Siedem
NoLife FC
To ty na początku drogi jesteś ;) dasz radę, będzie dobrze.Grubo ^^
To ja niemal równo 2 lata temu miałem taki depresyjny okres. Z 1,5 miesiąca picia samemu w domu, czasem nosy, siedzenie do 3-5, zaczynanie dnia o 14.
Potem był przełom.
Dzisiaj trochę we mnie pękło spierdolenie pierwszego kwartału tego roku, ale easy, nie upadlam się
E: prócz tej wódy o której pisałem to jeszcze miałem zawsze pół lodówki browarów, żeby nie zabrakło, no i żeby mieć co otworzyć następnego dnia po obudzeniu, byłem skończony swego czasu xD




