Mariusz Wach przegrał w walce z trzema rywalami. Jednego znokautował, ale dwóch pozostałych go wypunktowało

MMARocks.pl

Cohones4Life
MMARocks
WachMariusz.jpg


Mariusz Wach zanotował przegraną w walce trzech na jednego na gali PRIME MMA 16, która 25 kwietnia odbyła się w Nysie. "Wiking" znokautował Bartosza "Norasa" Iwanowskiego, ale Damian Tańcula i Olaf "Farley" Kasprzykwypunktowali Wacha w pozostałych rundach.

Trójka uczestników tego starcia zaczęła od samego początku atakować niskimi kopnięciami. Mariusz Wach ze spokojem utrzymywał dystans i od czasu do czasu atakował kolejnych rywali krótkimi sierpami. „Wiking” miał coraz większe problemy, rywale cały czas atakowali niskimi kopnięciami. W pewnym momencie Wach zaczął atakować „Norasa” szybkimi prostymi i po jednym z nich ten osunął się na matę, tracąc przytomność. Sędzia zatrzymał starcie i była to pierwsza eliminacja w tym starciu.

Dwójka zawodników kontynuowała swoją taktykę. Cały czas okopywali niskimi kopnięciami Mariusza Wacha, który tym samym był spychany pod siatkę. Nie był w stanie skracać dystansu i atakować ciosami, bo po chwili dostawał kolejne niskie kopnięcia.

W drugiej rundzie kolejne niskie kopnięcia ze strony „Farley’a” i Tańculi. Przez pierwszą minutę nie działo się nic więcej. Kolejne minuty wyglądały tak samo. Podobnie przebiegała trzecia runda. „Farley” i Tańcula atakowali niskimi kopnięciami i spychali Wacha pod siatkę. „Farley” czasami starał się nawet atakować uderzeniami z wyskoku. Mariusz Wach nie był w stanie znaleźć sposobu na dwójkę rywali.



Mariusz Wach w ostatnich tygodniach był bardzo aktywny. 10 kwietnia na gali Game Changer MMA 5 znokautował w pierwszej rundzie Kamila Bieleckiego, natomiast 25 marca przegrał jednogłośną decyzją sędziów z Viktorem Vykhrystem na gali bokserskiej.

Była to druga walka Wacha pod szyldem PRIME MMA. Wcześniej wygrał w walce trzech na jednego, pokonując Mariusza Sobczaka, Tomasza Olejnika i Dawida Barana.

 
Ale ten Wach jest cienki. Przypominam, że on do tej pory walczy w boksie.

Jak dobrze, że po erze Kliczków widziałem może maksymalnie 4 walki w boksie w życiu.

Straszna paraolimpiada zrobiła się z tej dyscypliny.
 
Widzę że kompletnie jest olewany ten temat Wacha w FF czy to tu czy na X, ale jak się prywatnie zastanawiam czy to tak cienki bolek czy on sprzedaje walki.

Bo jak to możliwe że ten facet nie potrafi wyprowadzić choćby 1 zawodowej serii lewy-prawy trenując boks ponad 20 lat na tle 2 cyganów z pod Żabki.

Przecież taką walkę moglby wygrać amatorski 28 latek.

Z resztą z Mindą było podobnie.

Oni naprawdę są aż tak ciency? że aż zacząłem wierzyc w teorie sprzedawanych walk :beczka:
 
Bo jak to możliwe że ten facet nie potrafi wyprowadzić choćby 1 zawodowej serii lewy-prawy trenując boks ponad 20 lat na tle 2 cyganów z pod Żabki.

Przecież taką walkę moglby wygrać amatorski 28 latek.

Z resztą z Mindą było podobnie.

Oni naprawdę są aż tak ciency? że aż zacząłem wierzyc w teorie sprzedawanych walk :beczka:

Mam dokładnie to samo wrażenie. Poważny pięściarz kategorii ciężkiej, nawet past prime powinien od niechcenia zgasić amatora, a tu sam nazbierał sęków i nic im nie zrobił.:DC:

Pamiętam jak wiekowy Ray Marcer ubił Tima Silvie praktycznie pierwszą ofensywną akcją, a tu 2 metrowy cieżki nie był w stanie zrobić krzywdy jakimś przypadkowym amatorom.:mamedwhat:
 
Mam dokładnie to samo wrażenie. Poważny pięściarz kategorii ciężkiej, nawet past prime powinien od niechcenia zgasić amatora, a tu sam nazbierał sęków i nic im nie zrobił.:DC:

Pamiętam jak wiekowy Ray Marcer ubił Tima Silvie praktycznie pierwszą ofensywną akcją, a tu 2 metrowy cieżki nie był w stanie zrobić krzywdy jakimś przypadkowym amatorom.:mamedwhat:
Nawet chyba to był pierwszy celny cios. Chociaż kiedyś pod koniec kariery wybitny Larry Holmes miał problemy aby mocno wygrać z Butterbeanem...
 
Mam dokładnie to samo wrażenie. Poważny pięściarz kategorii ciężkiej, nawet past prime powinien od niechcenia zgasić amatora, a tu sam nazbierał sęków i nic im nie zrobił.:DC:

Pamiętam jak wiekowy Ray Marcer ubił Tima Silvie praktycznie pierwszą ofensywną akcją, a tu 2 metrowy cieżki nie był w stanie zrobić krzywdy jakimś przypadkowym amatorom.:mamedwhat:


No właśnie nie daje mi to spokoju cały czas. Serio Wach dziś przy Żabce nie zrobiłby 2 cyganow mających 1 70cm
 
Mam dokładnie to samo wrażenie. Poważny pięściarz kategorii ciężkiej, nawet past prime powinien od niechcenia zgasić amatora, a tu sam nazbierał sęków i nic im nie zrobił.:DC:

Przecież nawet 2 metrowy amator robi takich 2 małych cyganow na luzie.

Serio Wach który cały czas boksuje i nawet niedawno walczył z tą inwalidą Tysonem Fury poza boksem to jest poziom tylko Wampirka? :beczka:

Jeśli tak to jaja jak berety.


Ja ogólnie to się mega dziwię jaka jest mega cisza o walkach Wacha,Ryty, Brodnickiej i Zadory w polskich mediach we freak figtach i ich MEGA kompromitacjach.

Kubiszyna z resztą tez bym tam dorzucił , ale potem sobie przypominam że nie ma bardziej pizdowatej branży niż dziennikarz sportowy więc kto ma zabrac ten głos.
 
Back
Top