Mario ,,dociążator'' Pudzianowski - temat zbiorczy

1000000659.png
 


Kurde, chyba moja ulubiona walka Pudziana - kwintesencja wszystkiego Pudzianowego a chyba trochę zapomniana walka, która wybiła z głowy prawdziwe MMA Czereśniowemu:

1) Zamykanie oczu przy ciosach
2) Szeroki wymach rękami sygnalizujący, że będzie łapał i rzucał
3) Zatykanie buzi przeciwnikowi w parterze, jako jedyna umiejętność w parterze
4) Dosłownie pierwszy mocny cios - skulenie do żółwia, zasłonięcie twarzy i chęć klepania :D

no i oczywiście, poddanie i klepanie po ciosach.

Wyjebista walka, też uwielbiam. Graham świetny zawodnik. Bedorfa też by pokonał gdyby wtedy o pas walczyli 5 rd.
 


Kurde, chyba moja ulubiona walka Pudziana - kwintesencja wszystkiego Pudzianowego a chyba trochę zapomniana walka, która wybiła z głowy prawdziwe MMA Czereśniowemu:

1) Zamykanie oczu przy ciosach
2) Szeroki wymach rękami sygnalizujący, że będzie łapał i rzucał
3) Zatykanie buzi przeciwnikowi w parterze, jako jedyna umiejętność w parterze
4) Dosłownie pierwszy mocny cios - skulenie do żółwia, zasłonięcie twarzy i chęć klepania :D

no i oczywiście, poddanie i klepanie po ciosach.

Nie mogę jak Nastula z nim przegrał. Nie wiem dla kogo przegrana z Pudzianem była bardziej upokarzająca: dla Materli czy Nastuli
 
dokładnie, Nastula był 7 lat starszy, miał 45 lat gdy walczyli i to chyba było świeżo po tym jak "umarł tlenowo" w walce z Bedorfem.
Jedno trzeba przyznać cyrkowcom z KSW, prowadzili Mariusza niemal idealnie, przez pierwsze 5 lat walki tylko na dwie rundy. Potem trzymania go z dala od rankingu (bo był Kita, Grabowski, Bedorf etc.). Podrzucanie mu przez całą karierę placków: Piliafas, Sapp, Rolles Gracie, Popek wRak itp. Te "lepsze/najbardziej wartościowe" wygrane Pedziana to tylko McCorkle, Oli, Materla. Reszta walk to porażki i umiejętna "selekcja". Rekord 17-9, ale gdy walczył od początku z zawodnikami z rankingu KSW to byłoby 7-19
 
dokładnie, Nastula był 7 lat starszy, miał 45 lat gdy walczyli i to chyba było świeżo po tym jak "umarł tlenowo" w walce z Bedorfem.
Jedno trzeba przyznać cyrkowcom z KSW, prowadzili Mariusza niemal idealnie, przez pierwsze 5 lat walki tylko na dwie rundy. Potem trzymania go z dala od rankingu (bo był Kita, Grabowski, Bedorf etc.). Podrzucanie mu przez całą karierę placków: Piliafas, Sapp, Rolles Gracie, Popek wRak itp. Te "lepsze/najbardziej wartościowe" wygrane Pedziana to tylko McCorkle, Oli, Materla. Reszta walk to porażki i umiejętna "selekcja". Rekord 17-9, ale gdy walczył od początku z zawodnikami z rankingu KSW to byłoby 7-19
Z wykorzystaniem Mariusza to tworzono medialne walki bardziej, wiadomo bo sam Pudzian nie wywodzi się z MMA więc jest jakby freak fighterem, tutaj nie chodziło o poziom sportowy a medialność
 
Nastula przegrał wiekiem. Gdyby był ciut młodszy to by poskładał Pudziana. I tam chyba były tylko dwie rundy plus dogrywka 3 min.

A Materla cóż szklana szczęka ale cios Pudziana szedł 2 dni powienien to zobaczyć
Tak Materla szybka porażka i ,,koledzy" nie potrafią mu powiedzieć, że się ośmiesza i powinien skończyć karierę. Później nawet deski na FameMma...

A Nastula miał go w dosiadzie, tylko kompletnie nie miał tlenu. Tu nawet nie chodziło o wiek, parę lat wcześniej oczywiście by go zdemolował, ale zawsze miał problemy z kondycją.

Jedno trzeba przyznać cyrkowcom z KSW, prowadzili Mariusza niemal idealnie, przez pierwsze 5 lat walki tylko na dwie rundy. Potem trzymania go z dala od rankingu (bo był Kita, Grabowski, Bedorf etc.).
Gdy Mario nie pojechał dostać wpierdol od Silvi to Ksw dłużej mogłoby pociągnąć mit potężnego niebezpiecznego siłacza.
Pamiętam początki Pudziana: to nie możliwe jest założyć dźwignie na tak dużą łapę, jak można posłać na deski człowieka z tak dużym karkiem, skoro samolot pociągnął to każdego obali itp.
Gdyby Pudzian myślał bardziej długoterminowo zamiast lecieć do USA...
...chociaż cholera wie czy on naprawdę wierzył w to, że będzie drugim Lesnarem nawet po tej walce z Japończykiem...

W ogóle te kompromitacje Strong Manów i kulturystów w Mma są tak zabawne.
 
Back
Top