A ilu było w lokalu? Wciągnęli gościa na zaplecze, gość nie wyszedł. Chuj tam też wie czy oni umazani na czerwono nie wyszli.
Ja tu nie będę robił za temide.
Fakt jest taki że gdyby nie mieli nic konkretnego typu jakieś ślady czy cos to by Andrzeja nie zawinęli, już kiedyś to pisałem że 20 lat temu mieli słabsze "techniki" policyjne.
Może ściągnęli jego dna z zębów ofiary, może ktoś kto brał udział się rozjebał, może to są tylko poszlaki od klientów lokalu, nie mam pojęcia jednak jestem pewien że coś mają, bo muszą mieć pod taką sprawę, może za kilka lat kluczowy dowód ujrzy światło dzienne, bo jak na razie do internetu puszczają tylko i wyłącznie same poszlaki, jakby dowodów więcej szukali swoją drogą..