Baldurs Gate 3

Co lepiej robić? Iść do Wieży księżyca, po relikt, czy do Wrót Baldura, bo też mam odblokowane przejście?

To można przejść do Wrót Baldura bez zrobienia wątku z Wież Księżyca? Z tego co pamiętam to droga do Wrót Baldura to właściwie początek trzeciego aktu (a Wieże Księżyca to drugi).
W każdym razie kończ wszystko co masz w Shadow-Cursed Lands (nie pamiętam jak to było po polsku) i dopiero później idź do Baldur's Gate (tam jest chyba najwięcej rzeczy do zrobienia, więc się nie śpiesz ;)
 
Skończyłem wczoraj Baldura 3. Z uwagi, że przez ostatnie miesiące miałem małe czasu na granie, grałem od listopada 2025. Mimo, że w grze mam 120h, czuję że nie odkryłem nawet 20% zawartości jaką przygotowali twórcy. Z moich wyborów było:
1. Stworzenie postaci czarodziejki, która mogła się uczyć zaklęć ze zwojów - mega opcja
2. przez większość gry granie składem: Astarion, Posępna, Lae'zel i wykonanie ich misji: zabicie Cazadora, czy uwolnienie rodziców Posępnej.
3. Gale'a nie miałem okazji poznać zbytnio, bo uciekł bardzo szybko i już więcej go nie widziałem, ale i tak miałem postać mocnej czarodziejki, więc tylko fabularnie szkoda.
4. Uwolniłem Orfeusza i stałem się pełnym łupieżcą
5. Nie poszedłem na układ z Rafaelem, zamiast tego ukradłem mu młot i uwolniłem Nadzieję i chyba tylko dzięki temu udało mi się go pokonać, bo był turbo ciężki, a moce Nadziei sa mega mocne, szczególnie leczenie.
6. Halsin porwany przez Orin zginął, ale na nim nie skupiałem się zbytnio. Grałem nim tylko przez chwilę do jednej misji.
7. Zabiłem Saveroka Ancheva, też mocny przeciwnik

Tutaj czuje się jak każda decyzja wpływa na rozgrywkę. Szkoda, że mam mało czasu na granie, bo przeszedłbym tę grę ponownie jeszcze wiele razy na tysiąc różnuych sposobów. Tutaj można naprawdę poczuć się jak w klasycznym RPG z mistrzem gry, który dostosowuje grę pod nasze wyboru. Co sobie wymyślimy to możemy zrobić. Top10 moich gier wszech czasów. 10,5/10 - piękna to była przygoda :tellmemore::bleed:
 
Skończyłem wczoraj Baldura 3. Z uwagi, że przez ostatnie miesiące miałem małe czasu na granie, grałem od listopada 2025. Mimo, że w grze mam 120h, czuję że nie odkryłem nawet 20% zawartości jaką przygotowali twórcy. Z moich wyborów było:
1. Stworzenie postaci czarodziejki, która mogła się uczyć zaklęć ze zwojów - mega opcja
2. przez większość gry granie składem: Astarion, Posępna, Lae'zel i wykonanie ich misji: zabicie Cazadora, czy uwolnienie rodziców Posępnej.
3. Gale'a nie miałem okazji poznać zbytnio, bo uciekł bardzo szybko i już więcej go nie widziałem, ale i tak miałem postać mocnej czarodziejki, więc tylko fabularnie szkoda.
4. Uwolniłem Orfeusza i stałem się pełnym łupieżcą
5. Nie poszedłem na układ z Rafaelem, zamiast tego ukradłem mu młot i uwolniłem Nadzieję i chyba tylko dzięki temu udało mi się go pokonać, bo był turbo ciężki, a moce Nadziei sa mega mocne, szczególnie leczenie.
6. Halsin porwany przez Orin zginął, ale na nim nie skupiałem się zbytnio. Grałem nim tylko przez chwilę do jednej misji.
7. Zabiłem Saveroka Ancheva, też mocny przeciwnik

Tutaj czuje się jak każda decyzja wpływa na rozgrywkę. Szkoda, że mam mało czasu na granie, bo przeszedłbym tę grę ponownie jeszcze wiele razy na tysiąc różnuych sposobów. Tutaj można naprawdę poczuć się jak w klasycznym RPG z mistrzem gry, który dostosowuje grę pod nasze wyboru. Co sobie wymyślimy to możemy zrobić. Top10 moich gier wszech czasów. 10,5/10 - piękna to była przygoda :tellmemore::bleed:
No to mamy podobnie ;)
Właśnie pykam III akt, ale jeszcze przed rozpoczęciem całej rozgrywki, wiedziałem, że to gra na 3-4 przejścia :heart:

Ja mam tak:
1. Gram Drowką, kuszniczką. Używam niewielu sztuczek/zaklęć, ale za to moce z kijanki są w mojej rozgrywce mielone w co drugiej turze

2. Skład się zmienia, ale niemal zawsze jest w nim Posępna i Karlach. Najmniej grywam Gale’m i teraz go nie mam, bo Orin go porwała xD

3. Halsin został w lokacji II aktu, bo zjebałem zadanie z Olivierem (nie sądziłem, że będzie tak ważne).

4. Na układ z Rafaelem nie poszedłem, Orfeusza uwolnię, sprzedałem dusze Wylla, ogólnie prowadzę dobrą kampanie.

5. Lae’zel mam w ekipie dopiero od końcówki drugiego aktu xD miałem chyba buga w grze, bo zniknęła mi klatka z Nią na początku gry, a do górskiej przełęczy wybrałem się dopiero przed przejściem do Krainy Cieni by ujebać Balthasara (która nota bene wystrzeliłem w próżnie bez walki xD)

Ogólnie jak postaci mi trochę „podrosły”, to walki są łatwiejsze. Może na początku nie rozumiałem mechaniki gry, ale np musiałem wczytać grę przy walce z krasnoludami i ciotką Ethel czy Drorem,
A Gryma, Gerringothe czy Ketherica Thorma zrobiłem bez problemu.


Na pewno będę przechodzić grę ponownie, aby wykonać wszystkie zadania (chociaż i tak mam zrobionych sporo pobocznych), jak i zrobić rozpierdol jako zły.
Mam zakusy aby wbić platynę, tylko nie wiem kiedy, jak zaraz zaczynam sezon i bez kilku weekendów, bede cały czas na wyjezdzie xD chyba konsola w podróż i co wieczór w hotelu :lol:


Gra jest jeszcze lepsza niż myślałem
Ma ode mnie 2137/10 bez ukończenia kampanii :penn:
 
Oho, ktoś tu lubi ułatwienia. :lol:

Ja początkowo grałem Drowem Paladynem, ale musiałem zacząć od nowa, bo podjąłem decyzję o wybiciu diabelstw trzymających Lae'Zel w klatce i jakiś duch mnie nawiedził, który zablokował mi niektóre moce. Nie zauważyłem żeby się łatwiej grało :lol:
 
Ja początkowo grałem Drowem Paladynem, ale musiałem zacząć od nowa, bo podjąłem decyzję o wybiciu diabelstw trzymających Lae'Zel w klatce i jakiś duch mnie nawiedził, który zablokował mi niektóre moce. Nie zauważyłem żeby się łatwiej grało :lol:
Większość interakcji i dialogów z goblinami masz ułatwione.

Gra jako drow(albo gith) jest bardzo ciekawa i wiele dialogów jest zupełnie innych niż jakbyś grał inną rasą, bo większość ze startu jest obsrana i jak dobrze pamiętam to czasami trzeba nawet robić jakieś rzuty na dialogi żeby ze startu się nie napierdalać.
 
Oho, ktoś tu lubi ułatwienia. :lol:
Nie czytałem samouczków ani triali, także wybrałem rasę, która wydawała sie najciekawsza i też pasująca do różnych rozwiązań (nie wiedziałem czy nie bede robić złej kampanii od razu xD)

Ale owszem, ułatwienie, w niektórych dialogach. Chociaż i tak boostuje jak tylko mogę, albo operuje różnymi postaciami (np. Jak mam Wylla to ten ma +do charyzmy).

Na drugie przejście sobie skomplikuje życie ;)
 
A tak jeszcze dopytam.
Czy wy też totalnie nie używaliście mikstur, eliksirów i zwojów?
Mam tego od groma, a przez cały ten czas używałem tylko mikstur leczenia, przekazałem kilka zwojów by nauczyli się czarów i pojedyncze użycia bulwy, jakiegoś rodzaju strzały for fun czy zwoju teleportacji/kroku przez mgłę.

Moja postać jest regularnie na granicy przeciążenia, mimo, że oręż od razu sprzedaje lub przekazuje. Prowiantu od dłuższego czasu nie zbieram bo mam go chyba na 80 długich odpoczynków.
Złota też mam w pip, z 20tysiecy, a sporo wydałem na różne fanty, które wydały mi się spoko.

Zbieractwo totalnie nie ma sensu przy moim stylu gry :fjedzia:
 
A tak jeszcze dopytam.
Czy wy też totalnie nie używaliście mikstur, eliksirów i zwojów?
Mam tego od groma, a przez cały ten czas używałem tylko mikstur leczenia, przekazałem kilka zwojów by nauczyli się czarów i pojedyncze użycia bulwy, jakiegoś rodzaju strzały for fun czy zwoju teleportacji/kroku przez mgłę.

Moja postać jest regularnie na granicy przeciążenia, mimo, że oręż od razu sprzedaje lub przekazuje. Prowiantu od dłuższego czasu nie zbieram bo mam go chyba na 80 długich odpoczynków.
Złota też mam w pip, z 20tysiecy, a sporo wydałem na różne fanty, które wydały mi się spoko.

Zbieractwo totalnie nie ma sensu przy moim stylu gry :fjedzia:
Na wyższych poziomach trudności bez jakichś dobrych eliksirów to czasami ani rusz.
Od noszenia to jest Lae'zel i Karlach, a złoto też swoje waży.
 
A tak jeszcze dopytam.
Czy wy też totalnie nie używaliście mikstur, eliksirów i zwojów?
Mam tego od groma, a przez cały ten czas używałem tylko mikstur leczenia, przekazałem kilka zwojów by nauczyli się czarów i pojedyncze użycia bulwy, jakiegoś rodzaju strzały for fun czy zwoju teleportacji/kroku przez mgłę.

Moja postać jest regularnie na granicy przeciążenia, mimo, że oręż od razu sprzedaje lub przekazuje. Prowiantu od dłuższego czasu nie zbieram bo mam go chyba na 80 długich odpoczynków.
Złota też mam w pip, z 20tysiecy, a sporo wydałem na różne fanty, które wydały mi się spoko.

Zbieractwo totalnie nie ma sensu przy moim stylu gry :fjedzia:

Z najprzydatniejszych mikstur jakie używałem były:
- leczenia - regularnie używane
- szybkości - zalecam oszczędzać i używac tylko w krytycznych sytuacjach, ja miałem jedną z najcięższych walk, z którą nie mogłem sobie poradzić. To była misja Pośepnej i walka z Viconią i jej pomagierami, których było od chuja. Dałem każdemu z członków teamu po jednej i dzięki dodatkowym akcjom szybko ich rozjebałem
- mikstura anielskiego snu - oszczędnie, w niektórych momentach jak nie mamy możliwości odpoczynku i czeka nas walka z mocnym przeciwnikiem to warto użyć, ja np. musiałem przed walką z Rafaelem, bo nie było opcji powrotu do obozu
Dla reszty nie znalazłem większego zastosowania. Okazyjnie mikstura lotu, czy większego skoku.

Jeżeli chodzi o zwoje to jako, że grałem kobietą magiem, która mogła uczyć się zaklęć ze zwojów, więc do tego wykorzystywałem je.

Podejrzewam, że wszystko jest kwestią buildu. Pewnie wiele z tych mikstur, eliksirów i zwojów miałoby zastosowanie, ale trzeba pod konkretny przypadek stosować.
 
- mikstura anielskiego snu - oszczędnie, w niektórych momentach jak nie mamy możliwości odpoczynku i czeka nas walka z mocnym przeciwnikiem to warto użyć, ja np. musiałem przed walką z Rafaelem, bo nie było opcji powrotu do obozu
Można się odświeżyć w jego basenie w prywatnej komnacie gdzie spotykasz kambiona z którym się dupczy.
 
Dobry tip z miksturą/zwojem szybkości. Chociaż nie miałem jeszcze sytuacji abym potrzebował dodatkowych ruchów.
Taktyka skradania się i zajmowania wyższych pozycji robiła dotychczas robotę.

Ok, nie walczyłem z Balthasarem, a to podobno trudna bitka. Może przy drugim przechodzeniu będę tam potrzebował.

To inne pytanie.
Do zrobienia platyny trzeba np pokonać Gryma bez użycia młota kuźni albo bodajże Drora (czy kto to tam był) w statku na początku gry.
Trochę się te zadania wydają popierdolone xD ktoś próbował?
 
Trochę się te zadania wydają popierdolone xD ktoś próbował?
Obaj są wbrew pozorom dość łatwi.
Z tym kambionem na statku jest kluczowe żeby nie biegnąć od razu do sterów tylko i skupić się na nim i nie zabijać tego łupieżcy umysłu, który ci pomaga. On mu daje dużo DMG i tankuje ciosy, jak jeszcze masz ten mózg ze sobą to już w ogóle.
A co do Gryma to daj dziewuchom dobre bronie obuchowe i go zatłuką bez problemu.
 
A co do Gryma to daj dziewuchom dobre bronie obuchowe i go zatłuką bez problemu.
On idzie do ostatniego, który go zaatakował.
Wystarczy ruchu aby się przemieszczać na tym małym polu bitwy, aby Grym nie podszedł i nie zadawał mocnych obrażeń?
Unieruchomić się go chyba nie dało
 
On idzie do ostatniego, który go zaatakował.
Wystarczy ruchu aby się przemieszczać na tym małym polu bitwy, aby Grym nie podszedł i nie zadawał mocnych obrażeń?
Unieruchomić się go chyba nie dało
Tak jest. Ja to zrobiłem tak, że Lae'zel i Karlach podbiegały, napierdalały go młotami, odbiegały, a potem Galem albo moim Warlockiem z końca mapy waliłem mu spellem żeby go zwabić. Dawno temu to robiłem i tylko raz więc zapomniałem. Na PS5 spróbuje to zrobić następnym razem, bo na taktycznym ciężko było bez odpowiedniego EQ. :lol:
 
Widzę, że wersja pudełkowa jest bardzo trudno dostępna. Z tą importowaną z Japonii jest wszystko ok? Nie ma żadnych problemów?
 
Widzę, że wersja pudełkowa jest bardzo trudno dostępna. Z tą importowaną z Japonii jest wszystko ok? Nie ma żadnych problemów?
O jakich problemach myślisz?
Edycja pudełkowa wyszła w 2023 roku i od tego czasu dorzucono poprawki do gry, także bugi są/były eliminowane na bieżąco.

Co do samej wysyłki produktów z Japonii, to zależy czy kupujesz z autoryzowanego sklepu czy „kolekcjonera”. Pierwsza opcja bez lipy, druga musi dobrze oznaczać przesyłkę i tytułować ją prezentem czy jakimś innym motywem ułatwiającym system cłowy :roberteyeblinking:

Ale ogólnie to nie wiem xD mam wersje pudełkową w polskiej wersji :fjedzia:
 
Widzę, że wersja pudełkowa jest bardzo trudno dostępna. Z tą importowaną z Japonii jest wszystko ok? Nie ma żadnych problemów?
Z tego co wiem trzeba zmienić język konsoli na angielski. No i nie ma polskich napisów ponoć. Lepiej zamówić w oficjalnym sklepie Lariana limitkę. Oni co jakiś czas uzupełniają braki.
 
Back
Top