Oleksandr Usyk nie do zatrzymania! Niepokonany Ukrainiec znokautował Daniela Dubois!

Lennox w sumie najlepsze czego dokonał to pokonał Witalija w szczęśliwych okolicznościach. Holyfield już był na równi pochyłej, do tego wygrana z Mercerem całkowicie niezasłużona, Tyson był wrakiem. No i jeszcze Andrew z którym to różnie bywało. Usyk w od 9 lat bije sie tylko praktycznie z zawodnikami nr1 lub nr2 swojej kategorii z przerwą na Witherspoona i Chisore. Każdego kogo sie dało pokonał, nie ma w zasadzie boksera o którym można byłoby powiedzieć że "szkoda że do tej walki nie doszło".
No no nieźle, Lennox w sumie tylko pobił SZCZĘŚLIWIE Witalija a Usyk dzielnie 9 lat obija bez przerwy samych elitarnych bokserów. Głowacki, Bellew, Breidis nazwiska budzące groze, w dodatku chłop na wojnie był w czasie kariery.

Nie no jak Lennox z nikim nie wygrał to może rzeczywiście ten dzielny gieroj będzie greatest of the all time, niech tylko jeszcze z 15 lat poobija głowackich czy duboisów :fjedzia:
 
No no nieźle, Lennox w sumie tylko pobił SZCZĘŚLIWIE Witalija a Usyk dzielnie 9 lat obija bez przerwy samych elitarnych bokserów. Głowacki, Bellew, Breidis nazwiska budzące groze, w dodatku chłop na wojnie był w czasie kariery.

Nie no jak Lennox z nikim nie wygrał to może rzeczywiście ten dzielny gieroj będzie greatest of the all time, niech tylko jeszcze z 15 lat poobija głowackich czy duboisów :fjedzia:
Żeby nie byc gołosłownym to może wymień w rekordzie Lennoxa te niby budzące grozę nazwiska, bo może coś mi umknęło
 
Żeby nie byc gołosłownym to może wymień w rekordzie Lennoxa te niby budzące grozę nazwiska, bo może coś mi umknęło
Witalij - oczywiście fart i sie nie liczy?
Holyfield 2x - ten sam Holy 2 lata wcześniej pobił Moorera a kilka lat po walce z Lennoxem pobil Walujewa

Nazwiska które sa lepsze niż jakiekolwiek nazwisko z resume Usyka wykluczając Furego :
Tua, Ruddock, Rahman, McCall, Bruno, Morrison, Grant, Mercer, Tyson.

Kogo ma usyk poza Furym? Jednego AJ'a którego na spokojnie można wsadzić na równi z np. Rahmanem czy Bruno.

Bo tych bumow i przypadkowych mistrzów z LHW to wstyd wymieniać
 
Witalij niby sie liczy ale wygrywając przez kontuzje przeciwnika gdzie sie przegrywało na punkty wypadałoby dac rewanż a nie podwinąć ogon i uciec na emeryturę.
Holyfield po prime - 37 lat, w dodatku po Lewisie prawie wszystkie walki przegrane - wygraną z Ruizem w pierwszej walce dostał w prezencie.
Tua - porobiony przez wacianego Byrda
Ruddock - nigdy nawet o pas nie walczył, nikogo nie pokonał
Rahman - wsławił sie tym waśnie że zrobił upset na Lewisie. Wczesniej Maskaev tak go znokautował że ten z ringu wyleciał.
McCall - casus Rahmana, przywoływanie tego typu nazwisk nie jest powodem do dumy dla Lennoxa. Poza tym ich rewanż ciezko brac na powaznie, bo tam dziwne rzeczy sie działy.
Bruno - szklany, po KO od Tysona.
Morrison - wczesniej Mercer prawie go zabił w ringu.
Grant - Ahahahahahahaha, nie no tego bumobija wymieniasz?
Mercer - widziałeś w ogóle tą walkę? Lennox tego nie wygrał
Tyson - wygrana bez żadnej wartości sportowej.

Aha, Zestawianie na równi AJ który (pokonał Kliczko, kilka razy obronił mistrzostwo i unifikował pasy) z Bruno czy Rahmanem jest niesmaczne
 
Last edited:
Witalij niby sie liczy ale wygrywając przez kontuzje przeciwnika gdzie sie przegrywał na punkty wypadało w rewanżu a nie podwinąć ogon i uciec na emeryturę.
Holyfield po prime - 37 lat, w dodatku po Lewisie prawie wszystkie walki przegrane - wygraną z Ruizem w pierwszej walce dostał w prezencie.
Tua - porobiony przez wacianego Byrda
Ruddock - nigdy nawet o pas nie walczył, nikogo nie pokonał
Rahman - wsławił sie tym waśnie że zrobił upset na Lewisie. Wczesniej Maskaev tak go znokautował że ten z ringu wyleciał.
McCall - casus Rahmana, przywoływanie tego typu nazwisk nie jest powodem do dumy dla Lennoxa. Poza tym ich rewanż ciezko brac na powaznie, bo tam dziwne rzeczy sie działy.
Bruno - szklany, po KO od Tysona.
Morrison - wczesniej Mercer prawie go zabił w ringu.
Grant - Ahahahahahahaha, nie no tego bumobija wymieniasz?
Mercer - widziałeś w ogóle tą walkę? Lennox tego nie wygrał
Tyson - wygrana bez żadnej wartości sportowej.

Aha, Zestawianie na równi AJ który (pokonał Kliczko, kilka razy obronił mistrzostwo i unifikował pasy) z Bruno czy Rahmanem jest niesmaczne
Przecież taki Grant, McCall czy Ruddock a co dopiero Tua to duzo lepsi zawodnicy niz Dubois, Glowacki, Bellew czy Breidis takze nie wiem jakie ma znaczenie np fakt ze Tue pokonał Byrd :beczka: bruno szklany - AJ za to ma szczękę z granitu.

Posługujesz sie argumentem ze Aj pokonal Kliczko ale zwycięstwo Lennoxa nad Holym jest już słabe? Ten kliczko byl pobity przez Furego i był już jedna nogą na emeryturze :fjedzia:
 
Przecież taki Grant, McCall czy Ruddock a co dopiero Tua to duzo lepsi zawodnicy niz Dubois, Glowacki, Bellew czy Breidis
Głowacki, Bellew czy Briedis mają wieksze osiągniecia w CW niż ci wymienieni w HW

Posługujesz sie argumentem ze Aj pokonal Kliczko ale zwycięstwo Lennoxa nad Holym jest już słabe? Ten kliczko byl pobity przez Furego i był już jedna nogą na emeryturze
Kliczko do konca kariery trzymał poziom (na pewno był lepszy niż na poczatku XXI wieku), a walce z AJ był w mega sztosie. Pobity przez Furego? W którym momencie? Przecież tamta walka to totalny gniot, gdzie ciosów było jak lekarstwo? Fury wygrał bo zadawał po 1-2 jaby na runde więcej
 
Głowacki, Bellew czy Briedis mają wieksze osiągniecia w CW niż ci wymienieni w HW
:beczka: nie żartujmy sobie tak brzydko.

To ze w LHW byla posucha i walki o MS odbywały sie między zawodnikami klasy B/C to nie jest powód do wynoszenia ich ponad A klasę która MS nie zdobyła ze względu na dużo wyższy poziom.
Kliczko do konca kariery trzymał poziom (na pewno był lepszy niż na poczatku XXI wieku), a walce z AJ był w mega sztosie. Pobity przez Furego? W którym momencie? Przecież tamta walka to totalny gniot, gdzie ciosów było jak lekarstwo? Fury wygrał bo zadawał po 1-2 jaby na runde więcej
Na tym polega boks, traf i nie daj się trafić
 
To ze w LHW byla posucha i walki o MS odbywały sie między zawodnikami klasy B/C to nie jest powód do wynoszenia ich ponad A klasę która MS nie zdobyła ze względu na dużo wyższy poziom.
Akurat CW w czasach panowania Usyka była najmocniejsza w historii (i możlwe że była najmocniej obsadzoną kategorią w tamtym czasie, nie bez powodu też wybrano CW do WBSS) i to nawet nie podlega dyskusji
 
Last edited:
inba_4-gif.117391
 
Furry przed walką był określany najlepszy ciężkim w historii który ze swoimi farunkami fizycznymi w fatasy match-upie pokonałby wszystkich historycznych mistrzów - serio nawet tutaj na forum padało takie określenie. Usyka to w ogóle miał roznieść... Jak sie okazało że Usyk go porobił to robi sie z niego jakiegoś leszcza... typowe
Moim zdaniem Fury jest akurat najbardziej przeceniany z tego grona. Jeżeli przyjrzymy sie jego rywalom to najlepiej wypada Władimir Klitschko, ale wszyscy pamiętamy jakiego rodzaju to było zwycięstwo.

Następnie mamy Wildera, który w mojej opinii jest zawodnikiem maksymalnie pokroju Granta, a i tak Tyson miał nie małe problemy w tej rywalizacji.

Kolejni rywale to już pięściarze 2-3 kategorii jak Chisory czy Walliny tego świata. Nie można również zapomnieć o fatalnych walkach Furego jak np wymęczona decyzja z Ngannou, spore kłopoty z cruiserem Cunnimghamem, pamiętne deski i tak naprawdę zwycięstwo po faulu.

Reasumując w moim odczuciu Tyson ze swoją chwiejną formą, podejrzaną szczęką w latach 90-tych nie byłby nikim szczególnym i miałby spore problemy z atletycznymi, mocno bijącymi zawodnikami i nie jest to żaden elitarny pięściarz w ogólnym rozrachunku.
 
Moim zdaniem Fury jest akurat najbardziej przeceniany z tego grona. Jeżeli przyjrzymy sie jego rywalom to najlepiej wypada Władimir Klitschko, ale wszyscy pamiętamy jakiego rodzaju to było zwycięstwo.

Następnie mamy Wildera, który w mojej opinii jest zawodnikiem maksymalnie pokroju Granta, a i tak Tyson miał nie małe problemy w tej rywalizacji.

Kolejni rywale to już pięściarze 2-3 kategorii jak Chisory czy Walliny tego świata. Nie można również zapomnieć o fatalnych walkach Furego jak np wymęczona decyzja z Ngannou, spore kłopoty z cruiserem Cunnimghamem, pamiętne deski i tak naprawdę zwycięstwo po faulu.

Reasumując w moim odczuciu Tyson ze swoją chwiejną formą, podejrzaną szczęką w latach 90-tych nie byłby nikim szczególnym i miałby spore problemy z atletycznymi, mocno bijącymi zawodnikami i nie jest to żaden elitarny pięściarz w ogólnym rozrachunku.
Usyk pokonywał wyłącznie elitarnych zawodników!



:beczka:
 
8 mistrzów świata pokonanych z czego trzech po 2 razy
W sumie też nie rozumiem czemu Usykowi się umniejsza i z pięściarzy pokroju Bellew, Briedisa, Głowackiego, Gasieva, Dubois, Fury'ego czy Joshuy nagle robi się totalnych leszczy. Fakty są takie, że Usyk jest pięściarsko fenomenalny co udowodnił czyszcząc dwie kategorie wagowe. Pisanie, że Rahman, Riddick, Bruno, Grant czy Morrison przewyższają Joshue jest po prostu śmieszne. U niektórych nostalgia wjeżdża na ostro.
 
W sumie też nie rozumiem czemu Usykowi się umniejsza i z pięściarzy pokroju Bellew, Briedisa, Głowackiego, Gasieva, Dubois, Fury'ego czy Joshuy nagle robi się totalnych leszczy. Fakty są takie, że Usyk jest pięściarsko fenomenalny co udowodnił czyszcząc dwie kategorie wagowe. Pisanie, że Rahman, Riddick, Bruno, Grant czy Morrison przewyższają Joshue jest po prostu śmieszne. U niektórych nostalgia wjeżdża na ostro.
Taki Tua który nigdy mistrzem nie był, Aj'a by w ringu zamordował.

Skoro zrobił to Ruiz czy Dubois to tym bardziej zrobiłby Tua który był lepszy w praktycznie każdym aspekcie od tych dwóch wyżej wymienionych.

Nie wiem czy Riddick był wymieniony przypadkiem czy serio chciałeś tam wymienić Bowa :boystop:
 
albo by został obskoczony ja Ruiz w rewanżu. Skoro Tua był takim kozakiem to dlaczego dał sie porobić takiemu Byrdowi?
Pewnie dlatego ze Byrd byl dobrym technikiem oraz był niewygodny ?

technicznie taki Byrd przewyższał drewnianego Joshue
 
Tłumaczenia jak na Fame MMA
❗
Brytyjska prasa ujawnia kolejne szokujące informacje dotyczące tego, co się działo w obozie Daniela Dubois tuż przed walką z Oleksandrem Usykiem. Wg The Times:
- Przed walką w domu Dubois odbyło się impreza (trener Don Charles nazwał to zgromadzeniem) na 50-70 osób
- Walka Usyk - Dubois przez chwilę stała pod znakiem zapytania
- Ojciec Daniela Dubois miał blokować pojedynek, dopóki liczna przybyła na stadion z nim ekipa nie zostanie wpuszczona
- Wyjazd Daniela Dubois na stadion opóźniał się, bo jego ojciec zażądał dodatkowych aut dla swojego towarzystwa
- Daniel Dubois końcową część drogi na stadion musiał odbyć na piechotę
- Ostatecznie Dubois w obiekcie pojawił się zaledwie 90 minut przed planowanym rozpoczęciem walki (Usyk w tym czasie miał już zabandażowane dłonie i rozgrzewał się)
 
Taki Tua który nigdy mistrzem nie był, Aj'a by w ringu zamordował.

Skoro zrobił to Ruiz czy Dubois to tym bardziej zrobiłby Tua który był lepszy w praktycznie każdym aspekcie od tych dwóch wyżej wymienionych.

Nie wiem czy Riddick był wymieniony przypadkiem czy serio chciałeś tam wymienić Bowa :boystop:
Chodziło oczywiście o Ruddocka, tak na marginesie nie wymieniłem Davida bo wiem, że był świetnym pięściarzem i mógłby pokonać Joshue.
 
Back
Top