Auto-Moto czyli o tym czym się poruszamy po drogach

Ten drugi, chociaż żeby się chował w deskę to by tak nie raził. O ile jesteś za kółkiem to wiadomo, że się skupiasz na drodze, ale i tak by mnie wkurwiał samym byciem tam xD

Ja jednak jestem team klasyka i wskazówka na budziku, a nie ekrany
:tiphatb:
Te wystające tablety to jest dramat. Też kupiłem niedawno focusa z takim partyzantem i za nic się nie mogę przyzwyczaić... Dobrze że to nie auto na co dzień
 
Te wystające tablety to jest dramat. Też kupiłem niedawno focusa z takim partyzantem i za nic się nie mogę przyzwyczaić... Dobrze że to nie auto na co dzień
Bo chiński tablet kosztuje pięć dolarów ale jakby mieli dorobic mechanizm żeby się chował to by karton tabletów za to kupili. Ludzie myślą że ten gówniany ekran to oznaka luksusu. To jest znak czasu i obrcnosc księgowych. Ekran kosztuje ułamek tego co wytworzenie konsoli z dwudziestoma przyciskami. To samo zegary. Najgorsze że do czegokolwiek trzeba się przebijać przez menu i odrywać oczy od drogi.
Co prawda mam zamontowany ekran w tym mniejszym Lexusie ale chowa się w desce a zwykle rzeczy są na przyciski.
 
Pytam z ciekawości bo ziomek ostatnio ściągał forda edge i w jego przypadku zapewne celowo ukrytych usterek było tyle że o ok. 5-6 tys. przepłacił względem miejscowego odpowiednika :usunto: w każdym razie elegancko że jesteś zadowolony, niech służy :conorsalute:
Ja dostaje zdjęcia od ziomka jak auto już jest w PL. On kupuje na licytacjach z ubezpieczalni we Francji tak jak stoją. Większość aut to bierze w ciemno jak widzi potencjał a nie konkretnie pod zamówienie klienta. Jakbym podjechał na oględziny z kimś kto siedzi bardziej w naprawach to pewnie by mi wymienił usterki co do jednej.
Założenie miałem żeby w 70k się zmieścić, lekko przekroczone, ale i tak jest dobrze.
 
Francja
Bo chiński tablet kosztuje pięć dolarów ale jakby mieli dorobic mechanizm żeby się chował to by karton tabletów za to kupili. Ludzie myślą że ten gówniany ekran to oznaka luksusu. To jest znak czasu i obrcnosc księgowych. Ekran kosztuje ułamek tego co wytworzenie konsoli z dwudziestoma przyciskami. To samo zegary. Najgorsze że do czegokolwiek trzeba się przebijać przez menu i odrywać oczy od drogi.
Co prawda mam zamontowany ekran w tym mniejszym Lexusie ale chowa się w desce a zwykle rzeczy są na przyciski.
Mieliśmy kiedyś mazde 6 i tam był właśnie tak elegancko chowany w desce. Tak jak pisałem, ja go w ogóle nie używam, mało jest potrzebny. Można go wygasić całkiem, ale no mimo wszystko trochę odstaje, mógłby być trochę niżej jak już.
 
Tydzień temu w końcu odebrałem to Audi a na początku pisałem że jak dobrze pójdzie to na Wielkanoc będę jeździł :juanlaugh:

Kurwa ile nerwów i czasu w pizdu.
Niby powierzchownie uderzone, ale klasycznie doszło kilka nieprzewidzianych tematów. Łatwiejszych i trudniejszych. Blacharz poskładał co miał poskładać, pomalował, ja już szczęśliwy, że koniec wydatków, postawił na kola i się okazało, że przekładnia jebnięta. Kupiłem z firmy, która zajmuje się tylko przekładniami no i z wymianą doszło kolejne 3,5k plus szukanie w pobliżu mechanika żeby to wymienił i nie trzeba było auta na lawetę wrzucać. Do tego jeszcze doszła kalibracja radarów bo bez tego cała choinka się świeciła.
Jak ktoś siedzi w autach to pewnie wszystko było do przewidzenia, dla mnie było kilka zaskoczeń, zwłaszcza związanych z elektroniką, z którą do tej pory nie miałem do czynienia.
Największą jazdę miałem z jednym cwelem handlarzem, od którego kupiłem kompletny zderzak a połowa się nie zgadzała, miał dosłać co trzeba, walił w chuja że wysłał, 3 tygodnie kurwa wydzwaniania, ściemniania i zganiania winy na DHL. Nie mogłem już dłużej czekać więc kupiłem brakujące elementy u innego ziomka, międzyczasie postraszyłem tego pierwszego typa i skurwiel wysłał co miał wysłać i doszło dzień po tym jak już kupiłem części u innego. Całe szczęście udało mi się przehandlować i odzyskać prawie cały hajs.

Mechanika miałem 1,5h od domu i ile się kurwa najeździłem z tymi częściami żeby trochę nadgonić to kurwa szkoda gadać.

Mimo wszystko i tak jestem zadowolony z zakupu bo do aut używanych w PL nie mam w ogóle zaufania jeżeli nie są od znajomego czy z salonu. Tu przynajmniej wiem co było robione, a konstrukcyjnie było nienaruszone i nie trzeba było nic naciągać.
Trochę zdziwiony jestem bo do nowszej wersji, poliftowej wszystkie części mniej więcej połowę taniej. Spodziewałbym się że będzie na odwrót.

Ostatecznie wyszło mnie 10k mniej niż mam wycenione w AC. A wiadomo, że ubezpieczalnie i tak wyceniają poniżej wartości rynkowej.
Z auta jestem zadowolony, pierwszy raz jeżdżę w ogóle Audi no i co ma powiedzieć, jedzie jak po torach, idealnie trzyma się drogi. Do tego wersja s-line w fajnej konfiguracji więc oko też cieszy.
Fakt, że przeskok mam duży bo na co dzień jeżdżę peugeotem 308 więc to na pewno potęguje pozytywne odczucia :lol:

Pierwszy raz od dawna mam auto, które mi się podoba i daje radość a nie auto z przymusu czy przypadku.

Myślę, że parę lat posłuży i uda się sprzedać i nie stracić.

Dawno nie sledzilem tematu, tez chciałem a4b9 2021< ale w końcu rozum wybrał nowy, ale z gwarancja na kilka lat. Ładna a4, szkoda ze z przygodami, u mnie wygrała chęć posiadania suva i żona która chciała wyższe auto (cuckhold jak lewy’’)
 
Dawno nie sledzilem tematu, tez chciałem a4b9 2021< ale w końcu rozum wybrał nowy, ale z gwarancja na kilka lat. Ładna a4, szkoda ze z przygodami, u mnie wygrała chęć posiadania suva i żona która chciała wyższe auto (cuckhold jak lewy’’)
U nas też miał być suv, już o tym jakiś czas temu tu pisałem, ale pojebało ich z cenami. Za dużo mam stałych wydatków żeby pchać się w jakieś raty 2-3k za samochód. No i też stwierdziłem, że jak mam na siłę wziąć nowego „biedasuva” to wolę póki co troszkę starsze a z wyższej klasy.
Dzisiaj gadałem z ziomkiem, on ma roczną Kię sportage GTline i był bardzo zadowolony. Zmienił robotę, dostał na służbowe właśnie takie Audi a4 2018 tylko że quattro i allroad i mówi że jak jedzie kijaną to czuję się jak w starej łupie w porównaniu do tego audi :lol:

Auto z przygodami, ale porządnie zrobione, wszystkie części brałem oryginalne, niektóre nawet nowe z ASO. Nie ma żadnej rzeźby z gówna. Jedyne co to po prostu że malowane, ale ani grama szpachli. W dużym mieście to i tak każde auto po 5 latach nadaje się do „odświeżenia”. Nie mam z tym akurat problemu.
 
Last edited:
U nas też miał być suv, już o tym jakiś czas temu tu pisałem, ale pojebało ich z cenami. Za dużo mam stałych wydatków żeby pchać się w jakieś raty 2-3k za samochód.

Auto z przygodami, ale porządnie zrobione, wszystkie części brałem oryginalne, niektóre nawet nowe z ASO. Nie ma żadnej rzeźby z gówna. Jedyne co to po prostu że malowane, ale ani grama szpachli. W dużym mieście to i tak każde auto po 5 latach nadaje się do „odświeżenia”. Nie mam z tym akurat problemu.
Dałem 45k wkładu własnego, rata 1.3k na 3 lata. Potem wykup lub zmiana na nowy. Taki wariant jak napisałeś, ze z pewnego źródła, wiesz co i jak tez fajna opcja, oby służyło jka
Najdłużej
 
Dałem 45k wkładu własnego, rata 1.3k na 3 lata. Potem wykup lub zmiana na nowy. Taki wariant jak napisałeś, ze z pewnego źródła, wiesz co i jak tez fajna opcja, oby służyło jka
Najdłużej
Ten nowy Tiguan dobrze wygląda. Wydaje się strasznie duży, zwłaszcza że pierwszy model to był po prostu wyższy golf :lol: Ten rozmiarem to chyba już dorównuje staremu Touregowi.

P.S. pisałeś o mondeo. Mój ojciec miesiąc temu pozbył się swojego, ale MK3. Miał je 17 lat :lol:
Mechanicznie było dalej bardzo dobre ale podłogi już nie było, jeszcze chwila i jak Flinston by tym jeździł.
 
@Risky
To na to lukałem, tu w sumie 3 kamery, tylko cena kosmiczna :/

Ktoś poleci coś takiego tylko taniej? Najlepiej przyssawka.
W obecnych uśmiechniętych czasach, kiedy znów nawet radia zaczęli kraść, to warto dla takiego wybić szybę :heart:

 
W obecnych uśmiechniętych czasach, kiedy znów nawet radia zaczęli kraść, to warto dla takiego wybić szybę :heart:

Kiedy ostatnio słyszeliście by komuś radio zajebali? Chyba za poprzednich rządów tuska
 
Kiedy ostatnio słyszeliście by komuś radio zajebali? Chyba za poprzednich rządów tuska
W obecnych uśmiechniętych czasach, kiedy znów nawet radia zaczęli kraść, to warto dla takiego wybić szybę :heart:

Z radiami to było tak. Kiedyś dawno temu były łatwo demontowane, łatwo zbywalne i drogie. Później nastała era fabrycznych sprzętów zintegrowanych w desce rozdzielczej i właściwie bezwartościowych. Teraz w dobie wszechobecnej i awaryjnej elektroniki znowu zaczyna być na to popyt.
 
Z radiami to było tak. Kiedyś dawno temu były łatwo demontowane, łatwo zbywalne i drogie. Później nastała era fabrycznych sprzętów zintegrowanych w desce rozdzielczej i właściwie bezwartościowych. Teraz w dobie wszechobecnej i awaryjnej elektroniki znowu zaczyna być na to popyt.
Ogólnie to się dużo nie zmienia, kiedyś trafiały na bazar obok, teraz na bazarek online :lol:
 
a ja z upaińcami

Ale rowery to akurat Gruzini :awesome:


A tu kolabo
 
Dawno nie sledzilem tematu, tez chciałem a4b9 2021< ale w końcu rozum wybrał nowy, ale z gwarancja na kilka lat. Ładna a4, szkoda ze z przygodami, u mnie wygrała chęć posiadania suva i żona która chciała wyższe auto (cuckhold jak lewy’’)
W jaki sposób kupiłeś auto? Przez firmę, handlarza czy jeszcze inaczej?
 
Back
Top