Dlatego tak często dla równowagi część ludzi się dopierdala do Messiego, bo naprawdę nie daje się tego słuchać. Jak Leo coś spierdolił to zawsze "jest tylko człowiekiem, nawet on się myli" Jak Ronaldo coś psuł albo po prostu nie grał wybitnego meczu lub jak na tym mundialu jako stary napastnik nie brał piłki na czterdziestym metrze i wbiegał w pole karne, to zawsze było że się nie nadaje, nie gra w ważnych meczach i zawodzi klub/reprezentację. Dlatego jak ktoś mi mówi, że Messi jest GOATem to nawet nie zamierzam dyskutować, bo każdy ma prawo do takiej opinii ze względu na wybitne umiejętności Argetyńczyka, ja oczywiście wolę Cristiano mimo słabszego zmierzchu jego kariery, ale rozumiem ludzi o takich poglądach. Natomiast te pchanie go i jego reprezentacji (robienie Copa America co roku żeby w końcu mógł kurwa wygrać, ciągnięcie za uszy na mundialu 4 lata temu) to ciężko ignorować. O tym co się działo w piłce klubowej już nawet nie chce mi się rozpisywać.. Tak samo w tym meczu już Argentyńczycy zasłużyli na co najmniej 3-4 żółte kartki, a dziwnym trafem nic nie obejrzeli (mimo że to się zbiega z po prostu tragicznym poziomem sędziowania na tym mundialu).