Konflikt Rosja-Ukraina

Szoszonow w naszym kraju jest tak wielu, ze pijani rozjeżdżają swoich ziomkow, oczywiscie niedojeb mial zakaz prowadzenia pojazdow mechanicznych za jazde pod wplywem.

 
Z cyklu banderyzm to tylko folklor na upadlinie


be760aa32aa7bbf83dea828f291b1b42,860,0,0,0.jpg


andrij-sadowy-pod-pomnikiem-stepana-bandery-we-lwowie-1-i-2019-r-fot-032-ua-rada-miasta-lwowa-...jpg


mewa-pluje-ha-tfu.jpg
 
Później było 200 tysięcy, teraz jest ok. 100 tysięcy, za kilka lat to będzie "promil" a następnie się okaże, że to paljaki tam mordowali Ukraińców a nie odwrotnie i to Polsza ma przepraszać bo jak nie...!

Kotara.
Według prof. Motyki (badania z przed kilku lat), szacowana liczba wymordowanych może dochodzić nawet do 500 tyś., to jest wynik badań naukowych, a nie politycznego wykorzystywania historii. Liczby tej nie da się jednak udowodnić tworząc imienne listy itd. (liczono spalone wioski, domy itd.), w związku z tym każdy będzie mówił to co mu pasuje.

Popieram Ukrainę w tej wojnie i życzę im zwycięstwa, ale nie widzę warunków do dobrej współpracy, skoro nie potrafimy sobie poradzić z taką prostą sprawą, to przecież, politycznie jest proste jak drut. Ale uważam, że większa wina jest po stronie naszych władz, doprowadzili do tego, że mają nas za frajerów, i tak jesteśmy traktowani.
 
Według prof. Motyki (badania z przed kilku lat), szacowana liczba wymordowanych może dochodzić nawet do 500 tyś., to jest wynik badań naukowych, a nie politycznego wykorzystywania historii. Liczby tej nie da się jednak udowodnić tworząc imienne listy itd. (liczono spalone wioski, domy itd.), w związku z tym każdy będzie mówił to co mu pasuje.

Popieram Ukrainę w tej wojnie i życzę im zwycięstwa, ale nie widzę warunków do dobrej współpracy, skoro nie potrafimy sobie poradzić z taką prostą sprawą, to przecież, politycznie jest proste jak drut. Ale uważam, że większa wina jest po stronie naszych władz, doprowadzili do tego, że mają nas za frajerów, i tak jesteśmy traktowani.
Czyli wina Polaków!
 
Według prof. Motyki (badania z przed kilku lat), szacowana liczba wymordowanych może dochodzić nawet do 500 tyś., to jest wynik badań naukowych, a nie politycznego wykorzystywania historii. Liczby tej nie da się jednak udowodnić tworząc imienne listy itd. (liczono spalone wioski, domy itd.), w związku z tym każdy będzie mówił to co mu pasuje.

Popieram Ukrainę w tej wojnie i życzę im zwycięstwa, ale nie widzę warunków do dobrej współpracy, skoro nie potrafimy sobie poradzić z taką prostą sprawą, to przecież, politycznie jest proste jak drut. Ale uważam, że większa wina jest po stronie naszych władz, doprowadzili do tego, że mają nas za frajerów, i tak jesteśmy traktowani.
Motyka chyba najczesciej przytacza liczbe ok.100 tys Polakow. Chyba, ze ostatnio cos sie zmienilo.
 
Motyka chyba najczesciej przytacza liczbe ok.100 tys Polakow. Chyba, ze ostatnio cos sie zmienilo.
Takie liczby zapamiętałem z książki "Od rzezi wołyńskiej do akcji "Wisła", ale może coś pomyliłem, sprawdzę w wolnej chwili.
 
To co, Matuesz na chorobowe i Andziej jako zwierzchnik sił zbrojnych za namową nowego premiera wysyła polskich chłopaków na upaine? :jarolaugh:
 
Back
Top