kurde, to tej sceny wczoraj szukałem
Ja się zgadzam ze wszystkimi.
Zabranie samochodu jest głupie, władza ma dostęp żeby zabrać mi rzecz którą w normalnych warunkach mogę legalnie posiadać, to nie wyrzutnia rakiet albo jakiś granatnik.
A jak ktoś myśli że dzięki temu nikogo nie potrące to uwaga, kupię sobie drugi.
Z drugiej strony jebać śmieci którzy nie dbają o życie innych, od kiedy urodziła mi się córka mam brak tolerancji dla takich ludzi.
Miałem pisać dalej, ale zobaczyłem która jest godzina i mi się odechciało.
ogolnie to jestem zaskoczony brakiem checi konwersacji o skalowaniu posiadanej moralnosci do prawa, brakiem checi do znalezienia wspolnego mianownika przestepstw, wspolnego mianownika kar. Ja mam tak ze musze kategoryzowac, sortowac, ukladac, hierarchizowac.
Wyglada na to ze dla wiekszosci zupelnie wystarczajace jest: to za to, a tamto za tamto. Bez zastanawiania sie dlaczego, jak to uszeregowac wzgledem innych rzeczy, jak nadać moralnosci (a prawo raczej powinno być jej odbiciem?) porządek,
Mnie nawet nie przeszkadza ze uznamy jako spoleczenstwo, przepadek mienia za taką kategorię przestępstw, śmierć za taką kategorię przestępstw.
Jedyne co mnie interesuje to dlaczego ktos w jakims tam poglądzie nie jest konsekwentny.
EDIT:
Przepadek mienia jest o tyle ciekawy ze to "mienie" moze nie byc własnością przestępcy.
Może to być pracownik jadący firmowym autem. Może to być konkubent jadący autem konkubiny, lub mąż jadący autem także należącym do żony. Nie bardzo rozumiem jak tutaj układamy priorytety "sprawiedliwości" czy tam "moralności". I jesli odbieramy "narzędzie potencjalnej zbrodni" w tym przypadku to czemu nie w innym? Dlaczego nie zabieramy aut złodziejom którzy jadą nimi na robotę? TFU, nawet nie złodziejom którzy coś ukradli, ale pojechali gdzieś i mogli potencjalnie ukraść. Nie wiem jak wyjaśnić to że złodziejom faktycznym lub potencjalnym nie zabiera się auta, "piszącym smsy" tak samo, no i na koniec: nie zabiera sie też auta komuś kto - nie potencjalnie a faktycznie - potrąci pieszego na pasach.
I dlaczego jest takie wzburzenie jak ktoś o to zapyta.
EDIT:
Jesli ustalimy że za "stworzenie zagrożenia" zabiera się auto, to na pewno podpada pod to pisanie smsow podczas jazdy, jedzenie podczas jazdy ,czy nawet prowadzenie auta nawet bez pisania smsow jako kobieta.
testuje czy kurwa w ogole ktos czyta ze zrozumieniem moje wypociny