Z kolegami skakaliśmy zawsze z parteru domu do piwnicy, dom był w budowie, ale budowa była porzucona, wzielismy zapalniczke i dezodorant i mówie do kumpla dawaj koc podpalimy, kumpel już ma podpalac i słyszymy takie" BLeeee, tam pod kocem leży żul, kumpel zaczał spierdalac ja za nim