Auto-Moto czyli o tym czym się poruszamy po drogach

@torpedo Miałem citroena berlingo wersję osobową z silnikiem 1.2, skrzynia automat. Użytkowałem go od nowości przez 4 lata i nabiłem nim jakieś 40 tys. km. Zero awarii, skrzynia pracowała bardzo dobrze (wiem, przy tak niskim przebiegu grzechem byłoby, gdyby coś się zepsuło).

Rok temu kupiłem szwabskiego Caddy maxi (także osobowy) też z silnikiem benzynowym, tym razem 1.5 i skrzynią dsg. Co do trwałości się nie wypowiem, ale jak masz jakieś inne pytania to pisz.
 
@torpedo Miałem citroena berlingo wersję osobową z silnikiem 1.2, skrzynia automat. Użytkowałem go od nowości przez 4 lata i nabiłem nim jakieś 40 tys. km. Zero awarii, skrzynia pracowała bardzo dobrze (wiem, przy tak niskim przebiegu grzechem byłoby, gdyby coś się zepsuło).

Rok temu kupiłem szwabskiego Caddy maxi (także osobowy) też z silnikiem benzynowym, tym razem 1.5 i skrzynią dsg. Co do trwałości się nie wypowiem, ale jak masz jakieś inne pytania to pisz.
Dowiedz się czy przewidzieli wymianę oleju w skrzyni. Jeśli nie to znajdź kompetentnych ludzi i wymień "nieoficjalnie". Polityka koncernów w kwestii skrzyń biegów jest skurwysyństwem. Nie wymieniać "bo nie trzeba". Gwarancję raczej przejeździe bez problemów a później koszty mogą być poważne.
 
No dziwna sprawa z tym a4. Dziś żona dostała z działu flotowego listę auto „do zamównienia” więc pewnie nie jest zaktualizowana. Głównie chodzi mi o to co ma najmniejszą szansę na pierdolenie się co chwilę. Już miałem służbową insignie B w benzynie 200KM i jebana była co chwilę zepsuta a skończyła rozkraczając się na autostradzie.
To warto żeby zapytała, bo jest jakieś ryzyko, że poszukają czegoś na placu i szkoda żeby dostała poprzednią generację a4/q5/x3, bo to leciwe budy i wnętrza.

Ja się przesiadłem ostatnio pierwszy raz do BMW i jestem pozytywnie zaskoczony…poza tym, że po jakimś miesiącu mi wyłączyli jakieś dodatkowe opcje, bo mi okres próbny wygasł i teraz żeby korzystać muszę abonament wykupić :juanlaugh:
 
Jak dla kobity to niech bierze NXa i niczym się nie martwi.
Ten ES też wygląda zacnie, taka „sportowa limuzyna”.

Jakie czasy w ogóle. Kilka lat temu doradzaliśmy tu sobie jaki telefon na przedłużenie abonamentu wybrać, czy Siajomi za 800zł czy Hujawej za 1000zł a teraz się rozchodzi o auta za 300k.

@Mnichu Ty biały kołnierzyku
:conorsalute:

:lol:
 
Ten ES też wygląda zacnie, taka „sportowa limuzyna”.

:lol:
Tam jest tyle sportu co w fiacie panda. Jedyne emocje są czy znowu spalanie 5,7 czy może tym razem uda się zejść na 5,6.
Po za tym to jest toyota camry. Niby wyższa półka ale jakością wykonania odbiega od Lexusa GS którego poniekąd zastąpił, szczególnie w Europie. Do tego przedni napęd w limuzynie i silnik umieszczony poprzecznie. To dobry samochód, bezawaryjny, oszczędny, taki we wszystkim dobry. No prawie we wszystkim bo emocje to są jak na rybach.
 
Dowiedz się czy przewidzieli wymianę oleju w skrzyni. Jeśli nie to znajdź kompetentnych ludzi i wymień "nieoficjalnie". Polityka koncernów w kwestii skrzyń biegów jest skurwysyństwem. Nie wymieniać "bo nie trzeba". Gwarancję raczej przejeździe bez problemów a później koszty mogą być poważne.
Dopytam, na auto mam 5 lat i raczej dłużej go nie będę trzymał.
 
Tam jest tyle sportu co w fiacie panda. Jedyne emocje są czy znowu spalanie 5,7 czy może tym razem uda się zejść na 5,6.
Po za tym to jest toyota camry. Niby wyższa półka ale jakością wykonania odbiega od Lexusa GS którego poniekąd zastąpił, szczególnie w Europie. Do tego przedni napęd w limuzynie i silnik umieszczony poprzecznie. To dobry samochód, bezawaryjny, oszczędny, taki we wszystkim dobry. No prawie we wszystkim bo emocje to są jak na rybach.
Chodziło mi o wygląd zewnętrzny z tym „sportem”. Bardzo mi się podoba, ale ja choruję na Camry. Bardzo mi się ten samochód podoba. W kontekście wizualnym.
 
Chodziło mi o wygląd zewnętrzny z tym „sportem”. Bardzo mi się podoba, ale ja choruję na Camry. Bardzo mi się ten samochód podoba. W kontekście wizualnym.
To się zgodzę. Wygląd atrakcyjny mimo że obiecuje więcej niż potrafi. Na siłę można się przyczepić do górnego zakończenia klapy bagażnika ale to tylko moje zdanie. W wyższych wersjach wyposażenia lepiej ukryli przemianowanie nazwy z camry. Zresztą to nie jest pierwszy model es w ogóle ale pierwszy w Europie. W USA sprzedawali to od dawna i zawsze miał opinie "tego gorszego Lexusa". Po za terenowymi lexusami zbudowanymi na bazie landcruisera, es to jedyny Lexus nie zaprojektowany od podstaw. Oczywiście nie wnikam w maluchy typu lbx czy ct bo to na pewno toyoty a nie samochody zaprojektowane od podstaw przez Lexusa. Chodzi mi tylko o segment luksusowy.
 
Ten ES też wygląda zacnie, taka „sportowa limuzyna”.

Jakie czasy w ogóle. Kilka lat temu doradzaliśmy tu sobie jaki telefon na przedłużenie abonamentu wybrać, czy Siajomi za 800zł czy Hujawej za 1000zł a teraz się rozchodzi o auta za 300k.

@Mnichu Ty biały kołnierzyku
:conorsalute:

:lol:

Mam 37 lat ile tłustych? Może z 7
Mimo to sku####### wciąż reprezentuje biedę :conorsalute:

 
To dobry samochód, bezawaryjny, oszczędny, taki we wszystkim dobry. No prawie we wszystkim bo emocje to są jak na rybach.
No opisałeś całkiem dobre auto dla mojej żony :beczka:

Jeszcze będziemy sprawdzać z gościem od floty wyposażenie jakie możemy dostać w zależności od wybranego auta, ponieważ finalnie musi się zmieścić w pewnej wysokości raty leasingowej. Chyba że wszystko będzie słabe to weźmiemy ekwiwalent i kupimy coś na własność (tylko z niższej półki niż tam zaprezentowane). Wtedy zawsze jest to samochód własnościowy za który płaci pracodawca :fjedzia:
 
No opisałeś całkiem dobre auto dla mojej żony :beczka:

Jeszcze będziemy sprawdzać z gościem od floty wyposażenie jakie możemy dostać w zależności od wybranego auta, ponieważ finalnie musi się zmieścić w pewnej wysokości raty leasingowej. Chyba że wszystko będzie słabe to weźmiemy ekwiwalent i kupimy coś na własność (tylko z niższej półki niż tam zaprezentowane). Wtedy zawsze jest to samochód własnościowy za który płaci pracodawca :fjedzia:
Mi też za samochody płaci pracodawca.
 
@torpedo Miałem citroena berlingo wersję osobową z silnikiem 1.2, skrzynia automat. Użytkowałem go od nowości przez 4 lata i nabiłem nim jakieś 40 tys. km. Zero awarii, skrzynia pracowała bardzo dobrze (wiem, przy tak niskim przebiegu grzechem byłoby, gdyby coś się zepsuło).

Rok temu kupiłem szwabskiego Caddy maxi (także osobowy) też z silnikiem benzynowym, tym razem 1.5 i skrzynią dsg. Co do trwałości się nie wypowiem, ale jak masz jakieś inne pytania to pisz.
Dzięki.
Byłem wczoraj w Fordzie i Toyocie podpytać i pooglądać.
Na jednego i drugiego trzeba trzy miesiące czekać.
Chyba wezmę tego Couriera i za trzy lata dam go w rozliczeniu i wezmę co innego.
Jedynie mnie zastanawia ta paka.
Pisze, że po podłodze jest ponad 1.8m długosci, a na wysokości okien 1.5m
I tu mam rozkminę, bo raz za ruski rok potrzebne będzie rusztowanie. Ma ono długość 1.65 i się zastanawiam czy wejdzie na stojąco.
W każdym razie silnik wziąłem 1.5 w automacie, no i trzeba było domówić kilka rzeczy w tych pakietach, ale to tam chuj już.
 
W każdym razie silnik wziąłem 1.5 w automacie, no i trzeba było domówić kilka rzeczy w tych pakietach, ale to tam chuj już.
No to masz to samo co ja, bo ford i vw to bliźniacze samochody, które różnią się detalami ale już silnik i skrzynia jest od szwabów.
 
mam nadzieję że te trzy lata wytrzyma..
Już lepiej niemiecki automat niż to gówno z forda. Ten powershit jest produkcji getraga ale projekt jest forda i Volvo. Można wyczytać że rozsądnie używana skrzynia przejeździe NAWET 200.000km. zazwyczaj w przypadku zakończenia przez nią życia można to wyjebać w całości do śmieci bo zużycie jest tak duże że nie opłaca się naprawić.
 
Już lepiej niemiecki automat niż to gówno z forda. Ten powershit jest produkcji getraga ale projekt jest forda i Volvo. Można wyczytać że rozsądnie używana skrzynia przejeździe NAWET 200.000km. zazwyczaj w przypadku zakończenia przez nią życia można to wyjebać w całości do śmieci bo zużycie jest tak duże że nie opłaca się naprawić.
W trzy lata to max 90 tysięcy zrobię. Podpytam dodatkowo o gwarancję na ten trzeci rok czy można wykupić, ewentualnie wezmę leasing na dwa lata.
 
W trzy lata to max 90 tysięcy zrobię. Podpytam dodatkowo o gwarancję na ten trzeci rok czy można wykupić, ewentualnie wezmę leasing na dwa lata.
100.000 raczej wytrzyma przy tak słabym silniku. Zapytaj ich co z olejem. Założę się że "nie podlega wymianie".
 
Dokładnie z Cayenne.
nice.gif
 
Back
Top