Już się Niemcy i Francja wpierdalaja, chcą brać Polskę pod ochronę nuklearną.....Wielka Brytania wysyła krążownik na Cypr. Coraz więcej polityków mówi o 3 światowej.....no to chyba jednak się zaczęło. Czekać tylko kto pierwszy odpali mały atom by przestraszyć innych
Każdy chce być teraz na paradzie zwycięstwa.
Zastanawia mnie bierność Chin oraz Rosji.
Nie czytałem żadnych analiz. Więc to moje autorskie rozmyślania:
Rosja: JUSA odcina im dużego sojusznika i dostawcę broni. Z drugiej strony, wzrost cen paliw zwiększa przychód Rosji a na Zachodzie wzrost cen paliwa (czy podwyżka ceny ropy jest/będzie duża i przez jaki czas oraz ile jest w stanie płacić na amerykańskim CPNie wyborca Trumpa?)
Czy Rosja będzie teraz miała łatwiej na Ukrainie?
Ukraina od USA nie ma co liczyć na dostawy a Rosja z Iranu. Chyba będzie się trzydniowa operacja dalej ślimaczyć w swoim tempie.
Wydaje mi się, że im dłużej będą trwać obie wojny, tym przewagę będą zwiększać Iran i Rosja. Nie chodzi o potencjał gospodarczy czy zasoby ludzie a nastroje w Ameryce.
Im więcej trupów i im większa świadomość, że Jankesi giną za państwo które leży tam gdzie chce oraz wspomniane koszty min. paliwa, tym szybciej Trump zawinie kitę.
Nie wiem która strona wygra, ale zwycięzcą będzie Izrael. W wersji optymistycznej zbliży się do idei tego co mają na naszywkach na mundurach, zwiększy wpływy zarówno w USA jak i Bliskim Wschodzie. W wersji neutralnej jako ofiara (zawsze są poszkodowani) kolejnego konfliktu, dostanie kupę siana i broni od sprzymierzeńców oraz oczywiście wykrwawionych przeciwników (kto jest ich przeciwnikiem: każdy).
W wersji pesymistycznej gotowi są na odpalanie jakiś atomów bo pozostanie im być państwem które wszystko wymuszać będą siłą i terrorem oraz oczywiście emigracją ich obywateli do bezpiecznych krain (np. Polin).
USA: Jak nastroje społeczne będą stłumione, to będzie tam tak jak po I i II wojnie światowej. Czyli rozwój gospodarczy, utrzymanie władzy nad światem itp.
Chiny: mam wrażenie, że Chiny czekają. Tam mają świadomość, że cokolwiek się nie wydarzy, to świat zachodni słabnie. A oni mają czas. Są kilku tysiącletnim imperium i chwilowa (nawet kilkaset lat) dominacja kogoś innego dla nich nie ma znaczenia.
Ani Chiny ani Rosja ani USA nie będą toczyć wojny na swoim terenie. Oczywiście Ukraina sobie będzie strzelała i wysadzała i kacapów, ale inwazji nie przeprowadzi.
Każde z tych krajów ma swoje problemy i żadna ze stron w dłuższej perspektywie nie stoi na straconej pozycji.
Liczę że afera pipsteina będzie wyjaśniona i osoby oraz instytucje zamieszane zostają zmiecione z planszy. Bo to nie dotyczy tylko dalekich stron i "sfery kryminalno-obyczajowej".
Liczę, że Polska nie da się wkręcić w wojenną awanturę a nasza afera podkarpacka wyjaśniona.
Piszę dość chaotycznie. Później uzupełnię to co pominąłema chciałem napisać.