Ja wziąłem teścia na ryby. Jego drugie łowienie na Florydzie. Dałem mu wędkę i jiggowalismy od dna. W pewnym momencie siedzi! On krzyczy “kurwa mam coś dużego”!
Zwija, zwija, zwija i wyjął… literalnie buta ze skarpetą w środku :lol: Taki klasyk wędkarski jak z filmów. On nie chce tego pamiętać...