Auto-Moto czyli o tym czym się poruszamy po drogach

Gruz wrócił od blacharza. Już miałem zamiar go sprzedać ale kiedy wsiadłem do środka to mi od razu przeszło. Nie ma opcji. Nie ma wozu w zasięgu finansowym który daje takie poczucie komfortu i odcięcia od świata zewnętrznego.
1000003334.jpg
 
Taki model tylko nowszy ale to trzeba mieć pół bańki na używkę. Pozostaje jeszcze kwestia awaryjności która w staruchu nie występuje a nowsze są tak najebane mikro elektroniką że chyba bym się bał.
To ja przy komforcie w Skodzie zostanę, ale życzę dobrego jeżdżenia :conorsalute:
 
To jest gorsze od GS dowolnej generacji co osobiście sprawdziłem, a koło LS nawet nie stało. Nie jedzie, buda szumi a do tego nieakceptowalny w limuzynie przedni napęd który odbiera większość przyjemności z jazdy. Jak kupisz bieda wersję to nawet zegary są z camry.
 
To jest gorsze od GS dowolnej generacji co osobiście sprawdziłem, a koło LS nawet nie stało. Nie jedzie, buda szumi a do tego nieakceptowalny w limuzynie przedni napęd który odbiera większość przyjemności z jazdy. Jak kupisz bieda wersję to nawet zegary są z camry.
No zakończenie produkcji GS to też była "świetna" decyzja
 
No zakończenie produkcji GS to też była "świetna" decyzja
ES to był od zawsze wóz dla zjadaczy hamburgerów niedostępny w Europie. Aż postanowili przenieść tą zarazę na stary kontynent. Oprócz wad to największą zaletą jest ekonomia. Przy długości pięć metrów potrafi spalić pięć litrów paliwa.
 
LC to już w ogóle inna bajka. Raczej nie auto na co dzień.
Właśnie byś się zdziwił bo to auto ma niewiele wspólnego ze sportem. To bardziej GT czyli praktycznie dwumiejscowa limuzyna z trochę ponadprzeciętnymi osiągami i prowadzeniem. Komfort jazdy jest bardzo wysoki a wyposażenie nie ma nic wspólnego z biedą auta sportowego.
Jeździłem takim z początku produkcji i takim z ostatniego miesiąca.
 
To bardziej GT czyli praktycznie dwumiejscowa limuzyna
Czyli tak średnio na daily. Raczej jako jedno z aut w kolekcji. Chociaż wiadomo, że też zależy co kto potrzebuje. Inna sprawa, że jednak bardziej zglebowany fabrycznie niż LS, więc jednak ma to wpływ na to gdzie wjedziesz.
 
Czyli tak średnio na daily. Raczej jako jedno z aut w kolekcji. Chociaż wiadomo, że też zależy co kto potrzebuje. Inna sprawa, że jednak bardziej zglebowany fabrycznie niż LS, więc jednak ma to wpływ na to gdzie wjedziesz.
W sensie jak jeździsz sam miałem na myśli. Dzieci i tak bym nie wpuścił do takiego wozu. Nawet do bagażnika.
 
Dyszel 2.0 DSG?
Chciałem, ale wygrała benzyna 1.5 Tsi, bo tańszy. Pierwszy olej zmieniłem ciut za późno, bo na 6000km, ale planuję kolejny niedługo, przy 25-30k. Może nie będzie akcji z awarią przed pierwszą 100.000km...:eddieconspiracy:
 
Chciałem, ale wygrała benzyna 1.5 Tsi, bo tańszy. Pierwszy olej zmieniłem ciut za późno, bo na 6000km, ale planuję kolejny niedługo, przy 25-30k. Może nie będzie akcji z awarią przed pierwszą 100.000km...:eddieconspiracy:
Bo właśnie miałem zapytać czy już coś jebło. :juanlaugh:
 
Aha, bo kwestia jest głównie tego typu że jakiegoś inżyniera w Skodzie pojebało albo literówka się wkradła w instrukcji do Karoqa i reszty aut z tym silnikiem, więc wg ustawień pierwszy olej "powinno się" wymienić po jakiejś absurdalnej liczbie kilometrów, co powoduje zajechanie silnika i okolic.

Czasem któryś Pepik odjebie :enterthehorwitch:
 
Aha, bo kwestia jest głównie tego typu że jakiegoś inżyniera w Skodzie pojebało albo literówka się wkradła w instrukcji do Karoqa i reszty aut z tym silnikiem, więc wg ustawień pierwszy olej "powinno się" wymienić po jakiejś absurdalnej liczbie kilometrów, co powoduje zajechanie silnika i okolic.

Czasem któryś Pepik odjebie :enterthehorwitch:
Tak jest nie,tylko w Skodzie,tylko w większości marek,że interwały wymiany oleju są absurdalnie długie. To ile masz tam wpisane na pierwszą wymianę, po 30 tys km?
Ja jestem biedak i nie kupuję aut z salonu,tylko używane i jak je użytkuję to w każdym robię wymianę co 10 tys km.
 
Back
Top