Konflikt USA-Wenezuela

Było mniej "spektakularnie" jakkolwiek to brzmi, niż się spodziewaliśmy :joer:

Niezłą chałturę odjebał z tym przemówieniem, w sumie w swoim stylu i ego lifcie. Ten bon dla żołnierzy też ostry :beczka: Dobre wkupne w łaski wojska.


Największy przegrany tego konfliktu na razie to Tucker. Wielu pisze o kompromitacji.
 
Republikański przeciwnik Trumpa- jeśli chodzi o narkotyki to czemu nie atakujemy Meksyku, Chin lub Kolumbii?!

Tu chodzi o ropę i zmianę reżimu.


 
Konto @Nowyswiat24 na X:

W tej rozgrywce ropa ma drugorzędne znaczenie. To jest gra o odzyskanie półkuli zachodniej i kontrolowanie tak Atlantyku i Pacyfiku od północy na południe. Wypchnięcie Chin, Rosji ale też Iranu. Wenezuela jest kluczowa bo zamyka basen morza Karaibskiego w de facto wewnętrze morze pod nadzorem USA i raczej nie ma innej możliwości niż siłowe rozwiązanie bo w innych krajach można przeprowadzić wybory, jak w Argentynie, Peru, Chile nawet w Kolumbii mimo dyktatorskich zapędów Petro. Zostaje Nikaragua z dyktatorskim reżimem Ortegii i Kuba . Wenezuela to był skarbiec z którego finansuje się Kuba i organizacje lewackie na świecie ale też politycy lewicowi w Europie.
 
Spojrzenie republikanina za Trumpem na ten konflikt.


Moje oświadczenie w sprawie prawdopodobnej operacji wojskowej w Wenezueli.„Nicolas Maduro to morderczy dyktator, który zabijał niewinnych Wenezuelczyków i Amerykanów. Wykorzystał otwartą granicę Joe Bidena, aby wysłać dziesiątki tysięcy okrutnych przestępców, w tym członków gangu Tren de Aragua, którzy zatruwali nasze społeczności uzależniającymi narkotykami, przejmowali budynki mieszkalne, gwałcili i zabijali nasze kobiety.Taki stan rzeczy jest nie do utrzymania.Prezydent Trump wykazał się ogromną cierpliwością i opanowaniem. Kilka tygodni temu ostrzegł Maduro, by opuścił Wenezuelę, aby ratować swoje życie. Maduro zignorował bezpośredni rozkaz prezydenta Trumpa i teraz podejmuje misję samobójczą.W przeciwieństwie do niemal wszystkich innych konfliktów zagranicznych ostatnich 25 lat, Stany Zjednoczone rzeczywiście mają wyraźny, żywotny interes narodowy w stabilnej i prosperującej Wenezueli. Dlaczego? Niestabilna Wenezuela oznacza nieustanny napływ narkotyków, przestępców i migrantów, którzy zatruwają, terroryzują i obciążają Amerykanów.Stabilna Wenezuela oznacza, że dziesiątki tysięcy Wenezuelczyków mieszkających na Florydzie będą mogły wreszcie wrócić do domu, gdy tylko mordercza komunistyczna dyktatura zostanie zastąpiona legalnym rządem demokratycznym.Popieram działania prezydenta Trumpa mające na celu zneutralizowanie zagrożenia, jakie reżim Maduro stwarza dla naszego kraju. Skuteczna interwencja musi być precyzyjna i szybka, a nie ciągnąca się w nieskończoność wojna czy eksperyment mający na celu budowanie narodu.Jeśli zostanę wybrany na gubernatora Florydy, z niecierpliwością oczekuję wizyty w wolnej Wenezueli i nadzorowania reemigracji dziesiątek tysięcy wenezuelskich migrantów, którzy obecnie mieszkają na Florydzie.Prosimy, poświęćcie dziś chwilę na modlitwę za naszych dzielnych żołnierzy, którzy wkrótce mogą wziąć udział w tej akcji, a także o bezpieczeństwo niewinnych cywilów w Wenezueli.Niech Bóg błogosławi Amerykę.James T. Fishback Kandydat Partii Republikańskiej na gubernatora Florydy.
 
Pierwsze posty w tym temacie, były coś w stylu po co ten temat, bo nikt nie wierzyl w pomarańczowego.

Ja wiedziałem, że on sobie nie da w kaszę dmuchać i wcześniej czy później uderzy. Śledzę faceta od 2016, bo przez kolejne dekady długo nie powtórzy się taki facet na fotelu USA.

To tak jakby u Nas karty rozdawał Korwin lub Braun. Szkoda, że już tylko 2 lata tej ery zostało, a potem nudna polityka jakich wiele.
 

Hmm, trochę to dziwne, dodatkowo to sugeruje nadchodzące dziwne czasy, bo wygraną żydów przypieczętuje zniszczenie całego świata zgodnie z ich wizją.

Garść ludzi zostanie jako niewolnicy, a reszta wybici.
 
Juz niektórzy węszą spisek odnośnie nagrody.
1767439892304.jpeg
 
Pierwsze posty w tym temacie, były coś w stylu po co ten temat, bo nikt nie wierzyl w pomarańczowego.

Ja wiedziałem, że on sobie nie da w kaszę dmuchać i wcześniej czy później uderzy. Śledzę faceta od 2016, bo przez kolejne dekady długo nie powtórzy się taki facet na fotelu USA.

To tak jakby u Nas karty rozdawał Korwin lub Braun. Szkoda, że już tylko 2 lata tej ery zostało, a potem nudna polityka jakich wiele.
Na spokojnie byku, wszyscy raczej są świadomi że Trump to beczka prochu i może odjechać każdą akcję.
Ale facet mi się przejadł i przejrzałem na oczy, silny wobec słabych, słaby wobec silnych. Putin go robi z wazeliną, Zeleskiego nie potrafił usadzić.
To dobrze że chociaż w siatkę tego Maduro złapał biednego, którego pewnie wspólasy sprzedali za amnestie i prawo do bycia namiestnikami.

Ja tam wolę nudę już, i nie chcę takich er, które otwierają puszkę pandory :no no:
 

Tylko jak Trump ma ostro postawić się Putinowi? Wenezueli 2.0 nie będzie, bo Rosja to inny kaliber, więc tu nawet Trump nie pomoże.

Dlatego tu krytyka Trumpa zawsze mnie mnie śmieszy, po prostu pat i tyle.

Chyba, że chcecie 3 wojnę światową, a nawet jeśli nie to Ruski mogą zrobić akcje samobójcza i podłożyć trochę broni nuklearnej na świecie za atak.

Tutaj nie ma jak z tego wyjść.
 
Trump właśnie udzielił wywiadu Fox news po ataku. I powiedział, że trzeba pomyśleć co zrobić z Meksykiem, bo tam też rządzą cartele, a nie władza.

Moim zdaniem tylko straszy i oprócz Wenezueli za jego kadencji już w Ameryce Południowej nic nie wybuchnie.

Media, też dostaly sraczki, ale prawda jest taka, że ,,wojna" z Wenezuelą właśnie się skończyła. Wenezuela nawet nie pierdnie. Teraz czekają nas już tylko zwykłe polityczne rozmówki. Koniec przedstawienia.
 
Back
Top