Auto-Moto czyli o tym czym się poruszamy po drogach

Niestety. (Gorzej chyba tylko Mazdy). W szczególności ich SUV-y to katastrofa. A to jak potrafi wyglądać auto wyjeżdżające z salonu "z półki premium" to żart. Ruda od nowości od spodu.
Suvy to fakt w pewnych rocznikach. Limuzyny to zależy. Widać że przyoszczędzili na niektórych modelach. Rok po roku zmiana modelu i drastyczna różnica w grubości blachy i odporności na rdzę. Tu nawet nie chodzi o konserwację bo nigdy jej nie było.
 
Granica między Lexusami, a Toyotami coraz bardziej się zaciera.

Toyota-RAV4-2025-12.jpg
W największych terenówkach nigdy jej nie było z zewnątrz. Były robione z landcruisera. Tyle że zawsze było V8 i dużo lepszy wystrój wnętrza. Teraz widać że idą też w tańsze segmenty. Największa różnica jest wewnątrz. Także w limuzynach wziętych prawie w całości od Toyoty np es.
 
Suvy to fakt w pewnych rocznikach. Limuzyny to zależy. Widać że przyoszczędzili na niektórych modelach. Rok po roku zmiana modelu i drastyczna różnica w grubości blachy i odporności na rdzę. Tu nawet nie chodzi o konserwację bo nigdy jej nie było.
Widziałem jak zakonserwowane są chińczyki od BYD czy choćby moje Honqi. Tu nie ma co poprawiać. Nie dziwi mnie, że USA i Europa bronią się cłami. Bo jakością zaczynają ustępować.
 
Widziałem jak zakonserwowane są chińczyki od BYD czy choćby moje Honqi. Tu nie ma co poprawiać. Nie dziwi mnie, że USA i Europa bronią się cłami. Bo jakością zaczynają ustępować.
Bez cła Chińczycy rozjebali by europejskich producentów jak gnój po polu w max dwa lata.
Amerykanie bronią się tak od dziesięcioleci. Większość aut nie ma tam wstępu. Kiedy intruzi sprzedają się za dobrze to się majstruje aferę typu zacinający się pedał gazu w toyocie albo diesel Gate szmelcwagena. Tak się broni swoją gospodarkę.
 
Granica między Lexusami, a Toyotami coraz bardziej się zaciera.

Toyota-RAV4-2025-12.jpg
Tak, ale lexus lx to odpowiednik land cruiser a nie rav4. Ale jeśli chodzi ogólnie o wygląd to widać z przodu nawiązanie do lexus ów
 
Dlatego zamówiłem za 120zł dodatkowo ze stroboskopem :lesnarhappy:

Oprócz tego jakiś spray i żel do smarowania przewodów.
No i najlepsze, żywołapkę na te kurwy. Zapłaci mi kurwa za moje nerwy i wydatki.

Chciała wojnę? Podejmuję rękawice
:antonio:
Masz jakiś sprawdzony przepis?
 
@Risky podpowiesz czy w ramach przeglądu przedzakupowego w ASO są w stanie (zakładając dobre chęci) uczciwie ocenić stan silnika (m157 z 2014 od chłopców z Affalterbach)?
PS kojarzę, że pracujesz przy skośno-lampych, ale może masz jakieś info o tej jednostce? Zdania ekspertów w necie są podzielone :wtf2:
 
@Risky podpowiesz czy w ramach przeglądu przedzakupowego w ASO są w stanie (zakładając dobre chęci) uczciwie ocenić stan silnika (m157 z 2014 od chłopców z Affalterbach)?
PS kojarzę, że pracujesz przy skośno-lampych, ale może masz jakieś info o tej jednostce? Zdania ekspertów w necie są podzielone :wtf2:
Typowo w Niemcu. Słaby rozrząd łańcuchowy. Silnik do sprawdzenia musi być zimny a najlepiej nie odpalany przez kilkanaście godzin. Pierwszy sygnał to wydłużone terkotanie łańcucha po odpaleniu. Mogą też hałasować fazatory wałków. To się zapewne psuje bo widać podaż nawet regenerowanych. Naprawy będą kosztowne. Musi też szybko odpalić. Wydłużone "kręcenie" to też świadectwo zużytego rozrządu. Kręci długo bo na rozciągniętym łańcuchu nie może złapać synchronizacji czujników do sekwencji zapłonu a napinacze też dzialają z opoznieniem. W skrajnym wypadku w tym momencie wyskakuje check engine w wyniku niezsynchrnizowania czujników. Nie odważył bym się chyba kupić V8 na łańcuchach. Chyba że jesteś przygotowany finansowo i psychicznie na koszty. Patrząc na budowę tego silnika to mimo że rozrząd jest z przodu to i tak wymiana na aucie może być utrudniona lub nawet niemożliwa.
Z wiarygodnych źródeł silnik ma największe problemy z dwóch pierwszych lat produkcji. Później niektóre części rozrządu zostały poprawione.
 
Typowo w Niemcu. Słaby rozrząd łańcuchowy. Silnik do sprawdzenia musi być zimny a najlepiej nie odpalany przez kilkanaście godzin. Pierwszy sygnał to wydłużone terkotanie łańcucha po odpaleniu. Mogą też hałasować fazatory wałków. To się zapewne psuje bo widać podaż nawet regenerowanych. Naprawy będą kosztowne. Musi też szybko odpalić. Wydłużone "kręcenie" to też świadectwo zużytego rozrządu. Kręci długo bo na rozciągniętym łańcuchu nie może złapać synchronizacji czujników do sekwencji zapłonu a napinacze też dzialają z opoznieniem. W skrajnym wypadku w tym momencie wyskakuje check engine w wyniku niezsynchrnizowania czujników. Nie odważył bym się chyba kupić V8 na łańcuchach. Chyba że jesteś przygotowany finansowo i psychicznie na koszty. Patrząc na budowę tego silnika to mimo że rozrząd jest z przodu to i tak wymiana na aucie może być utrudniona lub nawet niemożliwa.
Z wiarygodnych źródeł silnik ma największe problemy z dwóch pierwszych lat produkcji. Później niektóre części rozrządu zostały poprawione.
Dzięki!
Te rozrządy to chyba znana bolączką. Wydaje się, że egzemplarz, którego zakup rozważam, ma już poprawioną wersje, ale zdaję sobie sprawę z faktu, że i tak może sie zjebać...
PS Finansowo czuję się przygotowany (nadgodziny na tokarce), ale nie zastanawiam się nad przygotowaniem psychicznym :płacz:
 
Dzięki!
Te rozrządy to chyba znana bolączką. Wydaje się, że egzemplarz, którego zakup rozważam, ma już poprawioną wersje, ale zdaję sobie sprawę z faktu, że i tak może sie zjebać...
PS Finansowo czuję się przygotowany (nadgodziny na tokarce), ale nie zastanawiam się nad przygotowaniem psychicznym :płacz:
Torba 15 gram mocnego skuna to kilkaset złotych, a całkiem sporo spokoju do palenia :muttley:
 
Back
Top