Paweł Tyburski pokonał Marcina Wrzoska w walce na krzesłach. Były mistrz KSW z przegraną

MMARocks.pl

Cohones4Life
MMARocks
WrzosekTyburski2.jpg


Paweł Tyburski wygrał pojedynek w specjalnej formule "Punchair". Na gali FAME 28: Armagedon, która odbyła się 22 listopada w Warszawie, "Tybori" pokonał jednogłośną decyzją sędziów Marcina Wrzoska.

Sporo ciosów padło w pierwszej rundzie. Co chwilę atakował zarówno jeden, jak i drugi. Nieco lepiej radził sobie Paweł Tyburski, który wykorzystywał swój zasięg. Próbował na to odpowiadać Marcin Wrzosek, atakując często tułów rywala. „The Polish Zombie” cały czas był schowany za szczelną gardą, co uniemożliwiało rywalowi skuteczne rozbijanie go.

Druga runda wyglądała podobnie, jak pierwsza. Zawodnicy byli bardzo aktywni, ale nieco częściej atakował Paweł Tyburski, podczas gdy Marcin Wrzosek skupiał się też na defensywie.

„Tybori” był już zmęczony, ale cały czas był bardzo aktywny. Wrzosek w dalszym ciągu atakował korpus przeciwnika, gdyż miał wyraźny problem z uderzaniem na głowę przez różnicę zasięgu.

Ostatecznie o werdykcie zadecydowali sędziowie. Jednogłośną decyzją wygrał Paweł Tyburski.

Marcin Wrzosek wrócił do walk po ciężkiej kontuzji, której doznał po walce z Pawłem Tyburskim na gali FAME 24, kiedy to Piotr Tyburski rzucił Wrzoskiem o matę i doprowadził do urazu jego nogi. Przed tym starciem „The Polish Zombie” wygrywał między innymi z Kasjuszem Życińskim, Filipem Bątkowskim, Tomaszem Gromadzkim czy Piotrem Szeligą, któremu udanie zrewanżował się z wcześniejszą przegraną.

Paweł Tyburski wrócił do walk po dwóch przegranych z rzędu, podczas których na punkty pokonywali go Norman Parke i Marcin Wrzosek. Wcześniej „Tybori” wygrywał między innymi z Kasjuszem Życińskim, Alberto Simao czy Denisem Załęckim, przegrał natomiast z Michałem Pasternakiem.

 
To ładna formuła ja pierdole.... Słyszałem że nawet Wrzosek nie miał zasięgu by złapać tego transa. Tak jak by Tommiemu kazali się z krzesła pizgać z nwm Paczuskim co ma długie łapy.
Graj w głupie gry wygrywaj głupie nagrody :beczka:
 
3 razy tytuł czytałem czy tam jest walka na krzesła czy na krzesłach...

Walka jak zabawa na jakimś ruskim weselu
 
Tego gówna nie można już nawet cyrkiem nazwać, bo to byłaby obraza dla cyrku -- tam przynajmniej są artyści, którzy często naprawdę mają talent i szlifują go przez lata.

Z ciekawości poczytałem komentarza na fanpage'u shame i nawet bardzo wielu fanów jest bardzo mocno zawiedzione poziomem tej "gali" i żałują wydanej kasy. Do żałosnego poziomu doszły jeszcze jakieś tam solidne problemy techniczne.
 
Back
Top