał zainwestowany od którego masz gwarancje, czyli masz gwarancje 98% kapitału który wpłaciłeś. Dawno, dawno temu robiłem struktury w PKO BP, także polskie lokaty strukturyzowane - nie polecam,
Nie, ja tylko pod handel i deweloperkę.

Muras chodzi tylko o zwiększanie wartości dzialem poprzez robienie WZ, załatwianie mediów, dojazdu, scalanie itd. Po wyczyszczeniu tematu odsprzedajesz deweloperowi umowę przedwstępną na taka działkę w formie cesji praw. Czasami jedyną twoją inwestycją jest czas(dużo czasu bo nawet dwa trzy lata) i kasa na akt notarialny umowy przedwstępnej. W pełni legalne działanie ale bardzo bardzo trudne jeśli chodzi choćby o podpisanie umowy. Ostatnio moj inwestor chcial kupic działkę gdzie goście zobili pozwolenie na budowę i zarobili by na czysto 450K.
Najtrudniejsze jest znalezienie odpowiednich działek i dogadanie się z właścicielami, żeby sama przedwstępna była. W WWA wszystkie działki zajęte i miasto idzie coraz bardziej na zewnątrz.
 
Sorry, że tak długo. Święta. Jeśli chciałbyś zobaczyć ilustracje graficzną tego produktu to na wpisz na xvideos "interracial gangbang". Chyba nie muszę tłumaczyć kim byłbyś w tej scenie. Z kolei murzyni w tej scenie to Alior, wraper czyli Ergo Hestia TU, podmiot który robi indeks i podmioty zarządzające funduszami. Produkt nazywał się bodajże "Inwestycja w fundusze 2". Jest oparty na indeksie NXS TARS który składa się z 5 funduszy (czyli już masz 5 różnych opłat za zarządzanie). Żaden z funduszy nie inwestuje w GPW(cześć może np. Franklin Templeton). Indeks powstał rok temu, ale oczywiście w wynikach pokazują historyczne dane za 6 lat. Trik stary jak świat. Żeby produkt był tańszy, zamiast wartości końcowej masz 6 dat indeksacji (cena za 6 opcji dużo niższa niż za jedną - nie chce mi się tłumaczyć dlaczego). Do tego masz GNB wymysł - negocjowalną lokatę. Z zysku z produktu negocjują ci lokatę - im wyższy stosunek lokaty do produktu tym gorsze oprocentowanie i analogicznie im dłuższy okres tym gorsze warunki. Także te 5 procent to sobie w dupę mogą wsadzić, bo GNB potrafiło zrobić półroczną lokatę na 30 procent. W dodatku nie msza gwarancji kapitału, bo na początek zapierdalają ci 2% i to dopiero jest kapitał zainwestowany od którego masz gwarancje, czyli masz gwarancje 98% kapitału który wpłaciłeś. Dawno, dawno temu robiłem struktury w PKO BP, także polskie lokaty strukturyzowane - nie polecam,

Najtrudniejsze jest znalezienie odpowiednich działek i dogadanie się z właścicielami, żeby sama przedwstępna była. W WWA wszystkie działki zajęte i miasto idzie coraz bardziej na zewnątrz.
Dokładnie-5 lat doświadczenia dla firm. Czas to robić samemu.
 
Co mi możecie powiedzieć o studiach dziennikarskich, czy jakichś edytorskich? Jak z pracą po tym? Koleżanka mi kilka razy wspominała, zeby się tym zainteresował.

Ja jestem maturalna klasa teraz, cały czas myślę o studiach. Najbardziej bym chciał chyba do Straży Pożarnej, czyli Poznań/Warszawa. Jak o testy sprawnościowe się aż tak nie boję, to jednak pisemne mnie przerastaja - wiedza z fizyki i chemii, których nie miałem od 4 lat tak na prawdę. Jak nie to, to może na Morską bym się wybrał. Albo wojo... Albo za granicę, do Norwegii na przykład, na kilka miesiecy...
 
Co mi możecie powiedzieć o studiach dziennikarskich, czy jakichś edytorskich? Jak z pracą po tym? Koleżanka mi kilka razy wspominała, zeby się tym zainteresował.

Ja jestem maturalna klasa teraz, cały czas myślę o studiach. Najbardziej bym chciał chyba do Straży Pożarnej, czyli Poznań/Warszawa. Jak o testy sprawnościowe się aż tak nie boję, to jednak pisemne mnie przerastaja - wiedza z fizyki i chemii, których nie miałem od 4 lat tak na prawdę. Jak nie to, to może na Morską bym się wybrał. Albo wojo... Albo za granicę, do Norwegii na przykład, na kilka miesiecy...
Studia dziennikarskie bez pierdyliarda publikacji to nic. Dziennikarstwo to jeden z kierunków, który produkuje masowo bezrobotnych. Z ludzi którzy ukończyli PR i/lub dziennikarstwo tylko jedna moja znajoma pracuje jako dziennikarka i to w jebanej Wyborczej (czyli niedługo będzie bezrobotna, bo Agora padnie). Żeby myśleć o pracy w zawodzie musisz: pisać/publikować i dalej pisać/publikować. Przydaje się też rodzina w resorcie.
 
Co mi możecie powiedzieć o studiach dziennikarskich, czy jakichś edytorskich? Jak z pracą po tym? Koleżanka mi kilka razy wspominała, zeby się tym zainteresował.

Ja jestem maturalna klasa teraz, cały czas myślę o studiach. Najbardziej bym chciał chyba do Straży Pożarnej, czyli Poznań/Warszawa. Jak o testy sprawnościowe się aż tak nie boję, to jednak pisemne mnie przerastaja - wiedza z fizyki i chemii, których nie miałem od 4 lat tak na prawdę. Jak nie to, to może na Morską bym się wybrał. Albo wojo... Albo za granicę, do Norwegii na przykład, na kilka miesiecy...
Chcesz zmarnować 5 lat życia studiując dziennikarstwo? Idź na takie studia żebyś później mógł godnie żyć albo zacznij już pracę a studia traktuj jako hobby. Paradoksem w ogóle jest, że prawie żaden z popularnych dziennikarzy nie kończył dziennikarstwa, bo tak naprawdę może być nim każdy kto ma predyspozycje.
 
No właśnie miałem podobne rozkimny co Wy tutaj, pytając, chciałem się tylko utwierdzić w tym co myślę. I jak widać dobrze myślałem.
 
Back
Top