Auto-Moto czyli o tym czym się poruszamy po drogach

Szkoda tylko, że koleś gada głupoty. Podatek drogowy na Islandii dotyczy wszystkich aut, w Nowej Zelandii również, a za elektryki jest najniższy. Chuj mnie obchodzą elektryki, ale wkurwiający są Ci wszyscy twitterowi eksperci, którzy albo są debilami nie potrafiącymi sprawdzić podstawowych informacji, albo celowo kłamią.
Ale on tam nie pisze że jest najwyższy, tylko że po prostu jest.
 
Ale on tam nie pisze że jest najwyższy, tylko że po prostu jest.
Tylko, że to dotyczy wszystkich rodzajów napędu, a on tworzy narrację, że to elektryki. Sorry ale nie znając tematu to jak niby to zinterpretujesz:
Kapitan państwo chce więcej - wprowadza podatek od każdego przejechanego kilometra! Myślisz, że to bajka? O nie kochany! Nowa Zelandia i Islandia już mają opłaty od kilometrów dla EV.
To jest celowe przełamanie pod swoją argumentację i tak jak pisałem wcześniej jeżeli już coś, to za EV zapłacisz mniej. Tyle, że jakimś dziwnym trafem tego już pan ekspert nie napisał.
 
Tylko, że to dotyczy wszystkich rodzajów napędu, a on tworzy narrację, że to elektryki. Sorry ale nie znając tematu to jak niby to zinterpretujesz:

To jest celowe przełamanie pod swoją argumentację i tak jak pisałem wcześniej jeżeli już coś, to za EV zapłacisz mniej. Tyle, że jakimś dziwnym trafem tego już pan ekspert nie napisał.
Racja, ale ja tam popieram narracje.. po 3 latach kosmicznie spada zywotnosc baterii
 
IMG_20260725_223558.jpg


Czym skorupka za młodu.... ;)
Nasz trzeci wspólny Japfest i mam nadzieję, że nie ostatni. Pozdrówki dla petrolheadów!
 
Szkoda tylko, że koleś gada głupoty. Podatek drogowy na Islandii dotyczy wszystkich aut, w Nowej Zelandii również, a za elektryki jest najniższy. Chuj mnie obchodzą elektryki, ale wkurwiający są Ci wszyscy twitterowi eksperci, którzy albo są debilami nie potrafiącymi sprawdzić podstawowych informacji, albo celowo kłamią.
@Roshi wrzuca jakieś gówno fejki? Nowe nie znałem. :DC:
 

Kurwa, ten chłop z płonącego auta to też jakiś ułomny umysłowo, nie dość że jeździ jakimś zapuszczonym strupem, który się zapalił to zamiast sam użyć gaśnicy jak lekko dymiło(przy chorym farcie to by pomogło)- to jak debil macha by ktoś mu pomógł jak ogień wali spod maski. I jak kuurwa niby ktoś miał pomóc? Gaśnicą proszkową samochodową 1 kg., przędzej się ktoś usra niż taki ogień opanuje.
 
Back
Top