Mały update:
Im bliżej było do występu, tym bardziej mi odpierdalało - stres, zwątpienie, syndrom oszusta mocno wjeżdżał. Wiele pytań w stylu "po chuj ja to robię" i wnioski, że i tak nic z tego nie mam, a ogólnie, to chuj z tego będzie i kariery nie zrobię. Nie pomagało najaranie się jak...