Mario ,,dociążator'' Pudzianowski - temat zbiorczy

Dzień dobry społeczności forum wszechstylowej walki wręcz. Czy ktoś dysponuje linkiem do nagrania, w którym Mariusz Zbigniew "Pudzian" Pudzianowski opowiada o pewnej łaźni, w której zlać się można było od samego patrzenia?
 
Dzień dobry społeczności forum wszechstylowej walki wręcz. Czy ktoś dysponuje linkiem do nagrania, w którym Mariusz Zbigniew "Pudzian" Pudzianowski opowiada o pewnej łaźni, w której zlać się można było od samego patrzenia?
Było wielokrotnie, ale warto przypomnieć. pedzian-y.png
 
Mariusz Pudzianowski i Jarosław Dymek wywołali wielki „bum” na zawody strongmanów w Polsce. Wszystko za sprawą wielkiego sukcesu w Chinach. Polscy strongmani bez doświadczenia i znajomości branży sięgnęli po brązowe medale mistrzostw świata. - Polscy promotorzy nawiązali kontakty z zagranicznymi federacjami i pojawił się pomysł, abyśmy wspólnie z "Pudzianem" wyjechali do Chin. Lecieliśmy tam zieloni jak trawa w maju. To było coś niesamowitego. Nie mieliśmy sprzętu w postaci pasów, zabezpieczeń. Robiliśmy wszystko siłą i entuzjazmem – opowiada Dymek w rozmowie z portalem SportoweFakty.wp.pl.

Ale tam musiało w Chinach iskrzyć:awesome:
1000002477.png
1000002478.png
1000002477.png


Jednak, tak naprawdę to każdemu z was, mordeczki, życzę takiej podróży z ukochaną osobą - na drugi kraniec świata.
Żeby rdzenni mieszkańcy patrzyli na was z uwielbieniem i podziwem.
Żeby była dzika namiętność, trochę potu, dużo oliwki i zero wstydu:roberteyeblinking:
 

Attachments

  • 1000002478.png
    1000002478.png
    18.9 KB · Views: 21
  • 1000002479.png
    1000002479.png
    19.4 KB · Views: 18
Last edited:
Mariusz Pudzianowski i Jarosław Dymek wywołali wielki „bum” na zawody strongmanów w Polsce. Wszystko za sprawą wielkiego sukcesu w Chinach. Polscy strongmani bez doświadczenia i znajomości branży sięgnęli po brązowe medale mistrzostw świata. - Polscy promotorzy nawiązali kontakty z zagranicznymi federacjami i pojawił się pomysł, abyśmy wspólnie z "Pudzianem" wyjechali do Chin. Lecieliśmy tam zieloni jak trawa w maju. To było coś niesamowitego. Nie mieliśmy sprzętu w postaci pasów, zabezpieczeń. Robiliśmy wszystko siłą i entuzjazmem – opowiada Dymek w rozmowie z portalem SportoweFakty.wp.pl.

Ale tam musiało w Chinach iskrzyć:awesome:View attachment 132474View attachment 132475View attachment 132478

Jednak, tak naprawdę to każdemu z was, mordeczki, życzę takiej podróży z ukochaną osobą - na drugi kraniec świata.
Żeby rdzenni mieszkańcy patrzyli na was z uwielbieniem i podziwem.
Żeby była dzika namiętność, trochę potu, dużo oliwki i zero wstydu:roberteyeblinking:

1000000666.gif
C-U-D-O-W-N-I-E
 
Back
Top