Anthony Joshua znokautował Jake’a Paula! Brytyjczyk potrzebował na to sześciu rund! (WIDEO)

Kurczę, szkoda że nie dali mu szansy a zostałby mistrzem świata

:DC:

Obejrzyj całą walkę a nie tylko highlighty,
Joshua się bawił, człapał za spierdalajacym Paulem nie mając w ogóle ochoty skrócić ringu i go zamknąć, rzucając od czasu do czasu pojedyncze albo podwójne proste.

Sierpów jak na lekarstwo i na pół pary wtedy gdy YouTuber rzucał się do przodu łapiąc Murzyna za nogę.




Jaki random?

Biznesmen oferujący byłym sportowcom kupę kasy za podłożenie się.

Widziałeś nokaut na Woodleyu?

Albo na Askrenie?

Walkę z Tysonem który mając prawie 60-tkę na karku musiał wstrzymywać ciosy gdy YouTuber się odsłaniał?

Fajny cyrk dla gawiedzi,
celebryci porobią sobie fotki na trybunach i wszyscy zadowoleni.
No to napisałem przecież, że po co miał za nim biegać i szukać nokautu za wszelką cenę w 1 rundzie byle tylko zadowolić część publiczności co to liczyła na nokaut w 1/2 rundzie. AJ wiedział, że wkoncu go złapie i go złapał ale o żadnej ustawce nie może być mowy. Chyba, że ktoś na prawdę myśli że Paul wychodząc do ringu z cięższym o 15 kg AJ'em specjalnie dałby sobie zrobić krzywdę za x milionów dolarów :DC: a wyjście z ringu ze złamaną szczęką to najmniejszy wymiar kary jaką mógł ponieść przy takich dysproporcjach wagi i umiejętności
 
No to napisałem przecież, że po co miał za nim biegać i szukać nokautu za wszelką cenę w 1 rundzie byle tylko zadowolić część publiczności co to liczyła na nokaut w 1/2 rundzie. AJ wiedział, że wkoncu go złapie i go złapał ale o żadnej ustawce nie może być mowy. Chyba, że ktoś na prawdę myśli że Paul wychodząc do ringu z cięższym o 15 kg AJ'em specjalnie dałby sobie zrobić krzywdę za x milionów dolarów :DC: a wyjście z ringu ze złamaną szczęką to najmniejszy wymiar kary przy takich dysproporcjach wagi i umiejętności

Jakby chciał to by go ujebał w pierwszej lub drugiej ale wtedy wszyscy by zobaczyli że JP to tylko amator robiący kiepski show.

Chodzi o to żeby w świat poszło że pajac wytrzymał z mistrzem świata HW 6 rund.

AJ w końcu go dopadł, w eter poszła wieść o złamanej lub nie szczęce, kasa jest na kontach.

Potem kolejna walka z jakimś emerytem z MMA i można zarabiać siano dalej.
 
Kurwa ale dyskusja się tu wywiązała xd.
Jak chcecie ocenić tak uczciwe poziom Dżejka to najbardziej miarodajna jest walka z Perrym. Jake Paul pobił w boksie gościa który:
- był przed 35 rokiem życia czyli absolutnie nie starego czy w jakimś stopniu past prime przez wiek.
- jakoś sobie radził w UFC ze stójkowym, głównie bokserskim stylem.
- od paru lat walczy na gołe pięści. To nie to samo co boks ale bardzo blisko, więc pewnie boksuje lepiej niż będąc w UFC.
- pokonał na zasadach boks w małych rękawicach i brak rozywania klinczu solidnego zawodowego boksers mnien więcej swoich rozmiarów.
- jest naturalnie trochę mniejszy od Dżejka ale był w tej walce wyraźnie lżejszy bo Paul był w tej swojej ulanej wersji jak w walce z Joshuą.

Od tej walki Jake zrobił się pewnie trochę lepszy bo jest wciąż młody i stodunkowo niedoświadczony.
Tyle.

Jak ktoś z was trenuje MMA w jakimś większym klubie i macie np jakiegoś zawodowca w MMA z polskiego podwórka wagi półciężkiej (czyli większy gość niż Jake) to Jake by tego typa pobił w boksie, choć jeśli gość miałby stójkowy styl to walka mogłabyby być wyrównana.
Taki to jest poziom. Tak, nie jest mistrzem świata ale jak przyjdzie do przypadkowego klubu na grupę zaawansowaną (nie typowo zawodniczą) to będzie tam pewnie najlepszy w swojej wadze.
 
Jakby chciał to by go ujebał w pierwszej lub drugiej ale wtedy wszyscy by zobaczyli że JP to tylko amator robiący kiepski show.

Chodzi o to żeby w świat poszło że pajac wytrzymał z mistrzem świata HW 6 rund.

AJ w końcu go dopadł, w eter poszła wieść o złamanej lub nie szczęce, kasa jest na kontach.

Potem kolejna walka z jakimś emerytem z MMA i można zarabiać siano dalej.
To czy by go ujebał czy nie to jest tylko gdybanie, Paul widocznie nie jest taki głupi i wiedział co ma robić, żeby walka przeciągnęła się jak najdłużej :fjedzia:Amator nie amator, a jednak kilka ciosów tam wsadził tylko, że nie miał mocy żeby zrobić tym wrażenie na AJ'u
Dobra koniec tego bo zaraz wyjdzie, że jestem fanem Paula:korwinlaugh:
 
Kurwa ale dyskusja się tu wywiązała xd.
Jak chcecie ocenić tak uczciwe poziom Dżejka to najbardziej miarodajna jest walka z Perrym. Jake Paul pobił w boksie gościa który:
- był przed 35 rokiem życia czyli absolutnie nie starego czy w jakimś stopniu past prime przez wiek.
- jakoś sobie radził w UFC ze stójkowym, głównie bokserskim stylem.
- od paru lat walczy na gołe pięści. To nie to samo co boks ale bardzo blisko, więc pewnie boksuje lepiej niż będąc w UFC.
- pokonał na zasadach boks w małych rękawicach i brak rozywania klinczu solidnego zawodowego boksers mnien więcej swoich rozmiarów.
- jest naturalnie trochę mniejszy od Dżejka ale był w tej walce wyraźnie lżejszy bo Paul był w tej swojej ulanej wersji jak w walce z Joshuą.

Od tej walki Jake zrobił się pewnie trochę lepszy bo jest wciąż młody i stodunkowo niedoświadczony.
Tyle.

Jak ktoś z was trenuje MMA w jakimś większym klubie i macie np jakiegoś zawodowca w MMA z polskiego podwórka wagi półciężkiej (czyli większy gość niż Jake) to Jake by tego typa pobił w boksie, choć jeśli gość miałby stójkowy styl to walka mogłabyby być wyrównana.
Taki to jest poziom. Tak, nie jest mistrzem świata ale jak przyjdzie do przypadkowego klubu na grupę zaawansowaną (nie typowo zawodniczą) to będzie tam pewnie najlepszy w swojej wadze.

A ja uważam że miarodajna jest walka z Tommym Furym.

Gabarytowo podobnie, rekord podobny, Tommy to żaden talent, obijał gości z podobnym do swojego rekordem albo zwykłych bumów ale trenował boks a nie MMA czy zapasy.
 
nie rozumiem dlaczego tak się spuszczacie nad analiza tej walki i wylewacie żale że looo ustawka, joshua jakby chciał to by go skończył w 1rd itd itd.. no ustawka no i co z tego nikt wam nie każe tego oglądać xd,
AJ zrobił sobie sparing z freakiem i zarobił dużo sosu pewnie nawet będąc na roztrenowaniu i nie robiąc żadnego obozu, Paul buduje dalej swoją jakąś tam popularność, Netflix zapłacił i dostał hajs od subskrybentow . Każdy jest zadowolony
 
Abstrahując od AJ, który moim zdaniem jest mentalnym wrakiem i dostanie od Fury’ego straszne wjeby, to blondasowi nie można odmówić pewnych predyspozycji do tego sportu (ma naprawdę dobry timing) i twardego łba - dwumetrowy, potężny murzyn, który nokautował niejednego kozaka, zajebał mu jebitnego gonga, który co prawda złamał Paulowi żuchwę, ale jednak światła nie zgasił. :penn:
Nawet Wasilewski kpiący z freaków powiedział, że Paul byłby w stanie wygrać mistrzostwa Polski w boksie.
 
To rozumiem, że byle random z ulicy wychodzi i robi Andersona w ringu albo Woodleya? :DC: przecież nikt nie robi z Jake kozaka, ale jak na własne możliwości i tryb życia jaki prowadził to coś tam potrafi bo już pomijam teksty, że Diaz miał go wyjaśnić czy nawet Perry :śmiech:
Śmiem twierdzić, że ktoś z jego stażem treningowym i możliwościami nie poradziłby sobie gorzej z dwoma emerytami z zupełnie innego sportu. Jego prawdziwą bokserską wartość pokazała walka z młodszym bratem Fury'ego, który nie jest żadnym wirtuozem, ale jest zawodowym pięściarzem.
 
Kurwa ale dyskusja się tu wywiązała xd.
Jak chcecie ocenić tak uczciwe poziom Dżejka to najbardziej miarodajna jest walka z Perrym. Jake Paul pobił w boksie gościa który:
- był przed 35 rokiem życia czyli absolutnie nie starego czy w jakimś stopniu past prime przez wiek.
- jakoś sobie radził w UFC ze stójkowym, głównie bokserskim stylem.
- od paru lat walczy na gołe pięści. To nie to samo co boks ale bardzo blisko, więc pewnie boksuje lepiej niż będąc w UFC.
- pokonał na zasadach boks w małych rękawicach i brak rozywania klinczu solidnego zawodowego boksers mnien więcej swoich rozmiarów.
- jest naturalnie trochę mniejszy od Dżejka ale był w tej walce wyraźnie lżejszy bo Paul był w tej swojej ulanej wersji jak w walce z Joshuą.

Od tej walki Jake zrobił się pewnie trochę lepszy bo jest wciąż młody i stodunkowo niedoświadczony.
Tyle.

Jak ktoś z was trenuje MMA w jakimś większym klubie i macie np jakiegoś zawodowca w MMA z polskiego podwórka wagi półciężkiej (czyli większy gość niż Jake) to Jake by tego typa pobił w boksie, choć jeśli gość miałby stójkowy styl to walka mogłabyby być wyrównana.
Taki to jest poziom. Tak, nie jest mistrzem świata ale jak przyjdzie do przypadkowego klubu na grupę zaawansowaną (nie typowo zawodniczą) to będzie tam pewnie najlepszy w swojej wadze.
Nie, najbardziej miarodajna jest walka z mega przeciętnym ale młodym prawdziwym pięściarzem z którym Paul przegrał czyli z młodszym Fury'm. Perry to bym, który od UFC się tak naprawdę odbił, więc na pewno to nie jest najbardziej miarodajna walka Paula.
 
Nie, najbardziej miarodajna jest walka z mega przeciętnym ale młodym prawdziwym pięściarzem z którym Paul przegrał czyli z młodszym Fury'm. Perry to bym, który od UFC się tak naprawdę odbił, więc na pewno to nie jest najbardziej miarodajna walka Paula.
Przecież ja tu nie piszę w ogóle o poziomie boksu u Jake i o tym co on prezentuje bo to każdy może mieć swoje zdanie i koło chuja mi on lata, ja się tylko odnoszę do historii jakoby to wczoraj była ustawka i chłop dał sobie złamać szczękę za pieniądze :DC: równie dobrze mógł wylądować na oiomie z uszkodzeniami mózgu i zostać kaleką to rozumiem dalej byście twierdzili, że to ustawka była i za x milionów dał zrobić z siebie kalekę?
 
Przecież ja tu nie piszę w ogóle o poziomie boksu u Jake i o tym co on prezentuje bo to każdy może mieć swoje zdanie i koło chuja mi on lata, ja się tylko odnoszę do historii jakoby to wczoraj była ustawka i chłop dał sobie złamać szczękę za pieniądze :DC: równie dobrze mógł wylądować na oiomie z uszkodzeniami mózgu i zostać kaleką to rozumiem dalej byście twierdzili, że to ustawka była i za x milionów dał zrobić z siebie kalekę?
Joshua przetrzymał go celowo dłużej, natomiast przynajmniej ja nigdzie nie twierdziłem, że ten wpierdol w 6 rundzie był zaplanowany przez Paula.
 
Poprzednie walki youtubera też nie były ustawione?

:beczka:

Kolesie ustalili:
do piątej rundy zabawa a potem idziemy na żywioł ale nie bij za mocno AJ.

:fjedzia:
Z Tysonem prędzej była ustawiona niż ta z AJ, ale czy wszystkie były ustawione to też nie sądzę. Która według Ciebie jeszcze była ustawiona?
Ja jednak zostanę przy swoim zdaniu, że Paul zrobił wszystko by ta walka potrwała jak najdłużej, a AJ nie specjalnie zależało by go ubić w 1/2 rundzie i biegać za nim ku uciesze gawędzi bo wiedział, że w końcu Paul opadnie z sił i go ubije prędzej czy później
 
Z Tysonem prędzej była ustawiona niż ta z AJ, ale czy wszystkie były ustawione to też nie sądzę. Która według Ciebie jeszcze była ustawiona?
Ja jednak zostanę przy swoim zdaniu, że Paul zrobił wszystko by ta walka potrwała jak najdłużej, a AJ nie specjalnie zależało by go ubić w 1/2 rundzie i biegać za nim ku uciesze gawędzi bo wiedział, że w końcu Paul opadnie z sił i go ubije prędzej czy później
To nic szczególnego, nawet w zawodowym boksie, a co dopiero w walce z pięściarskim influencerem. Często w boksie bywało, że zdecydowanie lepszy zawodnik miał celowo przedłużać walkę. Tu nie chodzi o ustawkę KO, tylko w świat ma iść info, że Jake wytrzymał połowę dystansu. Można budować kolejne "walki", a do AJ nikt pretensji nie będzie miał, bo przecież wygrał przed czasem z uciekającym przeciwnikiem.
 
Jakby chciał to by go ujebał w pierwszej lub drugiej ale wtedy wszyscy by zobaczyli że JP to tylko amator robiący kiepski show.

Chodzi o to żeby w świat poszło że pajac wytrzymał z mistrzem świata HW 6 rund.

AJ w końcu go dopadł, w eter poszła wieść o złamanej lub nie szczęce, kasa jest na kontach.

Potem kolejna walka z jakimś emerytem z MMA i można zarabiać siano dalej.
To nie do końca tak działa, AJ nie jest głupi,
to jest w dalszym ciągu boks, biegając za Paulem i grając w jego grę mógłby się głupkowato nadziać na jakiś lucky punch,
wiesz jaki to byłby policzek dla takiego Joshuy?
Przegrać z takim Paulem przez lucky KO?
To jeden z powodów, dla których krążył na spokojnie czekając na cios.
:beczka:
On miał więcej do stracenia w tej walce niż myślisz.

Nie twierdzę przy tym, że "nie zależało" twórcom spektaklu by potrwał jak najdłużej. Ale warto się zastanowić nad tym co napisałem.
 
Nie no tak… ‘profesjonalista’


20251221_121923.jpg
 
To nie do końca tak działa, AJ nie jest głupi,
to jest w dalszym ciągu boks, biegając za Paulem i grając w jego grę mógłby się głupkowato nadziać na jakiś lucky punch,
wiesz jaki to byłby policzek dla takiego Joshuy?
Przegrać z takim Paulem przez lucky KO?
To jeden z powodów, dla których krążył na spokojnie czekając na cios.
:beczka:
On miał więcej do stracenia w tej walce niż myślisz.

Nie twierdzę przy tym, że "nie zależało" twórcom spektaklu by potrwał jak najdłużej. Ale warto się zastanowić nad tym co napisałem.

Ale ja nie mówię przecież że umówili się na złamanie szczęki ani że Paul nie będzie uderzał Murzyna.

Umówili się że do piątej będzie lekki sparing żeby Disney boy nie wypadł źle, a potem już poważniej ale żeby Youtubera nie za bardzo uszkodzić.

Murzyn trochę przeholował ale to przecież 110 kilo zawodowego pięściarza.

A co do nadziania się, to przecież jak AJ przyspieszył to się nadział na ciosy Paula i kompletnie nie zrobiły na nim wrażenia.

To jest zawodowiec, leżał nie raz i podnosiła się nie raz po nokdaunach.

Disney to wciąż amator ile by filmików z treningów nie wstawił i ilu by byłych mistrzów z MMA nie namówił na ustawkę bo przecież nie zaprzeczysz że Tyson, Woodley, Askren i Pająk to były ordynarne ustawki.
 
Ale ja nie mówię przecież że umówili się na złamanie szczęki ani że Paul nie będzie uderzał Murzyna.

Umówili się że do piątej będzie lekki sparing żeby Disney boy nie wypadł źle, a potem już poważniej ale żeby Youtubera nie za bardzo uszkodzić.

Murzyn trochę przeholował ale to przecież 110 kilo zawodowego pięściarza.

A co do nadziania się, to przecież jak AJ przyspieszył to się nadział na ciosy Paula i kompletnie nie zrobiły na nim wrażenia.

To jest zawodowiec, leżał nie raz i podnosiła się nie raz po nokdaunach.

Disney to wciąż amator ile by filmików z treningów nie wstawił i ilu by byłych mistrzów z MMA nie namówił na ustawkę bo przecież nie zaprzeczysz że Tyson, Woodley, Askren i Pająk to były ordynarne ustawki.
Czemu miałby to być ustawki? Jak masz 20 lat, naturalnie mocną szczękę i przez 5 lat będziesz na POWAŻNIE trenować boks to w wieku 25 lat będziesz w stanie pobić na zasadach boksu emeryta z UFC albo 50 kilku letniego Tysona.
To tylko ludzie, to że kiedyś byli mistrzami teraz znaczy tyle, że są porozbijani.
Poza tym na te walki są zakłady. Po co ryzykować problemy prawne jak któryś z tych debili się wygada?
Ludzie się uczepili, tego że to gwiazdka Disneya i przecież w takim razie nie może być twardy i pobić prawdziego kozaka co się wychował na ulicy. A no może. Sean O'malley wygląda jak lesbijka a Jon Jones czy Payton Talbott są prawdopodobnie gejami. Nie trzeba mieć łysej bani i ubierać się tylko w pitbull westcoast żeby być dobrym fighterem. A Dżejk nawet nie jest blisko klasy światowej, po prostu jest na tyle dobry by tych emerytów pobić bez żadnych ustawek.
 
Czemu miałby to być ustawki? Jak masz 20 lat, naturalnie mocną szczękę i przez 5 lat będziesz na POWAŻNIE trenować boks to w wieku 25 lat będziesz w stanie pobić na zasadach boksu emeryta z UFC albo 50 kilku letniego Tysona.
To tylko ludzie, to że kiedyś byli mistrzami teraz znaczy tyle, że są porozbijani.
Poza tym na te walki są zakłady. Po co ryzykować problemy prawne jak któryś z tych debili się wygada?
Ludzie się uczepili, tego że to gwiazdka Disneya i przecież w takim razie nie może być twardy i pobić prawdziego kozaka co się wychował na ulicy. A no może. Sean O'malley wygląda jak lesbijka a Jon Jones czy Payton Talbott są prawdopodobnie gejami. Nie trzeba mieć łysej bani i ubierać się tylko w pitbull westcoast żeby być dobrym fighterem. A Dżejk nawet nie jest blisko klasy światowej, po prostu jest na tyle dobry by tych emerytów pobić bez żadnych ustawek.
Jest możliwe, jak jesteś gejem i nie bijesz się dobrze, to wpierdol za 3,2,1... Przynajmniej te X lat temu, kiedy oni dorastali.

Teraz wśród zetek na studiach jest przekonanie, że należy być lub udawać geja żeby być zapraszanym na wszystkie imprezy...
Zmiana. Przypadek.
 
To tylko pokazuje jaki boks jest łatwy w porównaniu do mma.
Daj jakiegoś amatora mma do topowego zawodnika, wpierdol w 30 sekund.

Oczywiście zakładając, że nic nie było tutaj ustawione! A pewnie było więc na chuj się produkuję
:beczka:
To jest problem zasad w zawodowym boksie, że nie ma kar za unikanie walki. W zapasach czy judo normalnie możesz przegrać za takie zachowanie, plus sama punktacja forsuje zaangażowanie. W MMA również można uciekać, tylko jest ciężej, bo przed wejściem w nogi tak sobie nie uciekniesz jak nie potrafisz. W boksie, gdzie zakres technik jest ograniczony można sobie schować głowę za rękawice i robić kółeczka, dlatego jest trudniej takiego pajaca ustrzelić w pierwszych rundach.

Szczerze mówiąc tak bardzo się już odzwyczaiłem od oglądania zawodowych sportów walki, że takie coś jak w ten weekend było, to nieporozumienie totalne. Zero zrozumienia dla kogo to jest.
 
Back
Top