Konflikt Rosja-Ukraina

Najgorszy argument. Podatki wywindowane w chuj ale na dzieciorobów dali przynajmniej :fjedzia:

Socjalistyczne kurwy.

Wprowadzenie tego 500+ to było najgorsze wydarzenie w tym kraju od wielu lat, przebija smoleńsk i śmierć papieża.

To jak przepierdalane sa pieniądze to jest bajka, a jeszcze sie ludzie cieszą ze im 'oddaja' jak zabrali im 2x więcej.

Kolejnym smutnym wydarzeniem jest windowanie minimalnej do chorych sum, kolejne socjalistyczne kurestwo.
No i co zrobili ci drudzy? Przyszli i zwaloryzowali 500 plus do 800 dopierdalając rekordowy deficyt. Zachowali też 13 i 14 emeryturę. Po co? Żebyś widział, że dostajesz od państwa, bo przy waloryzacji mógłbyś zapomnieć.
 
Pińcet a teraz 800+ nie jest tragiczne. Dużo kasy wraca w Vacie przecież a takie danie wszystkim równo jest łatwiejsze i tańsze niż robienie jakiś progów. Potem będą artykuły typu "rodzice zarobili o złotówkę za dużo i stracą świadczenie".

800+ należy traktować jako comiesięczny zwrot podatku za posiadanie dzieci.
 
No i co zrobili ci drudzy? Przyszli i zwaloryzowali 500 plus do 800 dopierdalając rekordowy deficyt. Zachowali też 13 i 14 emeryturę. Po co? Żebyś widział, że dostajesz od państwa, bo przy waloryzacji mógłbyś zapomnieć.

A wyobrażasz sobie że jakaś partia teraz powie, przed wyborami albo po objęciu władzy:
,,chuj, nie ma 800+, nie ma 13 i14 emerytury” ?
 
Nie wdając się w szczegóły sprawdziłeś ile inflacji było przez ostatnie trzy lata w innych krajach a ile w Polsce?
W sprawie 800+ to przecież najpierw muszą komuś zabrać żeby dać. Z powietrza te pieniądze się nie biorą.
Co do samego świadczenia to skoro i tak nikt tego nie ruszy to przynajmniej powinni zabrać je upaincom i innym obcym oraz nierobom którzy zrobili sobie z tego sposób na życie.
sprawdzałem to jak inflacja zaczęła lecieć w górę i była mniej więcej na równym poziomie w krajach europejskich. Wiadomo, że nie wszędzie będzie tak samo ale to chyba głównie rosło od pandemii, przynajmniej ja jako obywatel podwyżki odczułem od tego momentu. Nie mowie już o podwyżkach energii bo jak zakładałem piec na eko groszek płaciłem 700 zł za tonę najlepszego a teraz 1600 za najgorszy.
Kredyt z 1200 na miesiąc poszedł mi na 2500.
Ja na prawdę nie twierdzę że 800 + jest idealne, oczywiście, że można to lepiej uregulować, zgadzam się z obcymi jak i z tym że patusom się nie należy ale nie wierzę w to, że gdyby teraz zabrali to świadczenie to magicznie ceny wróciłyby do stanu przed jego wprowadzenia. Każdy rząd od 89 roku tylko coraz więcej zabierał, żaden nic nie oddał. Wiem, że trzeba najpierw zabrać żeby dać, nie jestem debilem ale to śmieszne 800 zł to jest nic przy socjalach zachodu i jest to nic przy tym co wydajemy żeby przeżyć w tych czasach.
Większość przecież i tak wyda to w sklepie więc jakiś procent wraca spowrotem do budżetu.

Nie lap za słówka, oczywistym jest ze nie chodziło o wszystkich pobierających 500 a o to ze naród sprzedał sie za grosze
Ale gdzie naród się sprzedał? Obiecali i wprowadzili a za co sprzedał się naród który teraz glosowal? Uwierz mi, że zwykły człowiek ma w dupie politykę i to na kogo głosować, pracuje uczciwie a martwi się czy będzie miał na końcu miesiąca co dać dziecku do jedzenia albo czy będzie mógł zapłacić czynsz czy rachunek za prąd. Dorosłość polega na tym że bierzesz odpowiedzialność za rodzinę, nie życzę nikomu sytuacji w której będzie w sklepie się zastanawiał czy kupić dziecku kinder niespodzianke bo ma ostatnie 10 zł w portfelu i nie wie co będzie dalej. Codziennie rozgrywają się dramaty zwykłych ludzi i oni mają w piździe głęboko kto rządzi i na kogo pójdą głosować, w dupie ma kto jest ruski a kto niemiecki. Nie każdy jest przedsiębiorcą któremu coś wychodzi i ma pieniądze i spokojny sen. Dla wielu załamanie się jakiejś gałęzi gospodarki a co za tym idzie zwolnienie z zakładu pracy to jest cios po którym ciężko się podnieść szczególnie, że były niedawno dobre czasy, dobre na wzięcie kredytu, budowę domu, dzieci itp. Sam przez ostatnie lata przeżyłem wiele i uwierz mi, że wiem co mówię z perspektywy zwykłego obywatela.
 
Zamiast socjalu powinny być ulgi dla dużych rodzin i tyle. W trosce o demografię. Niestety nikomu na tym nie zależy
A wyobrażasz sobie że jakaś partia teraz powie, przed wyborami albo po objęciu władzy:
,,chuj, nie ma 800+, nie ma 13 i14 emerytury” ?
Chuj. Wyobrażam sobie. Konfederacja. A później były heheszki, że 7% i wywracanie stolika.
Zamiast 800+ powinno być skracanie wieku emerytalnego rodzicom trójki dzieci na przykład z 65 na 55
Dokładnie. Niech nic nie dają, byleby nie zapierdalali.
 
Wiem, że trzeba najpierw zabrać żeby dać, nie jestem debilem ale to śmieszne 800 zł to jest nic przy socjalach zachodu i jest to nic przy tym co wydajemy żeby przeżyć w tych czasach.
Większość przecież i tak wyda to w sklepie więc jakiś procent wraca spowrotem do budżetu.

Zachód nie miał prawie pół wieku komunizmu, za to wieki kolonializmu.

Bony dla dzieci też zwracały by kasę do budżetu i wspomagały gospodarkę a byłoby mniej marnotrawienia tej kasy.
 
Zamiast 800+ powinno być skracanie wieku emerytalnego rodzicom trójki dzieci na przykład z 65 na 55
Zamiast socjalu powinny być ulgi dla dużych rodzin i tyle. W trosce o demografię. Niestety nikomu na tym nie zależy
Popieram, ekonomistą nie jestem, ale na przykład wyjebanie vatu z produktów dla dzieci/rodziny. Karty dużych rodzin są spoko i jakieś granty społeczne etc. Zwolnienie z podatku lub zmniejszenie od ilości dzieci. Sumarycznie na mój chłopski rozum (wyjaśnijcie mnie jeśli się mylę) lepiej żeby państwo straciło teraz na takich ulgach, ale "wyhodowało" obywateli którzy nakręcą koniunkturę i będą ręce do pracy niż nie zrobić nic a i tak państwo w czasie i tak padnie przez demografię. W ZUS i emeryturę na pewno nie wierzę że dostanę.
Mam szczęście że z mądrą kobieta jestem, ona makiawelicznie mówi że dzieci to zabezpieczenie i kapitał, dla nas na starość. Szkoda że ludzie się tym nie kierują, i są całe stada singli, które potem rozbiorą pieniądze i nie będzie komu na nich pracować.
 
 
1000043384.jpg
 
To jest jakieś rozwiązanie.

A w kontrze zrobić rzeczywisty program ulg dla rodziców plus dotowanie stricte dzieciaków.
Żeby zrobić program który będzie normalnie funkcjonował trzeba normalnego rządu a my nie mamy perspektyw na taki. Zrobili dotacje dla żłobków i co? Żłobki podniosły ceny i w rzeczywistości budżet domowy się nie zmienił. Wydawałeś 800 zł na dziecko w żłobku, poszła dotacja 500 na żłobek od rządu, od nowego miesiąca koszt żłobka 1300 i wydajesz i tak 800…
Tu nie jest problemem nazwa czy sposób świadczenia a idioci którzy nie potrafią ich porządnie wprowadzić tak żeby faktycznie działały.
 
Popieram, ekonomistą nie jestem, ale na przykład wyjebanie vatu z produktów dla dzieci/rodziny. Karty dużych rodzin są spoko i jakieś granty społeczne etc. Zwolnienie z podatku lub zmniejszenie od ilości dzieci. Sumarycznie na mój chłopski rozum (wyjaśnijcie mnie jeśli się mylę) lepiej żeby państwo straciło teraz na takich ulgach, ale "wyhodowało" obywateli którzy nakręcą koniunkturę i będą ręce do pracy niż nie zrobić nic a i tak państwo w czasie i tak padnie przez demografię. W ZUS i emeryturę na pewno nie wierzę że dostanę.
Mam szczęście że z mądrą kobieta jestem, ona makiawelicznie mówi że dzieci to zabezpieczenie i kapitał, dla nas na starość. Szkoda że ludzie się tym nie kierują, i są całe stada singli, które potem rozbiorą pieniądze i nie będzie komu na nich pracować.
Jakkolwiek to nie zabrzmi to dzieci są inwestycją. I bynajmniej nie jest to cyniczne podejście. Wiadomo, że gwarancji nie ma, bo różnie w życiu bywa, ale przy normalnych, zdrowych relacjach i dobrym wychowaniu jest to zabezpieczenie starości. Jak ZUS pierdolnie, a jebnie bankowo i zostaną śmieciowe stawki albo jakiś dochód gwarantowany to właśnie na ich barkach będzie utrzymanie starych. Można się z tego śmiać, ale tak właśnie będzie. Chyba, że ktoś będzie składał długopisy po godzinach albo sprzedawał grzyby przy drodze... chociaż z drugiej strony bez umowy nie przejdzie, a z terminalem do lasu też może być ciężko.
 
Żeby zrobić program który będzie normalnie funkcjonował trzeba normalnego rządu a my nie mamy perspektyw na taki. Zrobili dotacje dla żłobków i co? Żłobki podniosły ceny i w rzeczywistości budżet domowy się nie zmienił. Wydawałeś 800 zł na dziecko w żłobku, poszła dotacja 500 na żłobek od rządu, od nowego miesiąca koszt żłobka 1300 i wydajesz i tak 800…
Tu nie jest problemem nazwa czy sposób świadczenia a idioci którzy nie potrafią ich porządnie wprowadzić tak żeby faktycznie działały.

Tak jest że wszystkim, patrz takie zasiłki pogrzebowe i ceny w zakładach pogrzebowych.

Jeżeli państwo i tak wpierdala się we wszystko to żeby dotacje miały sens nich zamraża ceny usług w danych sektorach albo wymyśli inne rozwiązanie.

Ogólnie, mamy czas doraźnej polityki bez szerszej perspektywy, słynna ,,polityka ciepłej wody w kranie”, dać minimum, ewentualnie trochę kiełbasy wyborczej i jakoś się dotoczymy do kolejnej kadencji.
 
Popieram, ekonomistą nie jestem, ale na przykład wyjebanie vatu z produktów dla dzieci/rodziny. Karty dużych rodzin są spoko i jakieś granty społeczne etc. Zwolnienie z podatku lub zmniejszenie od ilości dzieci. Sumarycznie na mój chłopski rozum (wyjaśnijcie mnie jeśli się mylę) lepiej żeby państwo straciło teraz na takich ulgach, ale "wyhodowało" obywateli którzy nakręcą koniunkturę i będą ręce do pracy niż nie zrobić nic a i tak państwo w czasie i tak padnie przez demografię. W ZUS i emeryturę na pewno nie wierzę że dostanę.
Mam szczęście że z mądrą kobieta jestem, ona makiawelicznie mówi że dzieci to zabezpieczenie i kapitał, dla nas na starość. Szkoda że ludzie się tym nie kierują, i są całe stada singli, które potem rozbiorą pieniądze i nie będzie komu na nich pracować.
Ja też ekonomista nie jestem ale jestem w 100% przekonany, że nasze pomysły i rozwiązania lepiej sprawdziły by się niz te obecne. Wystarczy zobaczyć kto staje się ekspertem od czego w rządzie. Przypomnę tylko że wcislo i szczerba są w PE w komisji obrony czy coś kurwa takiego.
My tu możemy na forum wypracować najlepszy na świecie program socjalny i podatkowy ratujący państwo i obywateli ale to nic nie da.
Problemem są ludzie którzy nami rządzą i ci którzy na nich głosują. Dlatego jest ta dyskusja, ani pis ani po nie wprowadza zmian których byśmy oczekiwali.
 
Jakkolwiek to nie zabrzmi to dzieci są inwestycją. I bynajmniej nie jest to cyniczne podejście. Wiadomo, że gwarancji nie ma, bo różnie w życiu bywa, ale przy normalnych, zdrowych relacjach i dobrym wychowaniu jest to zabezpieczenie starości.
Otóż to, akurat o to jestem spokojny, olej w głowie jest, doświadczenia także, psychologia na zawodzie, będzie dobrze. Daj Bóg dwóch synów i będzie git.
Problemem są ludzie którzy nami rządzą i ci którzy na nich głosują. Dlatego jest ta dyskusja, ani pis ani po nie wprowadza zmian których byśmy oczekiwali.
Gdyby elity były kozackie to by rozpoznały też że to kwestia trendów społecznych, trochę pozytywnej inżynierii społecznej nie zaszkodzi. Zamiast tego mamy tą złą i polaryzację.
 

Sławomir Mentzen chodzi po Lwowie i piętnuje tam pomniki Bandery, mówiąc, że Bandera był terrorystą, który zamordował polskiego ministra spraw wewnętrznych. Takie to były czasy. Piłsudski też był terrorystą, który też robił zamachy terrorystyczne na rosyjskie pociągi i nikt mu tego nie wypomina, wręcz przeciwnie – to jest jego chwała

Jak komuś nie chce się odpalić artykułu to cytuję
 
Tak jest że wszystkim, patrz takie zasiłki pogrzebowe i ceny w zakładach pogrzebowych.

Jeżeli państwo i tak wpierdala się we wszystko to żeby dotacje miały sens nich zamraża ceny usług w danych sektorach albo wymyśli inne rozwiązanie.

Ogólnie, mamy czas doraźnej polityki bez szerszej perspektywy, słynna ,,polityka ciepłej wody w kranie”, dać minimum, ewentualnie trochę kiełbasy wyborczej i jakoś się dotoczymy do kolejnej kadencji.
Dlatego zamiana pis na po jest totalnym debilizmem bo lepiej byłoby naprawiać tych co coś dali niż wybierać to co zabierze nam resztki tego co zostało. Chcemy zmienić coś na lepsze to wybierzmy coś innego niż to co już było.

Gdyby elity były kozackie to by rozpoznały też że to kwestia trendów społecznych, trochę pozytywnej inżynierii społecznej nie zaszkodzi. Zamiast tego mamy tą złą i polaryzację.
Ile to już razy zgadzaliśmy się, że nasi politycy są gówno warci.. niestety tak samo jak nasze wywody bo głosuje ciemna masa i stare powiedzenie, że dwóch żuli spod sklepu przegłosuje profesora jest zawsze na czasie..
Boli tylko, że wielu inteligentnych młodych ludzi dało się w to wciągnąć i nie będziemy jeszcze długo mieć normalnych rządów bo to zaszło za daleko
 


Nie żebym chciał wkładać kij w mrowisko i bronił TVNu (pozdro @szplin) ale technicznie rzecz biorąc ma rację, metody były terrorystyczne.

Uwarunkowania się różniły,
PPS walczył z zaborcą który wymazał polskie państwo z mapy świata, Bandera z suwerennym państwem Polskim.

Nie mam na myśli oczywiście późniejszych działań OUN/UPA bo Wołyń był zorganizowanym ludobójstwem.
 
A wyobrażasz sobie że jakaś partia teraz powie, przed wyborami albo po objęciu władzy:
,,chuj, nie ma 800+, nie ma 13 i14 emerytury” ?
A jedna partia zwróciła nawet uposażenia dawnym sbolom z wyrównaniem wstecz...
:roberteyeblinking:
Ta ponoć dobra zmiana.

Nie żebym chciał wkładać kij w mrowisko i bronił TVNu (pozdro @szplin) ale technicznie rzecz biorąc ma rację, metody były terrorystyczne.
Ale włożyłem ;)
Uwarunkowania się różniły,
PPS walczył z zaborcą który wymazał polskie państwo z mapy świata, Bandera z suwerennym państwem Polskim.

Nie mam na myśli oczywiście późniejszych działań OUN/UPA bo Wołyń był zorganizowanym ludobójstwem.
No właśnie te późniejsze działania przekreślają jakiekolwiek zrównywanie tych dwóch osób.
A Hitler był serdecznym kompanem jako kapral w wojsku podczas I wojny światowej. Lubiany, dowcipny i pomocny... I zwierzęta bardzo lubił. A to świadczy o człowieku przecie...
7fjR.gif
 
Wydawałeś 800 zł na dziecko w żłobku, poszła dotacja 500 na żłobek od rządu, od nowego miesiąca koszt żłobka 1300 i wydajesz i tak 800…
coś tanio, u mnie żłobek 2000 (przed programem aktywnie w żłobku było 1600) za pobyt + 400-500 za wyżywienie. Przedszkola publicznego też nie ma w okolicy więc tutaj 1000 za pobyt i 400-500 za wyżywienie. Ostatnio sobie podsumowałem to tylko na żłobek/przedszkole/zajęcia dodatkowe idzie mi 4402 zł miesięcznie (już biorąc pod uwagę dopłatę aktywnie w żłobku, bez tego byłoby 5902zł).
 
Nie żebym chciał wkładać kij w mrowisko i bronił TVNu (pozdro @szplin) ale technicznie rzecz biorąc ma rację, metody były terrorystyczne.

Uwarunkowania się różniły,
PPS walczył z zaborcą który wymazał polskie państwo z mapy świata, Bandera z suwerennym państwem Polskim.

Nie mam na myśli oczywiście późniejszych działań OUN/UPA bo Wołyń był zorganizowanym ludobójstwem.

 
A jedna partia zwróciła nawet uposażenia dawnym sbolom z wyrównaniem wstecz...

Ale my tu nie o tym …

:mamedwhat:
Ale włożyłem ;)

IMG_3614.gif


No właśnie te późniejsze działania przekreślają jakiekolwiek zrównywanie tych dwóch osób.
A Hitler był serdecznym kompanem jako kapral w wojsku podczas I wojny światowej. Lubiany, dowcipny i pomocny... I zwierzęta bardzo lubił. A to świadczy o człowieku przecie...

A kiedyś każdy był słodkim dzieckiem i srał w pieluchy.

:mamedwhat:
 
Back
Top