To akurat najprostsze wyjście z tej sytuacji, jeśli to nie scenariusze, a realne konflikty. Nie wierzę w jego wielką gangsterkę, długo nie posiedzi, zejdzie ciśnienie w między czasie, nikomu nie stanie się realna krzywda. Hajs ma, bić się umie wystarczająco, żeby go byle kto dojeżdżał pod celą.