Komentatorzy w polskim MMA.

bodajże z tym Panem co komentował KSW po angielsku to musiał chyba ustąpić pola w tym obszarze, nawet na zapowiedziach gość nieźle sobie krzyczał.
Ten pan, czyli Will Vanders, to akurat dowod na to, iz moja teoria o formie przewyzszajacej tresc niekoniecznie zawsze jest prawdziwa ;)
 
Oczywiście numer jeden to duet Janisz - Juras. Jedyny pełen emocji, wiedzy. Goście z ESC są tragiczni. Dobrze, że za radą kogoś z forum wiem już, iż mogę przełączyć ich na komentarz oryginalny zmieniając język. Niestety, wciąż widać, że nie mają pojęcia o MMA. Nie są nim zainteresowani prywatnie, nie pasjonują się tym. Przeskoczyli z Tony'ego Hawka, czy Monster Tracków. Czasem słychać jak sami są zaskoczeni tym, co mówią. A jak podczas walki Hunt vs Big Foot 2 jeden się podniecał, że to zwycięstwo w szóstej rundzie to już nie mogłem tego słuchać. Fajnie, że oglądał pierwszą walkę, ale powtarzanie tego w kółko było jak oczekiwanie medalu za to, że to powiedział. Do mnie są dramatyczni, sztuczni. To tyle :)
 
@Tidzej tylko raz miał pełno energii- jak nagrał SSS gdzieś z wyjazdu ( szkoła?) i nawciagal się koksu, czy czegoś innego, by lepiej wypaść,gdy go zjebalismy, że przynudzał szenę wcześniej ;)))
 
W polskim MMA niezaprzeczalnie Janisz i Juras, choć jak czasem komentował jakiś zawodnik MMA to fajnie to wychodziło. Pamiętam np. Kułaka, czy Janka.

W polskiej TV to Goldberg i Rogan na ESC:lol:
 
Back
Top