Smart Bet #17 - prognozy kursów bukmacherskich i opisy pojedynków

Szady

MMARocks
Cohones

Witamy w kolejnym epizodzie cyklu Smart Bet. Dzisiaj przewidujemy kursy najciekawszych zbliżających się walk z kolejnych gal UFC i KSW 30.

PROGNOZY KURSÓW


UFC

Aljamain Sterling 1.20 – Manny Gamburyan 5.35

Sterling uchodzi za jednego z najbardziej perspektywicznych zawodników młodego pokolenia. W starciu z weteranem UFC w postaci Manny’ego Gamburyana będzie sporym faworytem, zwłaszcza że ten drugi w największej organizacji MMA świata nie pokazuje ostatnio zbyt wiele. Do momentu poddania przegrywał wyraźnie z Codym Gibsonem. Przed tym pojedynkiem nie mniej słabo zaprezentował się z Nikiem Lentzem, dlatego mało będzie typerów chcętnych do postawienia pieniędzy na zawodnika, który praktycznie bezbłędnie poradził sobie z Hugo Vianą.

Beneil Dariush
2.25 – Daron Cruickshank 1.74

Beneil Dariush staje się pełnoprawnym zawodnikiem MMA. Zawodnik z bazą w Brazylijskim Jiu-Jitsu, który do gry parterowej dołożył z czasem Muay Thai, w ostatnim pojedynku pokazał także progres w zapasach. Crickshank może być dla niego ciężkim testem, bowiem nie powinien odstawać zapaśniczo, a w stójce ma do zaoferowania m.in. mordercze kopnięcia. Ostatni bój z niezłym bokserem w postaci K.J. Noonsa wyraźnie wygrywał do czasu niezamierzonego faulu rywala, który spowodował zakończenie walki werdyktem no-contest. Bukmacherzy nie lubią Beneila. W bojach z Brennemanem, martinem i Diego Ferreirą był underdogiem i nie inaczej może być tym razem. Dariush zapewne zyskał sporo po ostatniej walce, w której zdobył solidny brazylijski skalp, dlatego róznice w kursach nie powinny być duże.

Jim Alers
1.77 – Chas Skelly 1.91

Były mistrz Cage Warriors – Jim Alers zawiódł w debiucie w UFC. Wymęczył niejednogłośna decyzję z Alanem Omerem – w boju, którego werdykt mógł spokojnie pójść w drugą stronę. Zawodnik znany z dobrego przygotowania zapaśniczego może napotkać nie lada problemy w kolejnym boju, wszak Chas Skelly to mocny parterowiec – każde obalenie może kosztować go problemy na ziemi. „Hype” na Alersa ucichł – jeśli będzie faworytem, to bardzo nieznacznym. Gdyby walkę ogłoszono ro temu – przed debiutem Jimiego w UFC i zwycięstwami Skelly’ego nad Niinimakim i Soriano, to jestem przekonany, że kurs na zwycięstwo Alersa oscylowałby w granicach 1.30.

Joanna Jędrzejczyk
2.35 – Carla Esparza 1.57

Jędrzejczyk będzie mieć przewagę wzrostu, zasięgu i umiejętności stójkowych. Esparza ma większe doświadczenie, lepsze zapasy i prawdopodobnie parter. Ta druga jest posiadaczką tytułu mistrzowskiego i ciężko oczekiwać, by mistrzyni była underdogiem przed starciem z pretendentką. Asi przez całą karierę towarzyszyły wysokie kursy bukmacherskie i teraz może być podobnie, mimo, że poradziła sobie z wysoko ceniona Gadelhą. Bukmacherzy raczej nie popełnią błędu z poprzedniej walki i nie zaoferują na polkę kursu w okolicach 3.00, ale wartośią w okolicach 2.50 nie będę zaskoczony.

Paul Felder
1.77 – Jim Miller 1.91

Felder w ostatnich dwóch walkach startował z pozycji underdoga i chyba nadszedł wreszcie czas, by bukmacherzy go docenili. W stójce powinien być o co najmniej poziom lepszy od Millera; schody zaczną się wtedy, gdy walka trafi do parteru. Jim to wciąż zawodnik należący do czołówki, a porażka z Donaldem Cerrone to nie wstyd. Kursy będą zbliżone, z lekkim wskazaniem na niepokonanego Paula.

Ross Pearson
1.39 – Sam Stout 3.15

Tutaj możemy liczyć na stójkowe fajerwerki. Pearson jest ceniony przez bukmacherów – skoro widzieli w nim wyraźnego faworyta w boju z Iaquintą, to może być podobnie i w kolejnej walce – mimo, że poprzednią przegrał. Stout ostatnio przegrał przez szybki nokaut z Noonsem, co musi budzić wątpliwości co do aktualnej formy tego zawodnika. „Hands of Stone” zresztą nie błyszczał zbyt mocno przez całą swoją karierę. Z przeciętniakami pokroju McKenziego dawał radę, ale już z takim Makdessim nie potrafił znaleźć drogi do zwycięstwa. Pearson może być za wysoką poprzeczką dla niego, dlatego spodziewam się sporych rozbieżności w kursach.

Felice Herrig
2.00 – Paige VanZant 1.77

Obie zawodniczki powracają po zwycięstwach. Felice ma większe doświadczenie, ale VanZant uchodzi za bardziej perspektywiczną. W pojedynku kobiet, w którym podziwiać się będzie raczej urodę zawodniczek, a nie ich umiejętności techniczne, werdykt może iść w każdą stronę. Kursy powinny być zbliżone.

Sergio Pettis
1.17 – Ryan Benoit 5.00

Sergio schodzi do niższej kategorii wagowej, w której nie będzie aż tak odstawać warunkami fizycznymi od swoich rywali jak to było w dywizji koguciej. W muszej przywita go Ryan Benoit – typowy przeciętniak, który bez dwóch zadań został wystawiony młodszemu z braci Pettis na pożarcie.

Brandon Thatch
1.48 – Stephen Thompson 2.60

Dwóch zawodników nastawionych na stójkę. Obaj uchodzą za perspektywicznych, a umiejętności odmówić im nie można. Thompson ze swoją bazą w Karate może być bardzo niewygodnym stylistycznie rywalem dla „Rukusa”, jednak nie liczyłbym na to, by bukmacherzy postawili go w roli faworyta. Thatch idzie jak burza i kończy rywali przed czasem, dlatego niejeden typer ma w planach obstawienie pieniędzy na tego zawodnika. Bukmacherzy zdają sobie z tego sprawę, dlatego mnożnik oferowany za jego zwycięstwo nie powinien być zbyt wysoki. Zawodnik ten wraca jednak po dłuższej nieobecności w oktagonie, podczas gdy jego najbliższy rywal z walki na walkę notuje progres, dlatego rónice kursowe nie powinny być zbyt duże.

Johnny Hendricks
1.40 – Matt Brown 3.00

Brown zaskakująco dobrze pokazał się w boju z aktualnym mistrzem Robbiem Lawlerem. Może sprawić sporo kłopotów Johnny’emu Hendricksowi. Nie wiemy, jak ten ostatni zaprezentuje się w pierwszej walce po utracie pasa – zawodnicy w takich starciach często dają występy słabsze niż zazwyczaj. Mimo to „Big Rigg” będzie mocnym faworytem. Artyleria w postaci kowadła w lewej ręce i mocnych zapasów będzie stanowić duże zagrożenie dla „Nieśmiertelnego”.

Chris Cariaso
3.05 – Henry Cejudo 1.39

Cejudo schodzi do niższej kategorii wagowej i nie wiemy jak to się odbije na jego formie. O tym zawodniku wiemy natomiast to, że mimo bazy w zapasach, prezentuje świetne umiejętności w stójce – płaszczyźnie, która jest domeną Cariaso. Wydaje mi się, że bukmacherzy bardziej będą ocenaić umiejętności Chrisa przez pryzmat jego walki o tytuł z Demetriousem Johnsonem i szybko zapomną, że ten solidny zawodnik wygrał przed wspomnianym bojem trzy walki z rzędu. Cejudo będzie mocnym faworytem, co niekoniecznie będzie oznaczać wierne przełożenie szans obu zawodników na kursy.

Dhiego Lima
1.91 – Tim Means 1.77

Tim Means jest chimeryczny. Jak mu się „chce”, to potrafi zaskoczyć rywali ciekawymi zagrywkami w stójce (łokcie), a czasem prezentuje się w klatce tak, jakby dopiero co wrócił z wesela kolegi (patrz: walka z Magnym). Jeśli w oktagonie w najbliższej walce pojawi się skoncentrowany Means, to Dhiego Lima musi liczyć się z ciężką przeprawą. Ten ostatni jest solidnym zawodnikiem, jednak jeszcze nieopierzonym i wymaga szlifów. Zestawienie wyrównane „na papierze” i kursy też powinny być do siebie zbliżone.

Dustin Poirier
1.87 – Carlos Diego Ferreira 1.87

Poirier wraca do dywizji lekkiej, a tam przywita go solidny Diego Ferreira. Brazylijczyk nie jest zbyt „dużym” lekkim, więc warunki fizyczne nie powinny grać tu większej roli. Obaj nie są zbyt technicznymi uderzaczami, mają przeciętne zapasy i mocny parter. Ciężko tu wskazać faworyta.

Quinton Jackson
1.48 – Fabio Maldonado 2.60

Dwóch brawlerów – jeden “pas prime”, drugi – ciężko powiedzieć… To zestawienie niesie ze sobą sporo niewiadomych. Jeśli mamy już gdybać, to bardziej zmotywowany raczej będzie Brazylijczyk. „Rampage” wciąż jest wilkiem, ale odgłos jego wycia jest coraz mniej słyszalny. Bukmacherzy faworyzować będą mocniejsze nazwisko, tym bardziej, że Maldonado nie był przez nich nigdy za bardzo ceniony.

Michael Bisping
1.57 – C.B. Dollaway 2.35

C.B. Dollaway jest przyzwyczajony do roli underdoga i raczej na pewno będzie nim przed starciem z Michaelem Bispingiem, zwłaszcza, że ostatni pojedynek przegrał bardzo szybko. O ile osobiście nie przekreślałbym szans Dollawaya, bo potrafię sobie wyobrazić scenariusz, w którym skutecznie stosuje taktykę z pojedynku z Francisem Carmontem, tak spodziewam się, że duża cześć typerów będzie stawiać na Bispinga, który teoretycznie jest lepszym bokserem.

Hector Lombard
3.00 – Rory MacDonald 1.40

Lombard nie przywykł do bycia underdogiem, jednak wreszcie nadszedł i na niego czas. Rory, po tym jak rozpracował Tyrona Woodleya, zyskał sporo w oczach fanów, co musi przełożyć się na kursy. Zresztą, niskie mnożniki towarzyszyły MacDonaldowi od dłuższego czasu. Najbardziej prawdopodobny scenariusz tego pojedynku jest taki, że Amerykanin wypunktuje rywala na pełnym dystansie, zasypując go gradem ciosów i nie da mu chwili wytchnienia, co zaprowadzi do zakończenia jednogłośną decyzją sędziowską.

Chad Mendes
1.31 – Ricardo Lamas 3.60

Zapowiada się jednostronny pojedynek. Defensywne zapasy Lamasa nie należą do najlepszych, co niechybnie wykorzysta Mendes. W czysto „strikerskim” pojedynku również widzę przewagę Chada. Ricardo oczywiście potrafi zaskoczyć, co pokazał chociażby w boju z Dennisem Bermudezem, jednak spodziewam się wysokiego kursu oferowanego za jego zwycięstwo.

Jorge Masvidal
1.91 – Bobby Green 1.77

Green bardzo rozczarował w ostatnim pojedynku, z kolei Masvidal spokojnie zdobywa kolejne skalpy. Walka przez większość czasu raczej będzie toczyć się w stójce. Obu zdarza się od czasu do czasu poszukać parteru, jednak defensywne zapasy zarówno Jorge’a jak i Bobby’ego skutecznie powinny temu zapobiegać. Ciężko wskazać lepszego stójkowicza. Szanse są wyrównane.

KSW 30


Rafał Moks 2.00 – Aslambek Saidov 1.77

Od pierwszego starcia obu panów minęła cała “wieczność”, także ciężko na jego podstawie wyrokować wynik walki rewanżowej, zwłaszcza, że pierwsza rozegrana była na dystansie dwóch rund. Saidov stracił pas mistrzowski w boju z Borysem Mańkowskim, jednak po słabszej pierwszej rundzie, widać było, że przewaga „Diabła Tasmańskiego” zaczęła wyraźnie topnieć – do momentu poddania. Aslambek to wciąż silny jak tur zawodnik, solidny w każdej płaszczyźnie i nie byłbym taki pewien, że Rafałowi uda się powtórzyć wyczyn Borysa. Moks idzie jak burza, wygrał cztery walki z rzędu – jeśli będzie underdogiem, to nieznacznym.


Read the whole post here.
 
Jak będzie to tak jak to opisujesz, to kursy na Asie i Poiriera na pewno biorę.

Do tego kurs na Cariaso byłby jak dla mnie dobrym value
 
@mmammag
Jakieś 1.77 Kowalewicz, 1.91 Rajewski. Starcie powinno być wyrównane. Będę zdziwiony jeśli będą duże różnice w kursach.
 
@Szady mój ulubiony temat !
Jeśli na Asie będzie tak jak piszesz to dorzucając Pettisa po kursie powiedzmy 1.35 można zagrać grubo w chuj - przynajmniej ja tak myśle bo reszta walk mnie bukmachersko nie przekonuje.
Licze,że na Borysa będzie minimum 1.6 ,Moks ma szanse bo wydaje mi się,że w pierwszym pojedynku zjadła go trema w chuj i defensywne zapasy kulały bo stójka była dla niego.Czekamy na reszte.
 
kiras tylko 1.6 na borysa ? nie przesadzasz? z saidovem bylo 2.2 a russek jest chyba lepszy od czeczena
 
Borys jest mistrzem i nie sądze,że kurs będzie jakoś meeega zawyżony a należy pamiętać ,że kursy na naszych w KSW bywają chujowe więc 1.6 nie dałoby mi w pysk tylko było by w sam raz na dubla.Wole się miło zaskoczyć niż rozczarować.
 
Zdziwię się jak będzie powyżej 1,4 na Borysa. A nawet jeśli będzie większy to w ciągu paru godzin i tak zleci poniżej 1,4. Co do walki Saidov Moks to będe stawiał na Moksa, ostatnio ma lepszą passę, trenował regularnie a pierwszą walkę jeśli przegrał (ja dawałem co najmniej remis) to minimalnie. Dodatkowo Asłan kilka dni później ma rozprawę, więc nie sądze że uda mu się skupić tylko na walce i nie będzie miał tego w głowie.
 
Back
Top