Absurdy poprawności politycznej.

F0azA5IWYAA8EYr.jpg
 


Bardzo ciekawie gadają. Wysoki poziom intelektualny moim zdaniem -- jeden z niewielu kanałów politycznych wartych oglądania. Bez pierdolenia populizmów i clickbaitów. Ale trzeba się trochę skupić. Coś za coś.

Co ciekawe, niby lewicowcy, a gadają o "wojnie płci" tezy, z którymi wielu niby dosyć prawicowych ludzi na forum by się zgodziło. Część z tego co mówią, mówi też konfa. Tylko że konfa często w niepotrzebnie antagonizujący i festyniarski sposób to robi. Ci dwaj z większym wyczuciem.

W znacznym stopniu odcinają się od tego, co pierdoli nasza sejmowa lewica, która jest wg tylko dla kobiet i nie dziwią się, że młodzi faceci wybierają konfę.

W sumie, jeden z nich, Giełzak to taki lewicowy prawol. I podoba mi się to, że właściwie przyznają, ze biali faceci hetero mają raczej ujowo, mimo że mainsteam polityczno-popkulturowy twierdzi zgoła inaczej.
 


Bardzo ciekawie gadają. Wysoki poziom intelektualny moim zdaniem -- jeden z niewielu kanałów politycznych wartych oglądania. Bez pierdolenia populizmów i clickbaitów. Ale trzeba się trochę skupić. Coś za coś.

Co ciekawe, niby lewicowcy, a gadają o "wojnie płci" tezy, z którymi wielu niby dosyć prawicowych ludzi na forum by się zgodziło. Część z tego co mówią, mówi też konfa. Tylko że konfa często w niepotrzebnie antagonizujący i festyniarski sposób to robi. Ci dwaj z większym wyczuciem.

W znacznym stopniu odcinają się od tego, co pierdoli nasza sejmowa lewica, która jest wg tylko dla kobiet i nie dziwią się, że młodzi faceci wybierają konfę.

W sumie, jeden z nich, Giełzak to taki lewicowy prawol. I podoba mi się to, że właściwie przyznają, ze biali faceci hetero mają raczej ujowo, mimo że mainsteam polityczno-popkulturowy twierdzi zgoła inaczej.

Panowie są młodzi i być może dlatego późno dołączyli do tego co w nurtach okołoprawicowych (a więc gwalciciele, szowinisci, nazisci, faszysci, kato-ultraekstremisci z nagłówków głównonurtowych) mówią od lat (JBP, Cassie Jaye z jej filmem The Red Pill, Warren Farrell z MRA), mówimy tu często wykładających psychologię, biologię wykładowcach akademicznych (jak - lewicowi! - Weinsteinowie). Dołączyli, i tu moje czipsożerske aweryfikowalne zdupistyczne oskarżenie, jako refleksja pod wpływem powoli odwracającego się wahadła kultury nad którym narrecyjna kontrola staje się trudna, a więc niejako "ze strachu", a nie jako autentyczna refleksja nad zgliszczami po kilkudziesięcioletniej bezlitosnej tyranii kulturowej lewicy. Tej lewicy, która dusiła dialog, topiła oponentów w wymyślonych oskarżeniach, przerażających słowach kluczach.

W tym sensie, kiwam głową nad tym co Panowie mówią, zgadzam się mniej lub nawet bardziej, szanuję rozmowę na wyższym poziomie niż wiele prawicowych "rozgłośni" o sprawach damsko-męskich (choćby bejtujący Roman Warszawski), no ale nie tylko nie mówią nic nowego, a mówią to - i tu piję do ich lewicowości - trochę za pózno, i zbyt płytko (przykład: w sensie przyczyn, stawianie symetyrycznie dwóch baniek informacyjnych jest nieuczciwe intelektualnie, jedna bańka była atmosferą wpompowywaną w płuca społeczeństw z każdego możliwego podajnika, a druga to zatęchłe małe schowane przed światem piwnice, których sam zapach na ubraniu oznaczał często śmierć zawodową, medialną, ze zwykłej uczciwości wypadałoby się do tego jakoś odnieść).
 
1688851825187.png

nie kojarze tej osoby dziennikarskiej (nie ma zaimków) ale boje się sprawdzać.
Co ciekawe: kuźwa w internecie można znaleźć dość aktualne pirackie kopie tylu światowych gazet, dzienników, ale jeszcze wyborczej ludzie zbytnio nie piratuja :korwinlaugh:



Bardzo ciekawie gadają. Wysoki poziom intelektualny moim zdaniem -- jeden z niewielu kanałów politycznych wartych oglądania. Bez pierdolenia populizmów i clickbaitów. Ale trzeba się trochę skupić. Coś za coś.

Co ciekawe, niby lewicowcy, a gadają o "wojnie płci" tezy, z którymi wielu niby dosyć prawicowych ludzi na forum by się zgodziło. Część z tego co mówią, mówi też konfa. Tylko że konfa często w niepotrzebnie antagonizujący i festyniarski sposób to robi. Ci dwaj z większym wyczuciem.

W znacznym stopniu odcinają się od tego, co pierdoli nasza sejmowa lewica, która jest wg tylko dla kobiet i nie dziwią się, że młodzi faceci wybierają konfę.

W sumie, jeden z nich, Giełzak to taki lewicowy prawol. I podoba mi się to, że właściwie przyznają, ze biali faceci hetero mają raczej ujowo, mimo że mainsteam polityczno-popkulturowy twierdzi zgoła inaczej.


Ostatnio ciągle mi to wyskakuje w proponowanych, ale w Polsce biali faceci hetero nie mają NARAZIE jeszcze źle. Parytety małe, punkty za rase w korpo i na studiach nie istnieją.
Chociaż to co robi lewica może zachęcić też kobiety nie tyle co do głosowania na prawice ale do zostania w domu podczas wyborów. Boże te ostatnie konwencje lewicy: darmowa antykoncepcja i świat będzie cudowny, darmowy test na HIV (już jest darmowy, wystarczy oddać krew), zmiana płci na NFZ :brainoverload:
 
Last edited:
Panowie są młodzi i być może dlatego późno dołączyli do tego co w nurtach okołoprawicowych (a więc gwalciciele, szowinisci, nazisci, faszysci, kato-ultraekstremisci z nagłówków głównonurtowych) mówią od lat (JBP, Cassie Jaye z jej filmem The Red Pill, Warren Farrell z MRA), mówimy tu często wykładających psychologię, biologię wykładowcach akademicznych (jak - lewicowi! - Weinsteinowie). Dołączyli, i tu moje czipsożerske aweryfikowalne zdupistyczne oskarżenie, jako refleksja pod wpływem powoli odwracającego się wahadła kultury nad którym narrecyjna kontrola staje się trudna, a więc niejako "ze strachu", a nie jako autentyczna refleksja nad zgliszczami po kilkudziesięcioletniej bezlitosnej tyranii kulturowej lewicy. Tej lewicy, która dusiła dialog, topiła oponentów w wymyślonych oskarżeniach, przerażających słowach kluczach.

W tym sensie, kiwam głową nad tym co Panowie mówią, zgadzam się mniej lub nawet bardziej, szanuję rozmowę na wyższym poziomie niż wiele prawicowych "rozgłośni" o sprawach damsko-męskich (choćby bejtujący Roman Warszawski), no ale nie tylko nie mówią nic nowego, a mówią to - i tu piję do ich lewicowości - trochę za pózno, i zbyt płytko (przykład: w sensie przyczyn, stawianie symetyrycznie dwóch baniek informacyjnych jest nieuczciwe intelektualnie, jedna bańka była atmosferą wpompowywaną w płuca społeczeństw z każdego możliwego podajnika, a druga to zatęchłe małe schowane przed światem piwnice, których sam zapach na ubraniu oznaczał często śmierć zawodową, medialną, ze zwykłej uczciwości wypadałoby się do tego jakoś odnieść).
Wiem, do czego zmierzasz, ale jaki to ma sens? Nie widzę w takiej postawie nic specjalnie konstruktywnego. Oni już takimiż znowu młodzikami nie są. Ja siebie, bynajmniej za młodzika nie uważam, a jestem w podobnym wieku

Tego z wąsem, Dymka, jego kobieta posądziła w 2017 roku o brzydkie rzeczy był pod medialnym pręgieżem w tym czasie. Facet swoje przeszedł.

Może mogli o tym mówić wcześniej, może też powinni być bardziej dosadni? To pierwsze na pewno, z tym drugim bym polemizował. Nagłe przestawienie wajchy – bardzo ostre tezy – spowodowałoby, że skupiano by się na formie, a nie na treści. A to na tym drugim raczej powinno nam zależeć. To trzeba powoli sączyć – jak pewne woke, politpoprawne , genderowe kwestie były sączone przez główny nurt lewicy na Zachodzie latami zanim stały się obowiązującą normą w dyskursie publicznym. Ten proces trwał przez dekady. I przelewał się skutecznie do nas poprzez zachodnią prasę, internet, popkulturę, filie różnych organizacji, ruchów, finansowanie różnych inicjatyw etc.

A więc skoro dwóch przedstawicieli lewej strony mówi w sposób wyważony prawdziwe, ale niepoprawne społeczno-polityczne kwestie, jeżeli są oni jakimiś tam w miarę poważnymi publicystami, to powinno się im kibicować. Niech idą dalej i przebijają się do mainstreamu. Tym bardziej, że chodzi teraz konkretnie o Polskę – Amerykę zostawmy na boku.

Bo tezy, które głoszą, były z reguły u nas zarezerwowane dla ludzi, którzy przez ogół nie byli traktowani poważnie. Z pewnych względów przez główny nurt spychani na margines. Jakiś dajmy na to mentzen i inny berkowicz ze swoim Aspergeropodobnym sznytem zawsze będą w pewnej awangardzie i społeczno-kulturowe kwestie upraszczać na potrzeby młodego elektoratu. A pewnych rzeczy zwyczajnie nie zrozumieją, bo ich wrażliwość jest mocno ograniczona. Podobnie z populistycznymi showmanami typu stanowski, którym zależy przecież tylko na promowaniu samego siebie.

Takich ludzi, jak ci dwaj konfy czy stano można było łatwo wypunktować we wspomnianych zagadnieniach. A Ci dwaj dziennikarze jednak prezentują na tyle dużą kulturę, wiedzę i społeczną wrażliwość, że nie można sobie ot tak zdezawuować, zdeprecjonować tego, co mówią. Byle wojownicza działaczka feministka ich nie zakrzyczy, bo zostanie szybko obnażony jej poziom intelektualny nawet dla postronnego obserwatora.

Ja bym na siłę nie szukał dziury w całym. Zostawmy to płci przeciwnej ;-)
 
Wiem, do czego zmierzasz, ale jaki to ma sens? Nie widzę w takiej postawie nic specjalnie konstruktywnego. Oni już takimiż znowu młodzikami nie są. Ja siebie, bynajmniej za młodzika nie uważam, a jestem w podobnym wieku

Tego z wąsem, Dymka, jego kobieta posądziła w 2017 roku o brzydkie rzeczy był pod medialnym pręgieżem w tym czasie. Facet swoje przeszedł.

Może mogli o tym mówić wcześniej, może też powinni być bardziej dosadni? To pierwsze na pewno, z tym drugim bym polemizował. Nagłe przestawienie wajchy – bardzo ostre tezy – spowodowałoby, że skupiano by się na formie, a nie na treści. A to na tym drugim raczej powinno nam zależeć. To trzeba powoli sączyć – jak pewne woke, politpoprawne , genderowe kwestie były sączone przez główny nurt lewicy na Zachodzie latami zanim stały się obowiązującą normą w dyskursie publicznym. Ten proces trwał przez dekady. I przelewał się skutecznie do nas poprzez zachodnią prasę, internet, popkulturę, filie różnych organizacji, ruchów, finansowanie różnych inicjatyw etc.

A więc skoro dwóch przedstawicieli lewej strony mówi w sposób wyważony prawdziwe, ale niepoprawne społeczno-polityczne kwestie, jeżeli są oni jakimiś tam w miarę poważnymi publicystami, to powinno się im kibicować. Niech idą dalej i przebijają się do mainstreamu. Tym bardziej, że chodzi teraz konkretnie o Polskę – Amerykę zostawmy na boku.

Bo tezy, które głoszą, były z reguły u nas zarezerwowane dla ludzi, którzy przez ogół nie byli traktowani poważnie. Z pewnych względów przez główny nurt spychani na margines. Jakiś dajmy na to mentzen i inny berkowicz ze swoim Aspergeropodobnym sznytem zawsze będą w pewnej awangardzie i społeczno-kulturowe kwestie upraszczać na potrzeby młodego elektoratu. A pewnych rzeczy zwyczajnie nie zrozumieją, bo ich wrażliwość jest mocno ograniczona. Podobnie z populistycznymi showmanami typu stanowski, którym zależy przecież tylko na promowaniu samego siebie.

Takich ludzi, jak ci dwaj konfy czy stano można było łatwo wypunktować we wspomnianych zagadnieniach. A Ci dwaj dziennikarze jednak prezentują na tyle dużą kulturę, wiedzę i społeczną wrażliwość, że nie można sobie ot tak zdezawuować, zdeprecjonować tego, co mówią. Byle wojownicza działaczka feministka ich nie zakrzyczy, bo zostanie szybko obnażony jej poziom intelektualny nawet dla postronnego obserwatora.

Ja bym na siłę nie szukał dziury w całym. Zostawmy to płci przeciwnej ;-)
Hmmm, dziwie sie ze moja wypowiedz to "szukanie dziury w calym", no nie chce po taniosci odpowiadac, choc sie nadaje ;) Dodalem kontekst historyczny, ba, tu nawet wybieglem w przyszlosc, bo przeciez to problem bieżący. Jedyna prawdziwa pikantnosc mojej wypowiedzi dotyczyla prawdziwosci intencji, przyznam ze kąśliwo-złośliwa (i być może niesprawidliawa), pozwolę sobie się wymigać stwierdzając: ot przywilej subiektywnosci. Ja panom kibicuje - niech ze swoimi walcza, mowiac po geo-Najmanowsku to "Pierożany", niech idą na Kreml ;) zobaczymy czy głównonurtowa polityczna lewica, oraz głównonurtowe fabryki kultury ich do głosu dopuszczą.

Tym bardziej, ze pisalem o kiwaniu glową. Nie bardzo rozumiem, co masz na mysli o mowiac o "ostrych tezach", "naglym przestawianiu wajchy"? Bo wymienione przeze mnie postacie absolutnie sie w to nie wpisuja, wrecz prezentuja kobieca wrażliwosc, dodatkowo skrytykowalem upraszczanie relacji przez Warszawskiego.

Do końca nie wiem co panowie maja na mysli mowiac o maskulinistycznej ofercie lewicy, bo jest ona niedookreślona, niewypowiedziana, bez konkretow. Poki co panowie zaczynaja widziec problem, ale jeszcze nie wiedza jak go rozwiazac. Tak jak powiedzialem - sa do tylu. Nie twierdze oczywiscie, ze rozwiazania "prawicy" sa idealne, i w zwiazku z tym nie ma co juz poszukiwac, ot, obiektywnie lewica jest z zauwazeniem problemu do tylu.

Na koniec taka refleksja - te dwie banki informacyjne są de facto dobre. Jesli sa mocno ortogonalne - bo jestesmy "ortogonalni", inni (biologia, ale ta refleksja ma duzo wieksze konsekwencje niz relacje miedzy plciami). Natomiast jesli bańki są po przeciwleglych stronach "tej samej", "zunifikowanej" narracji - a wiec antagonizujące - to zle. Mam wrazenie - i tu rowniez oczywiscie subiektywne - ze pomiedzy bankami jest asymetria wrogosci, co tez wazne byloby do skomentowania w uczciwej dyskusji.
 
@Karateka@ co o tym sądzisz? :robertmakeup: Myślałem,że wyolbrzymiali, ale teraz jest potwierdzenie

View attachment 71596

Uważam, że to chujowa akcja ze strony KSW. Gangsterzy im nie przeszkadzają, ale laska która otwarcie popiera legalną w Polsce partię polityczną, zostaje wywalona z pracy. Moim zdaniem RPO powinien się tą sprawą zająć.

Co innego gdyby w koszulce KSW występowała na konwencji Konfederacji albo gdyby na KSW występowała w koszulce agitującej politycznie. Wtedy można by było mieć argument, a tak to nie widzę usprawiedliwienia dla tego co zrobiło KSW, bo co innego gdyby robiła agitację polityczną w KSW. Natomiast ona jedyne co zrobiła, to zaangażowała społecznie poza godzinami pracy w KSW, nie wykorzystując do tego w żaden sposób KSW.

To nie ona wmieszała KSW w Konfederację. To KSW chciało wymusić na niej rezygnację z udziału w społeczeństwie obywatelskim.
 
Last edited:
Hmmm, dziwie sie ze moja wypowiedz to "szukanie dziury w calym", no nie chce po taniosci odpowiadac, choc sie nadaje ;) Dodalem kontekst historyczny, ba, tu nawet wybieglem w przyszlosc, bo przeciez to problem bieżący. Jedyna prawdziwa pikantnosc mojej wypowiedzi dotyczyla prawdziwosci intencji, przyznam ze kąśliwo-złośliwa (i być może niesprawidliawa), pozwolę sobie się wymigać stwierdzając: ot przywilej subiektywnosci. Ja panom kibicuje - niech ze swoimi walcza, mowiac po geo-Najmanowsku to "Pierożany", niech idą na Kreml ;) zobaczymy czy głównonurtowa polityczna lewica, oraz głównonurtowe fabryki kultury ich do głosu dopuszczą.

Tym bardziej, ze pisalem o kiwaniu glową. Nie bardzo rozumiem, co masz na mysli o mowiac o "ostrych tezach", "naglym przestawianiu wajchy"? Bo wymienione przeze mnie postacie absolutnie sie w to nie wpisuja, wrecz prezentuja kobieca wrażliwosc, dodatkowo skrytykowalem upraszczanie relacji przez Warszawskiego.

Do końca nie wiem co panowie maja na mysli mowiac o maskulinistycznej ofercie lewicy, bo jest ona niedookreślona, niewypowiedziana, bez konkretow. Poki co panowie zaczynaja widziec problem, ale jeszcze nie wiedza jak go rozwiazac. Tak jak powiedzialem - sa do tylu. Nie twierdze oczywiscie, ze rozwiazania "prawicy" sa idealne, i w zwiazku z tym nie ma co juz poszukiwac, ot, obiektywnie lewica jest z zauwazeniem problemu do tylu.

Na koniec taka refleksja - te dwie banki informacyjne są de facto dobre. Jesli sa mocno ortogonalne - bo jestesmy "ortogonalni", inni (biologia, ale ta refleksja ma duzo wieksze konsekwencje niz relacje miedzy plciami). Natomiast jesli bańki są po przeciwleglych stronach "tej samej", "zunifikowanej" narracji - a wiec antagonizujące - to zle. Mam wrazenie - i tu rowniez oczywiscie subiektywne - ze pomiedzy bankami jest asymetria wrogosci, co tez wazne byloby do skomentowania w uczciwej dyskusji.

Niespecjalnie śledzę tych, o których wspominasz. Tak to odebrałem, ponieważ w kilku miejscach Twoja wypowiedź nie była dla mnie klarowna.

Ostra zmiana wajchy to jest po prostu zmiana mindestu o 180 stopni. Od wpychania przez ostatnie lata ludziom do głów, że biały facet hetero to całe zło - osoba niesamowicie uprzywilejowana - od razu do oznajmienia, że biały facet hetero jest tak naprawdę główną ofiarą obecnej społeczno-polityczno-medialnej nagonki. Ulubionym chłopcem do bicia.

Trzeba zacząć od stwierdzenia: „Facet, każdego koloru skóry i stanu posiadania również jest ofiarą. Oraz, że biały hetero nie równa się automatycznie temu, że ma się przywileje”. I oswoić ludzi z tym oświadczeniem. By to zrozumieli i zaakceptowali. A potem można iść dalej. Gwałtowna zmiana zazwyczaj wzbudza protest u odbiorców, bo burzy ich światopogląd. Czują się zagubieni, źli i przestraszeni.


Ale jaka prawica u nas to robi? piss to nie prawica. Tylko konfa w sumie się tym zajmuje – jeżeli chodzi o partie polityczne. A ona jest niestety skażona wybrykami brauna, korwina, czy dawnymi menztzena. W przeszłości chlapnęli straszne bzdury -- i ci dwaj pierwsi -- wciąż to robią. Zawsze będzie to można wyciągnąć w dyskusji jako wytrych i zdeprecjonować resztę sensownych rzeczy, które powiedzieli.


A prawicowi publicyści? Bufon Ziemkiewicz i spółka? Zbyt chamskie to jest. Nie mówiąc już o jakiś totalnych prawicowych klaunach, zwyczajnie głupich, których też nie brakuje.
 
Back
Top