Jacek Murański przerwał serię przegranych. Na gali PRIME MMA 17, która 13 czerwca odbyła się w Częstochowie, "Muran" niejednogłośną decyzją sędziów pokonał Rashida Azzaieva.
Ruszył od pierwszych sekund Murański na rywala. Biegł za nim przez całą klatkę. Trafił „Muran”, ale po chwili odpowiedział Azzaiev i celnie trafił rywala. Po trzydziestu sekundach starcie zwolniło. Ciosy padały wyłącznie raz na jakiś czas. Obaj byli już nieco zmęczeni. Żaden z zawodników nie zanotował zdecydowanej przewagi.
Nie działo się zbyt dużo w drugiej rundzie. Murański cały czas szedł do przodu. Azzaiev bazował głównie na kontarach. Dopiero w drugiej połowie odsłony próbował przejąć inicjatywę. Częściej pod koniec rundy trafiał Rashid Azzaiev, który nie był aż tak bardzo zmęczony, jak Murański.
Dobrze zaczął trzecią rundę „Muran” - złapał rywala pod siatką, trafił serią, na co Azzaiev odwrócił się i zaczął uciekać. Sędzia od razu zaczął go upominać. Murański cały czas szedł do przodu. Kolejna seria ciosów po minucie. Azzaiev był bardzo pasywny. Sędzia zaczął upominać jednego, jak i drugiego. Wykrzyczał do zawodników, że to miał być „hooligan style”, a nie sparing, zachęcając ich do wymian. Końcówka rundy należała do Murańskiego, który nadal szedł do przodu z kolejnymi uderzeniami.
Jacek Murański wszedł do klatki z serią czterech przegranych z rzędu. W ostatnich walkach pokonywali go kolejno Natan Marcoń, Krzysztof Ryta, Paweł Mikołajuw i Jarosław Kozieł.
Wcześniej 57-latek wygrywał między innymi z Maciejem Wiewiórką, Pawłem Jóźwiakiem i Marcinem Najmanem, przegrywał natomiast z Robertem Pasutem, Arkadiuszem Tańculą i Pawłem Jóźwiakiem.
Rashid Azzaiev stoczył drugą walkę. Wcześniej na gali SHORT MMA 3 został znokautowany w pierwszej rundzie przez Olafa Kasprzyka.