Auto-Moto czyli o tym czym się poruszamy po drogach

Całkiem fajnie sie ta najnowsza III prezentuje.
Ale jak dla mnie, ciut za długa jest. Tzn. spoko, bo w niej nawet ja mam spoooro miejsca z tyłu. Ale że u mnie 99,9 % z tyłu jeżdżą dzieci - wybrałem Octavię - tańsza :)


I tak zapłaciłeś tyle że się za głowę złapałem-ale pewnie cie gwarancja jarała. Czy leasing był?
 
I tak zapłaciłeś tyle że się za głowę złapałem

A dało sie taniej? W sumie raczej w salonach po tyle chodziła. Nib jeszcze jakies rabaty dostałem. Fakt ,że mocna benzyna i dość dobre wyposażenie wsadzili.
Nie leasnig.
Gotówka :cool:
 
A dało sie taniej? W sumie raczej w salonach po tyle chodziła. Nib jeszcze jakies rabaty dostałem. Fakt ,że mocna benzyna i dość dobre wyposażenie wsadzili.
Nie leasnig.
Gotówka :cool:
No u mnie to jest jeszcze"Octawia za prawie 100k? :boystop: " Jak pomysle o utracie wartości i przeliczę na piwo to ;) A autko fajne, design już przyzwoity, niedługo VW będzie szukał kolejnej marki "dla ludu"
 
To prawda. Trzeba się naszukać aby w miarę dobre, uzywane auto kupić. Niestety z reguły ludzie pozbywają się samochodów jak zaczyna się dokładanie do sprzętu.
 
Fakt okazje trzeba trafic, rynek motoryzacyjny u nas to straszne szambo. Mi sie udalo trafic, mega 2008r. i tylko 40k przebiegu (3lata temu), od osoby prywatnej, ktora jak to zwykle bywa zna sie wg. schematu znajomy-znajomego itd.
 
Fakt okazje trzeba trafic, rynek motoryzacyjny u nas to straszne szambo. Mi sie udalo trafic, mega 2008r. i tylko 40k przebiegu (3lata temu), od osoby prywatnej, ktora jak to zwykle bywa zna sie wg. schematu znajomy-znajomego itd.
Ja też od prywatnej 2008 r... z przebiegiem 180k. No, ale przecież benzyny stoją, a wszystkie passaty i audiczki TDI maja po 15 lat i tylko 100k przejechane. Dobrze, że miałem całą historię w Fordzie na Zakopiance. Wszystko wymieniane na nowych częściach.
 
No ja też serwisuje auto w tym samym ASO, co poprzednia właścicielka. Cała historia samochodu jest udokumentowana i jestem zadowolony, aczkolwiek sentyment do mojej czerwonej bestii, ktora stanela w plomieniach podczas trasy na ZSW, nad w sercu :(
 
Ja też od prywatnej 2008 r... z przebiegiem 180k. No, ale przecież benzyny stoją, a wszystkie passaty i audiczki TDI maja po 15 lat i tylko 100k przejechane. Dobrze, że miałem całą historię w Fordzie na Zakopiance. Wszystko wymieniane na nowych częściach.
Dobrze przed zakupem zadzwonić do ASO i podać VIN. Ja tak zrobiłęm i przebieg potwierdzili. Było 238500, jak na 10 letniego diesla to jest chuj nie przebieg tak naprawde.
 
Zdecydowanie nie;) dlatego cieszę się z mojego zakupu:)
Co wyjątki, ja zrobiłem w tym roku 15k, ale pół roku byłem na l4 więc pewnie też dlatego. Mój dziadek ma corse z 2009 roku chyba i przebieg niewiele ponad 60k a kierownica zdarta jakby miał z 300.
 
BTW Jak ktoś w Krakowie szuka mechanika do jeżdżenia za używkami to mam dwóch zajebistych gości: jeden od grupy volkswagen i francuzów a drugi od japońców. Tak prześwietlają samochody, że aż się odechciewa kupować;)
 
Co wyjątki, ja zrobiłem w tym roku 15k, ale pół roku byłem na l4 więc pewnie też dlatego. Mój dziadek ma corse z 2009 roku chyba i przebieg niewiele ponad 60k a kierownica zdarta jakby miał z 300.
Oczywiscie ze sa wyjatki, ale takie perły się pojawiają i znikają. Zarówno dla siebie jak i dla żony szukałem auta po pół roku przeglądając tyle szrotu, że aż ręce załamywałem. 15k to ja normalnie robię w półtora roku :D
 
Ja przez rok przejechałem koło 16 k
Więc jak ktos ma 10 lat i ok 150 000 całkiem realne.
15 lat i nadal 150 000 to nawet jak dla mnie trudne - ale jestem wstnie uwierzyc
 
Ja w 3 lata zrobilem 30k, po prostu jezdze po miescie i planuje kolejnosc zalatwiania spraw, tak by nie krecic w kolko. Moja matka dwa miesace temu sprzedała swoje auto z przebiegiem 20 tys. 2011r. ;)
 
Co do tych VIN-ów. Gdy ja chciałem przez telefon sie dowiedzieć jaki przebieg to wszędzie, że muszę byc osobiście i z dowodem.
 
Kiedyś jechałem sobie po niemieckiej autostradzie, renaultem laguna ( po podkreceniu ok 180 km, diesel). Jade koło 180 km/h. Lewym pasem wyprzedziła,mnie R8, ale lekko. Zwolnił, by zachwilę dojebać tak,ze głos silnika pamiętam do dziś.
 
Ja niedawno wyprzedzałem piękne Lamborghini Gallardo na polskiej krajówce.
Co prawda jechał na lawecie, ale dzielnie dałem radę.
 
Wszyscy tylko o samochodach... Nie jeździ nikt motocyklami? Przymierzam się do kupna pierwszego moto (i wgl pierwszego pojazdu) i za cholerę nie wiem jak się za to zabrać. O co pytać, na co zwrócić uwagę. Mój wybór padł na Kawasaki KLX250 (ewentualnie Honda CRF250L lub Yamaha WR250R) i niby kupowanie na zimę to zły pomysł, ale boje się, że na wiosnę już ich nie dostane. Jest ktoś tu, kto się zna na moto?
 
Wszyscy tylko o samochodach... Nie jeździ nikt motocyklami? Przymierzam się do kupna pierwszego moto (i wgl pierwszego pojazdu) i za cholerę nie wiem jak się za to zabrać. O co pytać, na co zwrócić uwagę. Mój wybór padł na Kawasaki KLX250 (ewentualnie Honda CRF250L lub Yamaha WR250R) i niby kupowanie na zimę to zły pomysł, ale boje się, że na wiosnę już ich nie dostane. Jest ktoś tu, kto się zna na moto?
Jestem jestem :P,
11182354_834333896647134_7285671665616275785_n.jpg

widzę, że chcesz enduraka, przy takich to ciężko wybrać spoko egzemplarz ;), ogólnie wrzuciłeś 4-suwy, więc w pojemności 250 powinny być ok. na pierwsze moto. I nie trzeba serwisować co chwilę. Po kupnie takiego enduraka najlepiej rozebrać silnik na części pierwsze i po sprawdzać wszystko. Takie motocykle wiadomo w jakim terenie jeżdżą. A co do tego czy kupować teraz czy na wiosnę, na pewno nie braknie motocykli na rynku, jak ktoś ma dobry sprzęt to taniej Ci nie puści bo jest zimno, tylko sprzedaje za wyższą cenę. Ja teraz sprzedaje swoją Zete i cenę mam jak w sezonie. Wszystko zależy od tego w jakim moto jest stanie ;), musisz odnaleźć na necie na co zwracać uwagę w tych motocyklach i dlaczego kupowanie przed zimą to zły pomysł ??
 
Last edited:
Back
Top