Z Chisorą stało się to, że nadział się na potężnego sierpa być może najmocniej bijącego ciężkiego (Haye lub Władek Kliczko - ciężko rozsądzić).
Walka chyba nikogo nie zaskoczyła. Haye nareszcie stoczył walkę, która zamknie usta wszelkim krytykom. Brytyjczyk jest bardzo wysokiej próby pięściarzem, ciekawe czy teraz Witek zdecyduje się na walkę.
Styl Chisory (szczelna podwójna garda, skracanie dystansu połączone z szybkimi, krótkimi ciosami) idealnie pasowała na mało mobilnych zawodników o dużym zasięgu. W starciu z kimś, kto ma bardzo szeroki repertuar ciosów zaczęły się schody.