Jestem na złej pozycji w rankingu P4P NT żeby zabierać głos w tym temacie, bo zaraz ktoś mi zarzuci, że nie chcę stracić prowadzenia, ale traktuję to w 100% jako zabawę, więc mimo wszystko krótko się wypowiem. Wg mnie rozegranie dwóch sezonów to zdecydowanie za mało żeby zostać posiadaczem pasa BMF, bo to właśnie z zasady ma być "trofeum" za wyniki długofalowe.
Zobaczcie, że cała dolna połowa tabeli P4P NT (miejsca 20-38) składa się prawie w całości z uczestników, którzy rozegrali wszystkie 8 sezonów i mają wyniki od -8.31 (saczken) do -23.39 (Hellah). Jak oni mają rywalizować z kimś kto raptem 2 sezony temu zaczął z wynikiem 0, skoro muszą najpierw wyjść z tak głębokiego dołka jaki mają po walce w 8 pełnych sezonach?
Zostawiam wpis do rozważenia, jak to można rozwiązać w przypadku P4P?
Mi póki co nasuwają się dwa pomysły, nie wiem czy dobre:
1) Może ujemny punkt do klasyfikacji łącznej za każdy opuszczony sezon?
lub
2) Wymagany do otrzymania pasa udział w więcej niż 50% sezonów i reset całego rankingu P4P po określonej liczbie rozegranych sezonów?
Może macie lepsze pomysły, lub uważacie, żeby zostawić zasady w obecnej formie bez żadnych zmian?