Dzisiaj pojedzilem Durango GT 3.6 (czyli najmniejszy silnik DD3) w wersji RWD.
Ogolnie to jestem zaskoczony.
Na plus.
- bałem się że to burgerowa kanapa, a jednak w ogole tego nie wyczulem. Naprawde precyzyjnie sie ten gabarytotonaż prowadzilo. Jak na ten typ budy, afkors. Fakt, bawilem sie po wiosce a nie autostradzie, żadnych długich mocnych łuków w których łatwiej wychwycić laikowi brak balansu, wady zawieszenia, nad/podsterownośc ale i tak mnie to zdziwilo. Muszę trochę więcej się za kierownicę wprosić, bo może to jakiś efekt nowości czy coś, ale pierwsze wrażenie - wobec oczekiwań - bardzo na plus. Jako pasażer nie jechałem, a to w sumie często dobra opcja.
- skrzynia, mimo sporawego przebiegu niewyczuwalna. Też musiałbym więcej pojeździć i postarać się "posłuchać", ale nie zarejestrowałem żadnej zawiechy czy szarpnięcia
- hamulce naprawdę dają radę, jest stop, żadnych wierzgów na boki, wszystko stabilnie, tak jak noga stopniuje. Znów, z większych prędkości hamowałem na prostej więc to półtest, ale i tak spodziewałem się jakichś niestabilności - a ich nie wyczułem
- wiadomo, miejsca w pizdu i wiecej przy takich gabarytach, jednak po złożeniu trzeciego rzędu mam optyczne wrażenie że jest mniej szeroko niż w smaxie (przez nadkola?). Musialbym pomierzyc zapytać ejaj, bo proporcje mogą zaburzać wymiary, ale takie bylo wrazenie.
- cichy wewnatrz i zaskakujaco cichy w P na zewnatrz
- maska to marzenie mechanika, bez ściagania zegarka wszędzie pokręci kluczem
- ESP w RWD pozwala na lekkie boksowanie co wiadomo, jest zadą i waletą w jednym ;)
- ogolnie 3.6 daje radę. W moim ropniaku mam 229KM/550Nm (przynajmniej lata temu jak byl na hamowni), ale to 295KM/353Nm naprawdę pcha to żelastwo. Czyli JEDNAK ;) nie wszystko z njutków
- co do wnętrza nie będę się wypowiadał bo to zależy od egzemplarza i indywidualnych stref erotycznych, powiem tylko tyle ze przy sporym przebiegu w tym egzemplarzu na którym miałem przyjemność dusić pedeła wszystko sie trzyma spasowane, plastiki w pobieznym zasiegu reki mile w dotyku, miekkie. Znalazłem jedynie element w kierownicy, umęczony "plastkikowy chrom", ten pewnie najestetyczniej byłoby wymienić.