Seriale

Zaczęliśmy z żoną oglądać ten polski office.

No żarty czerstwe, wiadomo, taka koncepcja.
Chociaż co jakiś czas można lekko prychnąć śmiechem.

Niby mało śmieszny serial komediowy, ale jedziemy już piąty sezon, odcinek za odcinkiem, bo ciężko nam się oderwać.

Przywiązujesz się do tych postaci, jesteś ciekawy co u nich dalej, ja siedzę w robocie i co chwilę myślę o tych postaciach, słyszę jak coś tam mówią, każdy po swojemu, itd.

Okazuje się, że to jest jakiś dramat obyczajowy, a nie komedia.

Większość postaci to postacie tragiczne - nie, że chujowe, tylko pełne dramatów i rozpaczy (i nie mam tu na myśli wątku głównego romansu). Jest tu się nad czym pochylić jeśli ktoś ma inklinacje do rozmyślań filozoficznych.

Kurde, dobre to, nie wiem czy sami chcieli czy przypadkiem im to takie fajne wyszło.

Smutno mi, że zbliżamy się do końca.
 
Zaczęliśmy z żoną oglądać ten polski office.

No żarty czerstwe, wiadomo, taka koncepcja.
Chociaż co jakiś czas można lekko prychnąć śmiechem.

Niby mało śmieszny serial komediowy, ale jedziemy już piąty sezon, odcinek za odcinkiem, bo ciężko nam się oderwać.

Przywiązujesz się do tych postaci, jesteś ciekawy co u nich dalej, ja siedzę w robocie i co chwilę myślę o tych postaciach, słyszę jak coś tam mówią, każdy po swojemu, itd.

Okazuje się, że to jest jakiś dramat obyczajowy, a nie komedia.

Większość postaci to postacie tragiczne - nie, że chujowe, tylko pełne dramatów i rozpaczy (i nie mam tu na myśli wątku głównego romansu). Jest tu się nad czym pochylić jeśli ktoś ma inklinacje do rozmyślań filozoficznych.

Kurde, dobre to, nie wiem czy sami chcieli czy przypadkiem im to takie fajne wyszło.

Smutno mi, że zbliżamy się do końca.
jak bym jakąś koleżankę z kotem po 40 tce słyszał
:juanlaugh:
 
Zaczęliśmy z żoną oglądać ten polski office.

No żarty czerstwe, wiadomo, taka koncepcja.
Chociaż co jakiś czas można lekko prychnąć śmiechem.

Niby mało śmieszny serial komediowy, ale jedziemy już piąty sezon, odcinek za odcinkiem, bo ciężko nam się oderwać.

Przywiązujesz się do tych postaci, jesteś ciekawy co u nich dalej, ja siedzę w robocie i co chwilę myślę o tych postaciach, słyszę jak coś tam mówią, każdy po swojemu, itd.

Okazuje się, że to jest jakiś dramat obyczajowy, a nie komedia.

Większość postaci to postacie tragiczne - nie, że chujowe, tylko pełne dramatów i rozpaczy (i nie mam tu na myśli wątku głównego romansu). Jest tu się nad czym pochylić jeśli ktoś ma inklinacje do rozmyślań filozoficznych.

Kurde, dobre to, nie wiem czy sami chcieli czy przypadkiem im to takie fajne wyszło.

Smutno mi, że zbliżamy się do końca.


Mam na liście od dawna a nie mogłem się skusić.

A jak podszedł ten australijski western?
 
A jak podszedł ten australijski western?
Jeśli chodzi o The Son to chyba amerykański, a nie australijski. Zacząłem oglądać pierwszy sezon i nie jest jakoś źle ale zachwycony też nie jestem. Nie przepadam za przeplataniem bieżących wydarzeń z retrospekcjami, a na tym opiera się ten serial. Zostały mi chyba dwa albo trzy odcinki pierwszego sezonu.
 
Jeśli chodzi o The Son to chyba amerykański, a nie australijski. Zacząłem oglądać pierwszy sezon i nie jest jakoś źle ale zachwycony też nie jestem. Nie przepadam za przeplataniem bieżących wydarzeń z retrospekcjami, a na tym opiera się ten serial. Zostały mi chyba dwa albo trzy odcinki pierwszego sezonu.

Akurat miałem na myśli Propozycje z Guyem Pearcem ale dzięki za opinię o The Son bo wpisałem na listę do obejrzenia

:lol:
 
Sprawdzał już ktoś może "Harry Hole" na netflixie? Lubię książki Nesbo, ale jestem dość sceptyczny do wszystkiego co wychodzi na tym serwisie.
 
Sprawdzał już ktoś może "Harry Hole" na netflixie? Lubię książki Nesbo, ale jestem dość sceptyczny do wszystkiego co wychodzi na tym serwisie.
To ma, widzę 9 odcinków.

Na IMDB nie pokazuje żeby miały być następne. To już jest kompletny sezon?

Ja chętnie zobaczę bo książki wszystkie wciongłem jednym ciongiem :lol:
 
Pozostawieni- 1 sezon fajny. 2 duża obniżka, ale jeszcze w miarę. 3 słabiutki.

Szkoda, bo 1 sezon narobił apetytu, ale dalej to już nie było to. Teraz rozumiem czemu światowo jest to dosyć cichy serial.
 
Ktoś oglądał? Warto?
Robię piąty epy, o ile początek był bardzo fajnym zlepkiem klisz wielu horrorów, tak teraz śmierdzi typowym średniakiem od netflixa.
 
Myślałem, że są jakieś świętości, ale w erze internetu nawet 10 latki są atakowane. Widziałem dość sporo komentarzy polskich i angielskich, że Hermiona jest brudna jak z kopalni albo, że Harry Potter wygląda jak lesbijka.

Tak jak mówiłem internet z ludzi zdjal wszystkie bezpieczniki.
 
Back
Top