Newsy MMA Userów

UFC będzie dostępne na Netflixie?

Od jakiegoś czasu wiadomo, że Netflix podpisał umowę z WWE na pięć lat, czym wrestlingowa organizacja zapewniła sobie kontrakt o wartości 10 miliardów dolarów.
Organizacja UFC chce połowę tej kwoty, bowiem mówi się o stawce 1 miliarda dolarów za rok praw do transmisji.
W sprawie wypowiedział się już CEO Netflixa Ted Sarandos, który nie potwierdził i nie zaprzeczył zainteresowaniu platformy transmisjami gal UFC:

„Nie zamierzam obecnie komentować żadnej z tych konkretnych ofert, ale skieruję was do listu, który opublikowaliśmy i w którym potwierdziliśmy, że nasza strategia transmitowania gal na żywo pozostaje niezmieniona. Nadal skupiamy się na dużych i przełomowych imprezach. Nasza publiczność je uwielbia.”
 
Było coś kiedyś o tym w jaki to sposób Janek się z nimi żegnał, bo chyba mi coś umknęło, czy to owiane mgłą tajemnicy polskiego światka mma?

A kto pamięta ten pamięta różne teksty i zachowania potężnych włodarzy w kierunku Janka kiedy ten odszedł.

Widzę, że karuzela farmazonu w XTB kręci się w najlepsze.

Teraz natomiast uchylił rąbka tajemnicy w temacie, zdradzając, że Cieszyński Książę nosił się z zamiarem spróbowania swoich sił w UFC od dłuższego czasu – i nawet podjął wcześniej taką próbę.

– Janek jest jednym z tych zawodników, z którymi rozstawaliśmy się w bardzo, mogę powiedzieć, cywilizowany sposób – powiedział Lewandowski. – Tak tylko szybko powiem, że historia była taka, że Janek przyszedł któregoś dnia, powiedział: „UFC”. My powiedzieliśmy „Janek, no gdzie, po co, tutaj, ten…”, coś tam z kasą było. Janek powiedział, że „dobra, zostaję”.

– Po czym wrócił ponownie – już nie wiem, jaki to był okres, może dwa lata później – i już jak z nim rozmawiałem, to widziałem to w jego oczach i wiedziałem, że choćbym zaproponował mu furę pieniędzy i roztoczył nie wiadomo jak świetlaną przyszłość, to wiedziałem, że ten gość już jest sfokusowany. I to był koniec. Łapa, good luck i tyle.

– Po prostu czuliśmy, że przyszedł dla tego zawodnika taki moment, że rzeczywiście chyba najlepsze, co my możemy dla niego zrobić, to życzyć mu powodzenia. I to nie jest jakaś polityczna zagrywka, tylko naprawdę kibicowałem mu.

– On jest też nośnikiem polskiego MMA na świecie. To nie jest tak, że idzie bez echa.

– Zresztą gdyby była jakaś zła chemia, to jego dziewczyna nie pracowałaby w mojej i mojej żony agencji marketingowej. Tam naprawdę był bliski przelot. Nie mówię, że jakoś super częsty, natomiast pełne wsparcie Janka. I nie wiadomo, czy jeszcze Janeczek nie wróci kiedyś… Who knows!
 
Teraz natomiast uchylił rąbka tajemnicy w temacie, zdradzając, że Cieszyński Książę nosił się z zamiarem spróbowania swoich sił w UFC od dłuższego czasu – i nawet podjął wcześniej taką próbę.

– Janek jest jednym z tych zawodników, z którymi rozstawaliśmy się w bardzo, mogę powiedzieć, cywilizowany sposób – powiedział Lewandowski. – Tak tylko szybko powiem, że historia była taka, że Janek przyszedł któregoś dnia, powiedział: „UFC”. My powiedzieliśmy „Janek, no gdzie, po co, tutaj, ten…”, coś tam z kasą było. Janek powiedział, że „dobra, zostaję”.

– Po czym wrócił ponownie – już nie wiem, jaki to był okres, może dwa lata później – i już jak z nim rozmawiałem, to widziałem to w jego oczach i wiedziałem, że choćbym zaproponował mu furę pieniędzy i roztoczył nie wiadomo jak świetlaną przyszłość, to wiedziałem, że ten gość już jest sfokusowany. I to był koniec. Łapa, good luck i tyle.

– Po prostu czuliśmy, że przyszedł dla tego zawodnika taki moment, że rzeczywiście chyba najlepsze, co my możemy dla niego zrobić, to życzyć mu powodzenia. I to nie jest jakaś polityczna zagrywka, tylko naprawdę kibicowałem mu.

– On jest też nośnikiem polskiego MMA na świecie. To nie jest tak, że idzie bez echa.

– Zresztą gdyby była jakaś zła chemia, to jego dziewczyna nie pracowałaby w mojej i mojej żony agencji marketingowej. Tam naprawdę był bliski przelot. Nie mówię, że jakoś super częsty, natomiast pełne wsparcie Janka. I nie wiadomo, czy jeszcze Janeczek nie wróci kiedyś… Who knows!
:juanlaugh:
 
Back
Top