Auto-Moto czyli o tym czym się poruszamy po drogach

W tej półce cenowej czyli do 60k to powyżej 2017 roku i niestety musi być automat i tylko benzyna wchodzi w grę. Auto nie będzie robiło jakichś ogromnych przebiegów, rocznie 8k myślę to max, a nawet i mniej.
Gdybym już musiał byc koniecznie uwiązany rocznikiem to Civic x 1,5 Turbo automat. Nic się nie jebie i nie rdzewieje. Lub Lexus ux/nx. Te wszystkie modele są gdzieś na Twojej granicy budżetowej może nie raz rok starsze lub z 8 koła droższe ale to dobre konstrukcje i przebiegi rzędu 300000 nie są im straszne. To mogę polecić z doświadczenia bo widzę co się z nimi dzieje na przestrzeni lat. Tych samochodów absolutnie NIE NAPRAWIAM tylko serwisuje. Jeszcze nie było w nich żadnej poważnej usterki. Jeszcze Corolla ale to już hybryda i nie łapie się chyba w budżecie.
 
Zdarza się że zapierdalam i wyprzedzam w zabudowanym, później uświadamiam sobie że nie zawsze muszę tak cisnąć. Za każdym razem powtarzam sobie żeby tak nie jeździć, a zapierdalanie to do czasu aż coś się stanie. Nie zawsze wychodzi, jednak ciężko ten łeb przestawić. :siara:
Na zabudowany jestem jakoś przewrażliwiony. Rozumiem nie zauważyć gdzieś przy przelotowej wsi tablicy czy nawet nieco przyspieszyć w jakichś dogodnych miejscach, bo każdemu może się zdarzuć, ale od czasu gdy zapierdalający gówniarz wypierdolił przeszło stówą w sześcioletniego wnuka znajomych moich rodziców, który radośnie podczas podwórkowej zabawy z innymi dzieciakami wybiegł trochę za daleko coś mi się mocno poprzestawiało z wrażliwością na tych, którzy dla frajdy popierdalają w zabudowanym
 
Na zabudowany jestem jakoś przewrażliwiony. Rozumiem nie zauważyć gdzieś przy przelotowej wsi tablicy czy nawet nieco przyspieszyć w jakichś dogodnych miejscach, bo każdemu może się zdarzuć, ale od czasu gdy zapierdalający gówniarz wypierdolił przeszło stówą w sześcioletniego wnuka znajomych moich rodziców, który radośnie podczas podwórkowej zabawy z innymi dzieciakami wybiegł trochę za daleko coś mi się mocno poprzestawiało z wrażliwością na tych, którzy dla frajdy popierdalają w zabudowanym
W wolnym tłumaczniu:

@Jawor ciebie już nie ma

4eef593ac4ba6c04f61ef02a87bdc996.jpeg
 
Gdybym już musiał byc koniecznie uwiązany rocznikiem to Civic x 1,5 Turbo automat. Nic się nie jebie i nie rdzewieje. Lub Lexus ux/nx. Te wszystkie modele są gdzieś na Twojej granicy budżetowej może nie raz rok starsze lub z 8 koła droższe ale to dobre konstrukcje i przebiegi rzędu 300000 nie są im straszne. To mogę polecić z doświadczenia bo widzę co się z nimi dzieje na przestrzeni lat. Tych samochodów absolutnie NIE NAPRAWIAM tylko serwisuje. Jeszcze nie było w nich żadnej poważnej usterki. Jeszcze Corolla ale to już hybryda i nie łapie się chyba w budżecie.
No ale Civic wyje jak pojebana powyżej stówki, już chyba przy 80/90 w kabinie jest tak głośno, jakbyś wspolnie z @Siwy25_1 jechał trawę w niedzielę kosić... :gabi_much_love:
 
Lepiej forda. Będzie cicho ale za to na pewno jebnie. Można robić zakłady czy najpierw skrzynia czy silnik.
Ja tam od dziecka się z Forda śmiałem, do tej pory mi nie przeszło. Honda też średnio, bo dla mnie tylko Accord i większe modele miały sens, ale trochę lipa z rudą.

Dla mnie tylko auta ze stajni VW i Toyota w Polsce mają sens.
 
Ja tam od dziecka się z Forda śmiałem, do tej pory mi nie przeszło. Honda też średnio, bo dla mnie tylko Accord i większe modele miały sens, ale trochę lipa z rudą.

Dla mnie tylko auta ze stajni VW i Toyota w Polsce mają sens.
Sens to ma prawie każde auto jak stać Cię na nowe i pozbędziesz się w odpowiednim momencie. Jeśli ktoś pyta mnie co polecam to podaję to co się nie psuje. Sam też mam trwałe samochody ale nie można ich określić jako rozsądne i łatwe w eksploatacji. Ja sam wszystko sobie zrobię ale już dla kogoś kto musi to oddać do serwisu koszty mogą być nieakceptowalne jak i sama cena w stosunku do rocznika.
 
Sens to ma prawie każde auto jak stać Cię na nowe i pozbędziesz się w odpowiednim momencie. Jeśli ktoś pyta mnie co polecam to podaję to co się nie psuje. Sam też mam trwałe samochody ale nie można ich określić jako rozsądne i łatwe w eksploatacji. Ja sam wszystko sobie zrobię ale już dla kogoś kto musi to oddać do serwisu koszty mogą być nieakceptowalne jak i sama cena w stosunku do rocznika.
No i dlatego na pierwszym miejscu jest VW, właśnie ze względu na to, co wypisałeś "rozsądne i tanie w eksploatacji". Do Passata tylko olej lałem i filtry zmieniałem, aha - raz robiłem alternator, który mnie coś koło pięciu stów z wymianą wyniósł. Tyle.

Transportera nigdy nie musiałem naprawiać, tylko filtry i olej.

Te auta miałem przez prawie dziesięć lat, dla mnie to wystarczająco długo, by zauważyć schemat.

Stąd teraz Skoda, choć wiadomo że pierwszy olej wymieniony szybciej, niż po 30tu tysiącach przebiegu... Nie wiem, co za debil wymyślił tą liczbę, ale powinien się zwolnić :crazy:
 
Miałem kiedyś Opla Corse D- cudowne auto, części w cenie złomu, a szroty pełne części zamiennych. Szkoda, że rdzewiał i schodził z niego lakier.
 
Gdybym już musiał byc koniecznie uwiązany rocznikiem to Civic x 1,5 Turbo automat. Nic się nie jebie i nie rdzewieje. Lub Lexus ux/nx. Te wszystkie modele są gdzieś na Twojej granicy budżetowej może nie raz rok starsze lub z 8 koła droższe ale to dobre konstrukcje i przebiegi rzędu 300000 nie są im straszne. To mogę polecić z doświadczenia bo widzę co się z nimi dzieje na przestrzeni lat. Tych samochodów absolutnie NIE NAPRAWIAM tylko serwisuje. Jeszcze nie było w nich żadnej poważnej usterki. Jeszcze Corolla ale to już hybryda i nie łapie się chyba w budżecie.

Te auta co napisałeś to niestety dużo drożej wychodzą jak sprawdzam po OLX/otomoto... Ale dzięki, będę miał na uwadze.

Btw, kurwa znaleźć gdzieś w internecie informacje o tym jakie skrzynie są montowane w danych modelach to :windu:
 
Panowie warto robić raz na jakis czas płukanie silnika przy wymieniane oleju?
A w aucie wtrysk pośredni czy bezpośredni?Często stosujesz ekodriving, czyli jazdę poniżej 1,5k obrotów? Jakie dystansu pokonujesz? Poniżej 10k w jedną stronę czy dłuższe? I najważnniejsze- czy w pracy silnika zauważyłeś coś co cię niepokoi.
 
A w aucie wtrysk pośredni czy bezpośredni?Często stosujesz ekodriving, czyli jazdę poniżej 1,5k obrotów? Jakie dystansu pokonujesz? Poniżej 10k w jedną stronę czy dłuższe? I najważnniejsze- czy w pracy silnika zauważyłeś coś co cię niepokoi.
1.6 benzyna silnik, ogólnie to nic się nie dzieje ale niedawno przekroczyłem 200tys na liczniku i tak myślę czy to robic czy nie bo różne opinie na necie są, olej regularnie wymieniam, a jeżdżę raczej krótkie trasy
do pracy itd i może 2 razy do roku zdarzy się że pojade gdzieś dalej po 2 tys km
 
1.6 benzyna silnik, ogólnie to nic się nie dzieje ale niedawno przekroczyłem 200tys na liczniku i tak myślę czy to robic czy nie bo różne opinie na necie są, olej regularnie wymieniam, a jeżdżę raczej krótkie trasy
do pracy itd i może 2 razy do roku zdarzy się że pojade gdzieś dalej po 2 tys km
Daj spokój z tymi płukankami, zwykły marketing gdzie youtuberzy naganiają jakie to cudowne środki. Doda 30 koni, a spalanie spadnie o 2 litry. Brakuje tylko, aby mówili ze jak zamoczysz w tym kutasa, to bedzie stał 4 dni.
 
Nie jestem specjalistą, ale ze względu, że jeżdzę Aroną z mocarnym TSI 1.0 z wtryskiem bezpośrednim, to opinię o płukankach wyrobiłem sobie taką, że najlepiej je robić jak rozbiera się cały silnik, wtedy widzisz co i jak wygląda, albo jak kupisz auto po Januszu, który lał byle co po 50kkm. Lepiej zainwestować w dobry olej, dbać o interwały olejów i co jakiś czas zatankować paliwo premium, niż te całe płukanki robić.
 
Nie jestem specjalistą, ale ze względu, że jeżdzę Aroną z mocarnym TSI 1.0 z wtryskiem bezpośrednim, to opinię o płukankach wyrobiłem sobie taką, że najlepiej je robić jak rozbiera się cały silnik, wtedy widzisz co i jak wygląda, albo jak kupisz auto po Januszu, który lał byle co po 50kkm. Lepiej zainwestować w dobry olej, dbać o interwały olejów i co jakiś czas zatankować paliwo premium, niż te całe płukanki robić.
Płukanka, ceramizer, dodatki do paliwa "czyszczące wtryski", stp do skrzyni biegów, plak, choinka zapachowa i trytytki. Zestaw dla Janusza który kupił zajechany śmieć i próbuje oszukać przeznaczenie.

Bardzo dobry film który będę wysyłał każdemu znajomemu/klientowi na pytanie "jakie teraz buduje projekty"?
ŻADNE KURŁA bo to bezsensowne topienie kasy i czasu. Jak podwoisz albo potroisz moc to ZAWSZE coś jebnie. Chyba że złożysz to gówno i zamiast jeździć postawisz w garażu i będziesz nad tym konia walił.
 
Back
Top