Mistrzostwa Świata w Rosji 2018 - komentarze

A tak patrzac po pierwszej kolejce i poczatku drugiej, jak uwazacie kto bedzie mistrzem? Moim zdaniem na ten moment bym stawial z 3 zespolow Portugalia, Hiszpania i.... Ruscy...
Edit: zapomnialem o Meksyku

Z tych co podałeś to tylko Hiszpania. Ruscy pewnie znowu dostaną jakąś mocną europejską drużynę i wylecą, a Meksyk zawsze gra dobrze w grupie, a potem coś się pierdoli. O Portugalii już @cruor napisał
 
A tak patrzac po pierwszej kolejce i poczatku drugiej, jak uwazacie kto bedzie mistrzem? Moim zdaniem na ten moment bym stawial z 3 zespolow Portugalia, Hiszpania i.... Ruscy...
Edit: zapomnialem o Meksyku
Dla mnie ciągle Brazylia lub Niemcy, ew. Hiszpania, Francja.

Ruskie, jak trafią w 1/8 na Portugalię to powalczą, jak na Hiszpanię to sayonara.

Meksyk zależy, czy wyjdzie z pierwszego i uniknie Brazylii. Jeśli tak, mają szansę na ćwierćfinał, jeśli nie, mogą napsuć krwii Brazylii, ale raczej - jak, co mundial - przygoda skończy się na 1/8.
 
Dla mnie ciągle Brazylia lub Niemcy, ew. Hiszpania, Francja.

Ruskie, jak trafią w 1/8 na Portugalię to powalczą, jak na Hiszpanię to sayonara.

Meksyk zależy, czy wyjdzie z pierwszego i uniknie Brazylii. Jeśli tak, mają szansę na ćwierćfinał, jeśli nie, mogą napsuć krwii Brazylii, ale raczej - jak, co mundial - przygoda skończy się na 1/8.
A kto powiedział, że Brazylia wyjdzie z 1 miejsca? :mamed:
 
Według mnie wyjdą. W starciach z Kostaryką i Serbią są dla mnie faworytami do zwycięstwa. Nie wydaje mi się żeby te dwie reprezentacje były w stanie taktycznie zneutralizować atuty Brazylii, jak zrobiła to Szwajcaria.

Chyba, że Kanarki widząc, co się dzieje w sąsiedniej grupie zaczną kombinować, aby nie trafić w 1/8 na Niemców, ale średnio mi się chce wierzyć w taką kalkulację ze strony Brazylii.
 
za 4 lata też to napiszesz, jak dojdą następne reprezentację typu Panama czy Arabia ?;)
Bardziej mi chodziło o styl gry największych tego swiata, a nie udział słabych druzyn.
 
Hiszpania i Portugalia dzisiaj mizeria, mizeria totalna.

Ale wygrali, umęczyli i grają dalej.
Właśnie zastanawiam się jaki jest prawdziwy obraz tych reprezentacji. Czy pierwszy mecz - fantastyczny - zagrali na fantazji i dali popis tak jak grają normalnie, a dziś próbowali minimalnym nakładem sił zgarnąć 3 punkty, czy raczej obie reprezentacje są słabe jak dziś, a we wcześniejszym meczu po prostu wykorzystywali nawzajem tą swoją słabość.
 
Lewy w niedzielę po kolejnym braku sytuacji bramkowych i podań od kolegów.
lewandowski-siedzi-jak-typowy-polak-nosacz-malpa.jpg
 
Właśnie zastanawiam się jaki jest prawdziwy obraz tych reprezentacji. Czy pierwszy mecz - fantastyczny - zagrali na fantazji i dali popis tak jak grają normalnie, a dziś próbowali minimalnym nakładem sił zgarnąć 3 punkty, czy raczej obie reprezentacje są słabe jak dziś, a we wcześniejszym meczu po prostu wykorzystywali nawzajem tą swoją słabość.

Nie, po prostu ruszyli mózgiem jak Grecja w 2004. A bardziej jak Portugalia w 2016, która mając najchujowszy skład od dziesięcioleci zagrała największy turniej w swojej historii. Szczerze, kto z Was pamięta, że Hiszpania przejebała z kretesem mecz w 2010 roku? Każdy pamięta pseudo tikitakę, a nie to, że grali gówno w porównaniu z Euro 2008 i słabo poradzili sobie ze Szwajcarami? Kto? Nikt.
Z tych samych mistrzostw nikt nie zapamięta Niemców (jak na ten naród, sorry @Gaara) grali efektywny i efektowny futbol (rozjebali Argentynę na miękko, do tego Anglików też, nawet jakby sędzia uznał gola Lamparda to i tak naziści zrobili by z nich papkę) tylko Hiszpanów. Ewentualnie Ikera, który obronił ten finał w dwóch sam na sam z Robbenem. A na zawsze każdy będzie oklaskiwał Iniestę za jego bramkę.

Nie, żebym popierał taki futbol, bo to słabizna, ale do historii przechodzą zwycięzcy. Nikt poza nami nie pamięta, że Polska najbardziej ucierpiała podczas II WŚ i że mamy bohaterów takich, że każda nacja mogłaby ich nam zazdrościć (Witold Pilecki i inni), a każdy pamięta, że w Polsce były obozy (niemieckie, o tym kurwa zapominają) i nas opierdalają niesłusznie za to. Tak historię napisali Amerykanie (kurwa, mało stracili a zrobili miliard filmów o tym jacy są bohaterscy) i ZSRR ( Ci w zniewoleniu ludzkich umysłów to potęga)
Tak jak Was dzieci zapytają za kilka lat dlaczego ktoś wygrał Euro, to będzie fakt co opowiadać przy Grecji, ale przy Portugalii zawsze powiedzą "tatusiu, ale oni mieli C. Ronaldo (który czy Wam się podoba czy nie, jest jednym z TOP 5 piłkarzy w historii). Tego nie wytłumaczycie, że grali nudno (a nota bene, przez kilkanaście lat na każdej imprezie grali jeden z naciekawszych futboli do oglądania do Euro 2016). Po prostu, historię piszą zwycięzcy.
 
Nie, po prostu ruszyli mózgiem jak Grecja w 2004. A bardziej jak Portugalia w 2016, która mając najchujowszy skład od dziesięcioleci zagrała największy turniej w swojej historii. Szczerze, kto z Was pamięta, że Hiszpania przejebała z kretesem mecz w 2010 roku? Każdy pamięta pseudo tikitakę, a nie to, że grali gówno w porównaniu z Euro 2008 i słabo poradzili sobie ze Szwajcarami? Kto? Nikt.
Z tych samych mistrzostw nikt nie zapamięta Niemców (jak na ten naród, sorry @Gaara) grali efektywny i efektowny futbol (rozjebali Argentynę na miękko, do tego Anglików też, nawet jakby sędzia uznał gola Lamparda to i tak naziści zrobili by z nich papkę) tylko Hiszpanów. Ewentualnie Ikera, który obronił ten finał w dwóch sam na sam z Robbenem. A na zawsze każdy będzie oklaskiwał Iniestę za jego bramkę.

Nie, żebym popierał taki futbol, bo to słabizna, ale do historii przechodzą zwycięzcy. Nikt poza nami nie pamięta, że Polska najbardziej ucierpiała podczas II WŚ i że mamy bohaterów takich, że każda nacja mogłaby ich nam zazdrościć (Witold Pilecki i inni), a każdy pamięta, że w Polsce były obozy (niemieckie, o tym kurwa zapominają) i nas opierdalają niesłusznie za to. Tak historię napisali Amerykanie (kurwa, mało stracili a zrobili miliard filmów o tym jacy są bohaterscy) i ZSRR ( Ci w zniewoleniu ludzkich umysłów to potęga)
Tak jak Was dzieci zapytają za kilka lat dlaczego ktoś wygrał Euro, to będzie fakt co opowiadać przy Grecji, ale przy Portugalii zawsze powiedzą "tatusiu, ale oni mieli C. Ronaldo (który czy Wam się podoba czy nie, jest jednym z TOP 5 piłkarzy w historii). Tego nie wytłumaczycie, że grali nudno (a nota bene, przez kilkanaście lat na każdej imprezie grali jeden z naciekawszych futboli do oglądania do Euro 2016). Po prostu, historię piszą zwycięzcy.
Like za nazistów i pape małego esesmana:deniroclap: żeby nie było jestem gorszym od Ciebie "katolem":waldeklaugh:
 
Back
Top