Ogromna niespodzianka! Filip Hrgovic znokautował Mosesa Itaumę w dziewiątej rundzie!

Jakub Madej

Moderator
Cohones
Hrgovic.jpg


Filip Hrgovic sprawił gigantyczną niespodziankę, odprawiając Mosesa Itaumę w dziewiątej odsłonie. Reprezentant Chorwacji zdobył mistrzostwo świata IBF w kategorii ciężkiej.

Od samego początku to Moses Itauma kontrolował przebieg pojedynku. Świetnie kontrolował on starcie, był zdecydowanie szybszy od rywala i cały czas go punktował. W drugiej odsłonie Hrgovic wylądował na deskach, a Itauma powiększał swoją przewagę.

Hrgovic przyjmował kolejne uderzenia, a Itauma miał coraz większe problemy z kondycją. W dziewiątej odsłonie pojedynek dobiegł końca - wyraźnie zmęczony Itauma przyjął cios od Hrgovica, osunął się na liny, a tam Chorwat zaczął zadawać kolejne uderzenia. Sędzia zatrzymał starcie i po chwili je wznowił. Itauma był jednak potwornie wyczerpany. Hrgovic wykorzystał sytuację, zaczął zadawać kolejne ciosy, narożnik Itaumy rzucił ręcznik, a sędzia w tym samym momencie przerwał pojedynek.

Wideo ze skończenia:









Filip Hrgovic (21-1-0, 16 KO) zanotował czwarte zwycięstwo z rzędu. W poprzednich starciach pokonywał na punkty Joego Joyce’a i Davida Adeleyego, natomiast przed czasem skończył Davida Allena. Jedyną przegraną w zawodowej karierze Chorwat poniósł w czerwcu 2024 roku, kiedy to został rozbity w ósmej rundzie przez Daniela Duboisa.

Moses Itauma (14-1-0, 12 KO) przegrał po raz pierwszy w karierze. Brytyjczyk w poprzednich starciach kontynuował świetną serię wygranych, podczas której odprawiał takich rywali, jak Mariusz Wach, Mike Balogun, Dillian Whyte czy Jermaine Franklin Jr.

 
Kapitalna walka dla oka - cała walka pod dyktando Itaumy, a jednak dostał ko.

Trochę przypomina mi to walkę Wardley vs Dubois, gdzie faworyzowany prospekt dostał po dupsku od bijoka
 
Kolejna świetna walka w HW ostatnimi czasy :applause: Hrgowic doskonale przygotowany, w tej wadze tyle przyjąć i nadal być w stanie iść do przodu to niespotykane. Za to narożnik Itaumy moim zdaniem kompletnie zawiódł. Pod koniec 6 rundy widać było, że młody oddycha rękawami, a ma każdą rundę wygraną + knockdown. Powinien uspokoić walkę i postarać się dowieźć zwycięstwo. Przeczekać 2-3 rundy w odwrocie, może wróciłby tlen. Jeśli nawet nie i tak wygrałby na punkty. Tymczasem do końca próbował wygrać przed czasem. Ten zryw pod koniec 8 rundy spowodował, że w 9 w zasadzie nie potrafił już ustać, mimo że tak naprawdę nic nie przyjął. W sumie niezwykłe przerwanie, bo Itauma po prostu się zajechał, ale praktycznie nic nie przyjął. Tak czy siak słuszne, nie był już w stanie walczyć.
 
Last edited:
Kapitalna walka dla oka - cała walka pod dyktando Itaumy, a jednak dostał ko.

Trochę przypomina mi to walkę Wardley vs Dubois, gdzie faworyzowany prospekt dostał po dupsku od bijoka
No tylko tam Wardley dostał okrutnie na dziurę, a tutaj młodziak się zajechał i wiele nie dostał, a i tak przegrał :D
 
Back
Top