Andrzej K. zatrzymany przez CBŚP.

Znowu zaznaczę, że nie twierdzę, że miał pieniądze na klub z tego, ale z tą zmianą lokalizacji klubu nie było tak, że Luboń im sale znalazł?

Złomiarze mają duża sale ale też jest dofinansowanie od miasta.
Już nie przesadzajmy, że zeby otworzyc klub to są pieniądze nieosiągalne dla ludzi beż historii gangsterskiej. Szczególnie, że Ankos ani nie jest duży, ani nie jest jakoś super sprzętu nawalone.
Dodatkowo ankos miał już wtedy mistrzów KSW i zawodników ufc w składzie przy 10-20% wypłaty dla klubu plus ewentualnych dofinansowaniach to nie jest jakiś problem nową miejscówkę wyposażyć.
 
Znowu zaznaczę, że nie twierdzę, że miał pieniądze na klub z tego, ale z tą zmianą lokalizacji klubu nie było tak, że Luboń im sale znalazł?

Złomiarze mają duża sale ale też jest dofinansowanie od miasta.
Już nie przesadzajmy, że zeby otworzyc klub to są pieniądze nieosiągalne dla ludzi beż historii gangsterskiej. Szczególnie, że Ankos ani nie jest duży, ani nie jest jakoś super sprzętu nawalone.
Nie jest duży? Jak otwierali się w Luboniu to mieli chyba największy metraż w PL. Pierwsi w Polsce mieli maty Dollamur. Kompleksowa siłownia podpięta do klubu. No robiło to w chuj wrażenie wtedy.
Andrzej jeszcze przed otwarciem nowego Ankosu miał chyba dwie siłownie w Poznaniu.
W Luboniu na jednym osiedlu ma kilka mieszkań. Swego czasu obok siebie mieszkali tam m.in Borys, Held, Skiba, Gamer, Raju, Wałujew. Każdy osobno oczywiście :lol:

On już przed Ankosem miał od chuja hajsu, ale to się nie wzięło z uczciwej pracy. Każdy tam doskonale to wie. Nie chce kłamać, ale wydaje mi się, że trener głównie w automatach robił.
Spędziłem z nimi trochę czasu, kilka wspólnych imprez w poznańskich i trójmiejskich lokalach.
W Poznaniu jak wchodziło się z Andrzejem do klubu to obsługa była lepsza niż w restauracji z 3 gwiazdkami Michelin. Jak tylko komuś spadła kropelka drinka czy czegokolwiek na stół to kelner w ułamku sekundy już wycierał stolik jednocześnie delikatnie podnosząc do góry nogi Andrzeja, które trzymał na tym stoliku.

Trochę odbiłem od tematu, ale Andrzej to na Poznaniu dość mocny gracz.
 
Nie jest duży? Jak otwierali się w Luboniu to mieli chyba największy metraż w PL. Pierwsi w Polsce mieli maty Dollamur. Kompleksowa siłownia podpięta do klubu. No robiło to w chuj wrażenie wtedy.
Andrzej jeszcze przed otwarciem nowego Ankosu miał chyba dwie siłownie w Poznaniu.
W Luboniu na jednym osiedlu ma kilka mieszkań. Swego czasu obok siebie mieszkali tam m.in Borys, Held, Skiba, Gamer, Raju, Wałujew. Każdy osobno oczywiście :lol:

On już przed Ankosem miał od chuja hajsu, ale to się nie wzięło z uczciwej pracy. Każdy tam doskonale to wie. Nie chce kłamać, ale wydaje mi się, że trener głównie w automatach robił.
Spędziłem z nimi trochę czasu, kilka wspólnych imprez w poznańskich i trójmiejskich lokalach.
W Poznaniu jak wchodziło się z Andrzejem do klubu to obsługa była lepsza niż w restauracji z 3 gwiazdkami Michelin. Jak tylko komuś spadła kropelka drinka czy czegokolwiek na stół to kelner w ułamku sekundy już wycierał stolik jednocześnie delikatnie podnosząc do góry nogi Andrzeja, które trzymał na tym stoliku.

Trochę odbiłem od tematu, ale Andrzej to na Poznaniu dość mocny gracz.
Piszesz z człowiekiem na forum a nawet nie wiesz z kim piszesz :joe: niby panele, niby spokojny a tu coraz więcej opowieści "tego znam, z tym wódkę piłem" z gangusami na imprezach :lesnarhappy:
 
Nie jest duży? Jak otwierali się w Luboniu to mieli chyba największy metraż w PL. Pierwsi w Polsce mieli maty Dollamur. Kompleksowa siłownia podpięta do klubu. No robiło to w chuj wrażenie wtedy.
Andrzej jeszcze przed otwarciem nowego Ankosu miał chyba dwie siłownie w Poznaniu.
W Luboniu na jednym osiedlu ma kilka mieszkań. Swego czasu obok siebie mieszkali tam m.in Borys, Held, Skiba, Gamer, Raju, Wałujew. Każdy osobno oczywiście :lol:

On już przed Ankosem miał od chuja hajsu, ale to się nie wzięło z uczciwej pracy. Każdy tam doskonale to wie. Nie chce kłamać, ale wydaje mi się, że trener głównie w automatach robił.
Spędziłem z nimi trochę czasu, kilka wspólnych imprez w poznańskich i trójmiejskich lokalach.
W Poznaniu jak wchodziło się z Andrzejem do klubu to obsługa była lepsza niż w restauracji z 3 gwiazdkami Michelin. Jak tylko komuś spadła kropelka drinka czy czegokolwiek na stół to kelner w ułamku sekundy już wycierał stolik jednocześnie delikatnie podnosząc do góry nogi Andrzeja, które trzymał na tym stoliku.

Trochę odbiłem od tematu, ale Andrzej to na Poznaniu dość mocny gracz.
Ale Oni nie zmienili właśnie lokalizacji na mniejszy? Czy tam po sali gimnastycznej się od razu przenosili do tego co jest obecnie.

PS @alww , przecież ja nie pisałem o żadnych gangusach
:korwinwhat:
Edit. Nie ważne. Źle zrozumiałem :rutekajak:
 
Last edited:
Ale Oni nie zmienili właśnie lokalizacji na mniejszy?

PS @alww , przecież ja nie pisałem o żadnych gangusach
:korwinwhat:
Edit. Nie ważne. Źle zrozumiałem :rutekajak:
Wcześniej był w starej, komunistycznej hali. Dzielili ją z Grunwaldem Poznań. Może jeszcze z kimś.
A jak wjechali do Lubonia to klub jeżeli chodzi o warunki to klasa światowa.
 
Nie jest duży? Jak otwierali się w Luboniu to mieli chyba największy metraż w PL. Pierwsi w Polsce mieli maty Dollamur. Kompleksowa siłownia podpięta do klubu. No robiło to w chuj wrażenie wtedy.
Andrzej jeszcze przed otwarciem nowego Ankosu miał chyba dwie siłownie w Poznaniu.
W Luboniu na jednym osiedlu ma kilka mieszkań. Swego czasu obok siebie mieszkali tam m.in Borys, Held, Skiba, Gamer, Raju, Wałujew. Każdy osobno oczywiście :lol:

On już przed Ankosem miał od chuja hajsu, ale to się nie wzięło z uczciwej pracy. Każdy tam doskonale to wie. Nie chce kłamać, ale wydaje mi się, że trener głównie w automatach robił.
Spędziłem z nimi trochę czasu, kilka wspólnych imprez w poznańskich i trójmiejskich lokalach.
W Poznaniu jak wchodziło się z Andrzejem do klubu to obsługa była lepsza niż w restauracji z 3 gwiazdkami Michelin. Jak tylko komuś spadła kropelka drinka czy czegokolwiek na stół to kelner w ułamku sekundy już wycierał stolik jednocześnie delikatnie podnosząc do góry nogi Andrzeja, które trzymał na tym stoliku.

Trochę odbiłem od tematu, ale Andrzej to na Poznaniu dość mocny gracz.
Uważaj tam na siebie żeby Ci o 2AM nie wbili na chatę z granatami hukowymi :joe: Z drugiej stronie pewnie nie jeden z forum kopsnie Ci po tym rakietę :mjsmile:
 
Wcześniej był w starej, komunistycznej hali. Dzielili ją z Grunwaldem Poznań. Może jeszcze z kimś.
A jak wjechali do Lubonia to klub jeżeli chodzi o warunki to klasa światowa.
To co napisałeś wcześniej wszystko prawda oprócz "dość mocny gracz". Bardziej powiedziałbym że sam świecznik i to od lat.
 
Pamiętam jak startował Ankos w Luboniu to otwierałem gębę ze zdziwienia, że taki wypas i na bogatości. Potem sporo klubów powychodzilo ze śmierdzących, zagrzybionych sal na pachnące lokale z bajerami.
Wiele osób uważa że otwarcie sekcji/ klubu to coś mega wielkiego. Popatrzcie na klubiki po miateczkach i nie tylko, może to zrobic każdy. Najprościej załozyć stowarzyszenie z zapisem sport, poprosić miasto o lokal, często miasto da na wynajm za śmieszne pieniądze np. 3 zł za m2. To czynsz wyniesie 600 zł za 200m2 lokal. Składka 150 zł miesięcznie.....
 
Jak już siedzimy w gangsterskich klimatach to ja też mam historię ale o innym Andrzeju
Opera Snapshot_2024-10-18_112302_cohones.mmarocks.pl.png



Książki nie dostałem. Wałek jak chuj
 
Na chłopski rozum wiele elementów układanki mi się nie klei.
1. Jakbym kogoś zatłukł na oczach wielu ludzi, to nawet mimo ewentualnego rozmycia sprawy nie dążyłbym do bycia znanym wręcz sławnym i majętnym w tym samym państwie. To duże ryzyko.
2. Jakby człowiek kogoś zatłukł, to musiałby być specyficznie pierdzielnięty, aby po takim czymś wypracować duże osiągnięcia sportowe. Sumienie potrafi męczyć człowieka na różne sposoby, nawet jeśli ktoś nie jest ministrantem.
3. Ten artykuł na wyborczej widziałem chyba rok temu. Wydaje mi się, że natknąłbym się na komentarze czy to tu albo na YT odnośnie tej sprawy. Jedyne co czytałem w komentach na Yt to że Andrzej to gangus. To nie jest mietek żul, ktory pobił kogos na wsi ale to znany na cały kraj trener, a zdarzenie były pośród wielu świadków.
4. No i wątek świadka podczas rozpracowywania krakowskiej grupy w 2024, który ma info o wydarzeniach z 2002. Czyli co, gangster dziadek Monster tak długo śmigał w półświatku i teraz wpierdolił makowca?
 
Na chłopski rozum wiele elementów układanki mi się nie klei.
1. Jakbym kogoś zatłukł na oczach wielu ludzi, to nawet mimo ewentualnego rozmycia sprawy nie dążyłbym do bycia znanym wręcz sławnym i majętnym w tym samym państwie. To duże ryzyko.
2. Jakby człowiek kogoś zatłukł, to musiałby być specyficznie pierdzielnięty, aby po takim czymś wypracować duże osiągnięcia sportowe. Sumienie potrafi męczyć człowieka na różne sposoby, nawet jeśli ktoś nie jest ministrantem.
3. Ten artykuł na wyborczej widziałem chyba rok temu. Wydaje mi się, że natknąłbym się na komentarze czy to tu albo na YT odnośnie tej sprawy. Jedyne co czytałem w komentach na Yt to że Andrzej to gangus. To nie jest mietek żul, ktory pobił kogos na wsi ale to znany na cały kraj trener, a zdarzenie były pośród wielu świadków.
4. No i wątek świadka podczas rozpracowywania krakowskiej grupy w 2024, który ma info o wydarzeniach z 2002. Czyli co, gangster dziadek Monster tak długo śmigał w półświatku i teraz wpierdolił makowca?
Najlepsze, że niby znają przebieg całej nocy, wiedzą co kto i o której godzinie, ale nie mogli zebrać dowodów by postawić zarzuty i dopiero po 20 latach ktoś sobie coś przypomniał :beczka:
Oczywiście termin zatrzymania też całkiem przypadkowy, że wypadło na 2 miesiące przed świętami
 
  • Like
Reactions: jut
Najlepsze, że niby znają przebieg całej nocy, wiedzą co kto i o której godzinie, ale nie mogli zebrać dowodów by postawić zarzuty i dopiero po 20 latach ktoś sobie coś przypomniał :beczka:
Oczywiście termin zatrzymania też całkiem przypadkowy, że wypadło na 2 miesiące przed świętami
Teraz właśnie za sprawą tego archiwum X zawinęli milicjanta -- potem był policjantem -- który pierwsze morderstwo popełnił 40 lat temu drugie 12 lat później. (1985 i 1997). Trener Andrzejek nie jest jakimś tam ewenementem.
 
Last edited:
Najlepsze, że niby znają przebieg całej nocy, wiedzą co kto i o której godzinie, ale nie mogli zebrać dowodów by postawić zarzuty i dopiero po 20 latach ktoś sobie coś przypomniał :beczka:

Nagle znalezili zakrwawioną chusteczkę z napisem Andrzej, na której jest DNA ofiary. Pewnie leżała za regałem z materiałami dowodowymi.

Oczywiście że są sprawy w których skazują gościa za popełnienie przestępstwa sprzed 20 lat, ale to zazwyczaj dzięki rozwoju techniki i tam w której mają twardy dowód.

Oczywiście termin zatrzymania też całkiem przypadkowy, że wypadło na 2 miesiące przed świętami

To na pewno nie jest przypadek, prawdopodobnie ktoś nie chce się z nim wiedzieć przy świątecznym stole. :śmiech:
 
Nagle znalezili zakrwawioną chusteczkę z napisem Andrzej, na której jest DNA ofiary. Pewnie leżała za regałem z materiałami dowodowymi.

Oczywiście że są sprawy w których skazują gościa za popełnienie przestępstwa sprzed 20 lat, ale to zazwyczaj dzięki rozwoju techniki i tam w której mają twardy dowód.



To na pewno nie jest przypadek, prawdopodobnie ktoś nie chce się z nim wiedzieć przy świątecznym stole. :śmiech:
Nie no ja to wszystko rozumiem dlatego trzeba mieć nadzieję, że mają jakieś dowody i to całe zatrzymanie nie jest jakaś farsą pod publiczkę i aresztem wydobywczym, bo jeśli tak wyjdzie po czasie, że zostanie wypuszczony jak Materla to bedzie to ciężka patologia
 
A tak z innej beczki. Czy ktoś ze świata MMA skomentował jakoś te akcje z Jedrulą? Poszły głosy wsparcie ? PDW,PDW czy już się Andrzejka wyparli ze środowiska?
 
Back
Top